artykuly-Derdowski Jan Hieronim
Losowe zdj?cie
Zachód s?o?ca
Pomerania
Wygl?d strony

(2 skórki)
Kaszëbskô Jednota | www.kaszebsko.com
Stowarzyszenie Osób Narodowo?ci Kaszubskiej

Derdowski Jan Hieronim
Author: Stanis?aw Geppert (sgeppert at nigdzie dot eu)
Published: 18.07.2003
Rating 5.52
Votes: 52
Read: 9372 times
Article Size: 11.62 KB

Printer Friendly Page Tell a Friend

Data urodzenia Jana Hieronima Derdowskiego to 9 marca 1852 roku. Miejsce: Wiele - ówczesny powiat chojnicki, obecnie ko?cierski. Zgodnie z ówczesnym zwyczajem, na co dzie? u?ywano drugiego imienia, po kaszubsku Jarosz, którym to imieniem pó?niejszy poeta si? podpisywa?. W wieku 9 lat opuszcza pisarz ojczyste Kaszuby i pod kuratel? stryja, dzier??cego parafi? pod Lubaw?, kontynuuje tam edukacj? w prywatnym progimnazjum. Rok pó?niej jest ju? uczniem gimnazjum katolickiego w Chojnicach, by po czterech kolejnych latach zosta? z niego usuni?tym, za wydaje si? , swój mocno „sowizdrzalski” charakter.

Edukacj? kontynuuje w Braniewie na Warmii, gdzie niesiony romantycznym porywem, w wieku 15 lat, wraz z dwoma kolegami porzuca szko?? i udaje si? do W?och, by stan?? w obronie n?kanego przez Garibaldiego papie?a Piusa IX. Zostaje zatrzymany w Padwie i w zwi?zku z brakiem dokumentów osadzony w areszcie za w?ócz?gostwo. Po trzech miesi?cach wraca do Prus i uczy si? w gimnazjum w Che?mnie, a nast?pnie w Olsztynku, gdzie najprawdopodobniej z?o?y? egzaminy maturalne.

W 1870 rozpoczyna prac? w pozna?skiej ksi?garni Mieczys?awa Leitgebera, która w przeci?gu oko?o 20 lat wykszta?ci?a spor? liczb? ksi?garzy, pó?niejszych polskich dzia?aczy na Pomorzu i Prusach Wschodnich. W Wielkopolsce by? równie? nauczycielem domowym w szlacheckich domach, a w 1875 wraca na pó?tora roku na Kaszuby jako nauczyciel w domu polskiego dzia?acza Franciszka Schrödera w Kobysewie pod Kartuzami. W tym czasie nawi?za? pierwsze kontakty z „Gazeta Toru?sk?”.

W roku 1877 pisarz jest ju? we Francji, wiedziony m.in. ciekawo?ci? wystawy powszechnej w Pary?u. Pracuje tam jako wo?nica w tramwajach konnych, a podczas samej wystawy jest t?umaczem w dziale austriackim biura generalnego. Po pó?torarocznym pobycie Derdowski wraca do kraju, z braku pieni?dzy cz??? drogi pokonuje pieszo.

W 1879 rozpoczyna sta?? prac? w „Gazecie Toru?skiej’, która z przerwami trwa do 1885 r. Jest to okres najwi?kszej aktywno?ci literackiej pisarza, na który przypada wydanie w ca?o?ci, w roku 1880, sztandarowego dzie?a „O Panu Czorli?scim, co do Pucka po sece jacho?. Ze?go? dla swojech druchow kaszub?ciech Jarosz Derdowski”.

Ksi??ka ta z punktu widzenia rozwoju kaszubskiej literatury ma znaczenie dwojakie. Z jednej strony jest to post?p w stosunku do publikacji Ceynowy, wynikaj?cy z niew?tpliwego talentu, literackiej swady i naturalno?ci Derdowskiego. Z drugiej jednak strony autor praktyczne ograniczy? warstw? j?zykow? do jedynie, znanej sobie, bliskiej polszczy?nie gwary wielewskiej i bazowa? na polskich znakach diakrytycznych, nie oddaj?cych ró?norodno?ci g?osek kaszubszczyzny. Powoduje to, ?e jego ksi??ka nie tyle wpisuje si? w naturalny rozwój literatury kaszubskiej, co bardziej w nurt polskiego ruchu narodowego, który a? do lat 90 tych XX w spycha? kaszubszczyzn? do roli polskiej gwary.

