artykuly-Kochany „Nasz Dzienniku” i Ty – Ojcze Rydzyku!
Losowe zdjęcie
Rewa
Pomerania
Wygląd strony

(2 skórki)
Kaszëbskô Jednota | www.kaszebsko.com
Stowarzyszenie Osób Narodowości Kaszubskiej

Kochany „Nasz Dzienniku” i Ty – Ojcze Rydzyku!
Author: Imię i nazwisko ;) (pomeranus at wp dot pl)
Published: 30.11.2005
Rating 7.88
Votes: 56
Read: 13745 times
Article Size: 4.51 KB

Printer Friendly Page Tell a Friend

Nie wiem, czym zasłużyłem sobie na tak wielki zaszczyt, żeby zagościć na łamach „Naszego Dziennika” (26-27.11.2005 r.), tym niemniej z radością przyjmuję fakt, że o mnie piszecie i że piszecie niedobrze. To dobrze! Jeśli Wy – siła przewodnia Narodu Polskiego, macie o mnie złe zdanie to znaczy, że jestem człowiekiem przyzwoitym.

W wywiadzie z niejakim Feliksem Pieczką, niegdyś parlamentarzystą z ramienia Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego, obecnie zaś Wybitnym Pomorzoznawcą, zatytułowanym „Nie ma Polski bez Kaszub, a Kaszub bez Polski”, przeczytałem: „To, że się chce oderwać Kaszuby od Polski, to nie są mrzonki. Nie tak dawno kaszubski separatysta >>von<< Piechowski rozrzucił na terenie Kaszub 30 tys. ulotek mówiących o tym, że nie jesteśmy narodowości polskiej, tylko kaszubskiej”.

I tu mam do Was trochę żal! Piszcie sobie jak chcecie, piszcie łgarstwa, piszcie brednie wierutne, piszcie tak jak lubicie, ale nazwiska nie przekręcajcie! Nazywam się von Piechowski, a nie „von” Piechowski. Łatwo zapamiętać: von Piechowski - identycznie jak mój Pradziad Franciszek rozstrzelany w 1939 r. przez gestapo oraz stryjeczny dziad Franciszek Józef, więzień KL Dachau. Może to nazwisko wygląda trochę głupio, trochę nie-wszechpolsko, może kojarzy się z Niemcami, ale z dwojga złego wolę być kojarzony z Bogislavem Herzogiem von Pommern, niż z jakimś grzybkiem. Zwłaszcza jeśli jest to grzybek halucynogenny.

Kochany „Nasz Dzienniku”! Czytelników zapewne irytuje monotonia w nazywaniu mnie „kaszubskim separatystą”. Nie można inaczej? Na przykład: secesjonista, irredentysta, rozłamowiec, zdrajca, padalec, renegat, woda na młyn bońskich odwetowców... Też niezgodne z prawdą, a jakże soczyście brzmi! Może naród to kupi, bo naród jest głupi – jak powiada Jacek Kurski, mając na myśli Święty Naród Polski. Ja się jednak z diagnozą pekińczyka braci K. („bullterier” brzmi nieco na wyrost) nie zgadzam.

Jak na separatystę przystało, zaraz po wstaniu z łóżka zastanawiam od czego miałbym się dzisiaj odseparować. W roku ubiegłym odseparowałem się od Torunia, a raczej od ulicy Żwirki i Wigury w Toruniu, skąd w eter płynie Słowo Boże, a i szatańskie, gdy Bóg rozum odbiera.

Dziś od rana w samym sercu Kaszub knuję przeciwko Polsce. Łypię okiem i myślę: co by tu oddzielić?! Oddzielam więc: obierki od ziemniaków (obiad trzeba zrobić, bo żona w pracy), bieliznę do prania (osobno białą, osobno kolorową) oraz ziarno od plew (wyrzucając do kosza niektóre dzienniki). Od Polski oddzielać się nie zamierzam, nawet jeżeli będą tego ode mnie wymagać popłuczyny po Romanie Dmowskim, bo Polskę po prostu lubię! A jeśli idioci będą nadal siać zamęt w mediach, to sprzedam radio (telewizora bowiem nie posiadam) i wyjadę w Bory Tucholskie – w końcu to też Polska, a przy tym Pomorze!

Co do ulotek, o których wspomniał pan Pieczka, to rzeczywiście było ich około 30 tysięcy, ale byłbym samochwałą, gdyby to mnie miał przypaść wyłączny zaszczyt w kultywowaniu kaszubskiej tradycji narodowej. Pomagało mi wielu Kaszubów – starych, młodych i w średnim wieku. Wbrew temu, co napisaliście, ulotka nie mówiła o tym, kto jest Kaszubą, a kto Polakiem. Nie namawiała też do utworzenia Kaszubskiej Strefy Wolnocłowej, ani Kaszubskiego Bantustanu. Mówiła o tym co może robić człowiek wolny – deklarować taką narodowość, do jakiej się poczuwa.
Narodowość kaszubską można było deklarować jeszcze w III RP i ponad pięć tysięcy obywateli z tej wolności skorzystało. Pozostali Kaszubi zadeklarowali narodowość polską i ich wybór szanuję! Jak będzie w IV RP wie zapewne jedynie Ojciec Dyrektor, Pan Przewodniczący Kaczyński i przywódca lewicy niepracującej Andrzej Lepper.

Działacze narodowosocjalistyczni z b. ZChN-u przypisują mi sympatie, bądź pochodzenie niemieckie. Jeśli już miałbym wybierać, to wolałbym pochodzenie żydowskie - zawsze chciałem być choćby powinowatym Matki Bożej (która choć jest Królową Polski, prawdopodobnie nie była Polką) i Alberta Einsteina. Co do sympatii proniemieckich, to rzeczywiście – lubię Niemców, lubię też Polaków, Rosjan, Szkotów, Amerykanów, Arabów... Nie lubię natomiast idiotów - zwłaszcza na łamach „Naszego Dziennika”, ale powoli się do nich przyzwyczajam.

Z życzeniami wielu sukcesów na tropach Pankaszubskiego Spisku Mędrców Syjonu!

Tomasz Antoni von Piechowski – kaszubski separatysta (z endeckiej nominacji)

Puck, dn. 29.11.2005 r.



1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
Komentarze wyrażają poglądy ich autorów. Administrator serwisu nie odpowiada za treści w nich zawarte.

Wysłane przez: Wątek
slawekas
Wysłano:: 9.5.2006 21:37  Zaktualizowany: 9.5.2006 21:37
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany: 15.5.2005
z: Lipnica, Gochy
Wiadomości: 5
 jak to z Derdowskim?
To jak to jest? Nie ma Kaszub bez Polonii, a bez Kaszub Polski, czy nie?

Wysłane przez: Wątek
Realista
Wysłano:: 9.5.2006 23:19  Zaktualizowany: 9.5.2006 23:19
Nie mogę oderwać się od tej strony!
Zarejestrowany: 26.9.2004
z:
Wiadomości: 243
 Re: jak to z Derdowskim?
Cytat:
To jak to jest? Nie ma Kaszub bez Polonii, a bez Kaszub Polski, czy nie?


To je tak: Nie ma Kaszub bez Bułgarii, a bez Gruzji Portugalii.

Wysłane przez: Wątek
Pendzel
Wysłano:: 20.11.2008 10:28  Zaktualizowany: 20.11.2008 10:28
 Re: jak to z Derdowskim?
Morświny latają na podgrodziu!!!
Wyróżnienia
Medal Stolema 2005   Open Directory Cool Site   Skra Ormuzdowa 2002