Florian Ceynowa, ojciec kaszubskiego ruchu narodowego, ustosunkowa? si? do „Czorli?skiego” w nast?puj?cy sposób: „Jarosz Derdowski najpierw si? ze mn? zaprzyja?ni?, otrzyma? w podarunku moje dzie?ka, a potem uda? si? do przeciwnego obozu (...) i wyda? ‘Pana Czorli?skiego’ po swojemu”

Co ciekawe, nawet taka serwilistyczna wzgl?dem polsko?ci ksi??ka nie spotka?a si? z aprobat? Józefa Ignacego Kraszewskiego, ówczesnego nestora polskiego pisarstwa, który dla naszego „?gôrza” by? wyra?nym autorytetem. Wydaje si?, ?e Derdowski nie doczeka? si? odpowiedzi na ?aden z licznych wysy?anych do polskiego pisarza listów, a jedyn? reakcj? Kraszewskiego by?a dezaprobata wyra?ona na ?amach polskiej prasy wzgl?dem twórczo?ci w „narzeczu kaszubskim”. A naszemu autorowi zasugerowa?, ?e lepiej by zrobi?, gdyby próbowa? Kaszubów „nauczy? czysto po polsku mówi? i pisa?”. Zreszt? Kraszewski mia? wyra?ny uraz do ruchu kaszubskiego, a zw?aszcza do ojca literatury kaszubskiej Floriana Ceynowy, tak daleko posuni?ty, ze nawet nie zawaha? si? nazwa? mowy spotkanego w Sopocie Kaszuby „j?zykiem wychowa?ców p. Ceynowy”

Jednak pragmatycznie my?l?cy polscy krytycy dostrzegli, ?e ksi??ka idealnie wpisuje si? w nurt narodowopolskiej reakcji na idee równouprawnienia Kaszubów w?ród s?owia?skiej rodziny narodów, g?oszone przez Ceynow?. Historyk literatury Józef Tretiak na ?amach „Gazety Lwowskiej” pisa?: ”Ani narzecza kaszubskiego nie mo?na uwa?a? za osobny j?zyk, ani garstki Kaszubów za osobny naród. By?y wprawdzie usi?owania w przeciwnym kierunku, ale zdaje si? (..) na nic si? nie przyda?y. Najlepszym tego dowodem jest ksi??ka p. Derdowskiego, napisana w narzeczu kaszubskim o Kaszubach i dla Kaszubów, ale przej?ta duchem polskim od pocz?tku do ko?ca”

W sierpniu 1882 w zwi?zku z powa?nym kryzysem „Gazety Toru?skiej” w poszukiwaniu lepszego ?ycia rusza w ?wiat. Najpierw trafia do Petersburga, by po miesi?cu by? ju? w Warszawie, gdzie jego pobyt miejscowy bywalec opisuje w nast?puj?cy sposób: „...autor ‘Czarli?skiego’ (...) jako osobliwo?? i curiozum cieszy si? dwutygodniowa s?aw?, rozrywany po herbatkach literackich i pokazywany ’?ywcem’ na salonach”. Pó?niej jedzie do Cieszyna, a nast?pnie, równie? bez powodzenia, próbuje stabilizacji w Krakowie. Nastrój pisarza w tym okresie oddaj? jego w?asne s?owa: „Dot?d ba?em si? tylko biedy niemieckiej i wmawia?em w siebie, ?e polskiej si? nie dam, ale ju? i ta jako? za ?mia?o do ócz mi zagl?da...”. Potem szuka? jeszcze swego miejsca we Lwowie, nast?pnie w Bytomiu, gdzie jednak nie uzyska? obiecanej pracy w „Katoliku”, by wróci? ostatecznie po pó?torarocznej podró?y na Pomorze.

Wzgl?dna stabilizacja w Toruniu zaowocowa?a kolejnym utworem poetyckim, tym razem napisanym po polsku, p.t. „Walek na jarmarku”, satyr? na pozbawiaj?ce si? w?asnej tradycji, ulegaj?ce modom spo?ecze?stwo wiejskie oraz zainspirowane dwusetn? rocznic? wiede?skiej wyprawy Sobieskiego - „Kaszube pod Widnem” - obok „Czorli?sczigo” najpopularniejsze dzie?o pisarza.

Po latach burzliwego ?ycia Derdowski zacz?? my?le? o za?o?eniu rodziny. Poznana na prze?omie lat 1883-84 , po latach ?ona, Joanna Lubowiecka córka organisty z Golubia, aktorka tamtejszej grupy teatralnej sta?a si? obiektem matrymonialnych aspiracji pisarza. Na drodze do formalizacji zwi?zku stan?? ojciec panny m?odej, który nie widzia? w pisarzu osoby b?d?cej w stanie zapewni? stabilne ?ycie córce, a prócz tego jako spokojny obywatel pa?stwa pruskiego niech?tnie patrza? na Derdowskiego, który mia? za sob? drobne wyroki s?dowe za swój ostry j?zyk publicysty czy tez jako redaktor odpowiedzialny „Gazety Toru?skiej”.

Zastanawiaj?ce jest, ?e w tej sytuacji pisarz utrzymywa? sta?y kontakt ze sw? wybrank?, a jednocze?nie prowadzi? o?ywion? korespondencj? o charakterze zdecydowanie bardziej ni? przyjacielskim z poznan? w po?owie 1884 r. Marcel? Dudzi?sk? z Che?mna. Na przeszkodzie sakramentalnej finalizacji tego zwi?zku stan??o podobno wed?ug wiarygodnej informacji „stanowisko pewnej powa?nej osoby, która (..) je stronie ?e?skiej stanowczo odradza?a” Ostatecznie panna Marcela wysz?a za miejscowego ko?odzieja. Ta nag?a wiadomo??, ?e adorowana przez niego kobieta wybra?a na m??a nie jego, literata, lecz zwyk?ego rzemie?lnika, wp?yn??a na Derdowskiego tak mocno, ?e wg notatki „Gazety Toru?skiej” z marca 1885 r.„ by? tak rozstrojony nerwowo, ?e trzeba go by?o uj?? policyjnie w pewnej ober?y, aby czy sobie czy innym nie wyrz?dzi? szkody rewolwerem, którym si? wygra?a?.”

Nieco wcze?niej pod koniec 1884 r wyda? humorystyczn? pie?? „Wracanie ?ydów do Palestyny” przedrukowan? jeszcze tego samego roku przez o?rodek polonijny w Chicago. Humor tego dzie?ka by?, delikatnie mówi?c, specyficzny i ociera? si? wg obecnych standardów o granice paszkwilu. Za? pocz?tek 1885 r przyniós? publikacj? kolejnej ?artobliwej kaszubskiej powiastki „Jasiek z Knieji” b?d?cej swoist? apoteoz? przywi?zania do ziemi i „wiary ojców”

Po opisanych wydarzeniach zwi?zanych z problemami osobistymi Derdowski prze?y? kolejne rozczarowanie, tym razem natury finansowej. Okaza?o si? , ?e w zapisach ojca zwi?zanych z przepisywaniem rodzinnego gospodarstwa pisarzowi przypad?a suma znacznie ni?sza od oczekiwanej przez niego jak i od sum przydzielonym pozosta?emu rodze?stwu. Ostatecznie pozbawi?o go to nadziei na finansow? podstaw? wydawania w?asnej gazety o której marzy? i mog?o to by?, oprócz generalnej ch?ci poprawy swej pozycji materialnej, bezpo?rednim impulsem emigracji do Ameryki.

W 1885 staje ?gôrz na drugiej pó?kuli. Trafia do Chicago nast?pnie do Detroit, Buffalo, Nowego Jorku i ponownie do Detroit pisuj?c przez ten czas w kilku gazetach polonijnych. Prawdziw? stabilizacj? znalaz? dopiero w Winonie w stanie Michigan, gdzie osiad? w lutym 1886 roku, by po pocz?tkowych perturbacjach przej?? na siebie g?ówny ci??ar redagowania pisma „Wiarus”, który to tygodnik w sierpniu 1888 kupi? na w?asno??. Sw? ostatni? ksi??k?, antologi? przys?ów, „Nórcyk kaszubsci abo koruszk i jedna maca j?drnyj prowde” opublikowa? w 1897 r.

Dzia?alno?? Derdowskiego nie by?a wolna od sporów i konfliktów charakterystycznych dla ca?ego ?rodowiska polonijnego, by? atakowany z wielu stron, jednak jego gazeta uzyska?a ju? pewn? pozycj? na ryku i Derdowski móg? po raz pierwszy w ?yciu zazna? stabilizacji materialnej, czego m.in. rezultatem wydaje si? by? jego imponuj?ca tusza widoczna na zdj?ciach z tego okresu.

Wyznacznikiem tej stabilizacji jest równie? przybycie do Ameryki w II po?owie 1887 roku Joanny Lubowieckiej, jego pierwszej ukochanej z Golubia. Po??czenie tych dwu osób sta?o si? mo?liwe dopiero po ?mierci ojca oblubienicy, który przeciwstawia? si? temu zwi?zkowi. W dniu 21 listopada mia? miejsce ich ?lub, którego owocem by?a czwórka dzieci, z których pierwsza dwójka ch?opiec i dziewczynka zmar?a jeszcze w okresie niemowl?cym. Kolejna córka Helena jako jedyna do?y?a s?dziwego wieku. Ostatnia córka ma??e?stwa Derdowskich, Maria Hieronima (Harriet) zmar?a w wieku 32 lat na gru?ic?. Sam Derdowski w roku 1898 przechodzi wylew i umiera 13 sierpnia 1902 roku.

By? to cz?owiek o niew?tpliwie wielkiej osobowo?ci, otwarty na ?wiat, ch?onny tego ?wiata i wydaje si? pozbawiony jakiegokolwiek przed nim l?ku, którego ?ycie w niczym nie przypomina?o przewidywalnych i schematycznych losów, które s? udzia?em absolutnej wi?kszo?ci ludzi. Z naszego punktu widzenia mo?na mie? tylko ?al, ?e w wieku zaledwie 9 lat opu?ci? kaszubski ?wiat nie tylko w sensie fizycznym, ale przede wszystkim duchowym i od tego czasu kszta?towa? si? w?ród i pod wp?ywem Polaków, w ca?o?ci przejmuj?c ich postrzeganie sprawy kaszubskiej. Jego twórczo?? jest kaszubska tylko w formie, w tre?ci jest absolutnie polska. Nie ma w niej nic wspólnego z wcze?niejszymi ideami Ceynowy, czy dwudziestowieczn? proz? Majkowskiego.

Jednak to w?a?nie on jest w tej chwili najbardziej znanym kaszubskim twórc? po?ród swych pobratymców. Od chwili przej?cia w 1920 roku w?adzy nad Kaszubami przez Polsk?, w praktyce sta? si? on naturalnym literackim podk?adem do wyzuwania Kaszubów z ich to?samo?ci i zast?powania jej kultur? i j?zykiem narodu dominuj?cego w Rzeczpospolitej. Za? jego ?artobliwe zakl?cie „Ni ma Kaszub bez Poloni a bez Kaszub Polsci”, mimo widocznej coraz bardziej z ka?d? mijaj?c? dekad? rozbie?no?ci z rzeczywisto?ci?, wci?? jest ideologicznym wytrychem, skutecznie zast?puj?cym wi?kszo?ci Kaszubów chwil? refleksji nad faktycznym losem gin?cego na naszych oczach j?zyka i narodu.



1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
Komentarze wyrażają poglądy ich autorów. Administrator serwisu nie odpowiada za treści w nich zawarte.
Wyró?nienia
Medal Stolema 2005   Open Directory Cool Site   Skra Ormuzdowa 2002