artykuly-Historia MPiMK-P – krótki kurs
Losowe zdjęcie
HPIM3709
Pomerania
Wygląd strony

(2 skórki)
Kaszëbskô Jednota | www.kaszebsko.com
Stowarzyszenie Osób Narodowości Kaszubskiej

Historia MPiMK-P – krótki kurs
Author: s_ch_ (cholcha at wp dot pl)
Published: 12.04.2011
Rating 4.00
Votes: 5
Read: 4296 times
Article Size: 46.59 KB

Printer Friendly Page Tell a Friend

Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki Kaszubsko-Pomorskiej w Wejherowie ma za sobą ponad 40 lat działalności. Powszechnie kojarzone jest z Pałacem Przebendowskich, w którym od kilkunastu lat ma swoją siedzibę. Ale nie zawsze tak było.

Pomysł powołania w Wejherowie muzeum regionalnego pojawił się w tutejszym środowisku kulturalnym już na pocz. II Rzeczypospolitej. Mimo zaangażowania się w ten projekt samego Aleksandra Majkowskiego, trudne czasy międzywojenne uniemożliwiły jego materializację - z zachowanej korespondencji przebija obecnie jedynie blady refleks planów. Zaraz po wojnie na przeszkodzie stanęła zaś ideologia i polityka władz oraz katastrofalna sytuacja materialna kraju i regionu. Dlatego np. pomysł Stefana Szumskiego, który od 1948 r. prowadził Powiatowy Ośrodek Krzewienia Kultury i Sztuki (zmieniony potem w Towarzystwo Kultury i Sztuki, a w 1950 r. zlikwidowany), by utworzyć Muzeum Ziemi Wejherowskiej, nie ziścił się. Część zebranych przez niego zabytków kultury materialnej przekazano do Gdańska, reszta się rozproszyła na miejscu i trafiła w ręce prywatne. (Myśli, by prezentować je w wydzielonej ekspozycji u przyszłym muzeum, nie zrealizowano.) Padały pomysły założenia w Wejherowie jakiegoś Domu Kultury Kaszubskiej lub Instytutu Kaszubskiego, które nie powstały.
Zaraz po wojnie Franciszka Majkowska, mieszkająca wtedy w Białogórze, próbowała tam gromadzić jakieś eksponaty, z pewnością w oparciu o własne zbiory, ale przedsięwzięcie się nie udało. Od maja do lipca 1950 r. prezentowano w Wejherowie kartuską wystawę kaszubskiej sztuki ludowej, która zgromadziła ponoć wielotysięczną widownię. Rok później, od lipca do września 1951 r. F. Majkowska pokazywała kaszubskie eksponaty w świetlicy Ligi Kobiet, gdzie była instruktorem. W 1952 r. kaszubską wystawę szkolną zorganizował też Hubert Suchecki.
W zasadzie dopiero rok 1956 i powstanie w mieście oddziału Zrzeszenia Kaszubskiego dodało życia inicjatywom regionalnym i skonsolidowało tutejszych działaczy, twórców i nauczycieli. Już w grudniu 1956 r., na początku działań Zrzeszenia - doraźnych, literackich, towarzyskich, teatralnych i muzycznych - zakiełkowała myśl o trwalszej inicjatywie i poczęto gromadzić pamiątki, dzieła sztuki ludowej, narzędzia, a także publikacje. Najwięcej zebrano ich w Powiatowej i Miejskiej Bibliotece Publicznej w Wejherowie przy ul. Sobieskiego 221, gdzie w grudniu 1963 r. z inicjatywy Adama Patoka - ówczesnego kierownika Powiatowego Domu Kultury, Jerzego Kiedrowskiego - kierownika wydziału kultury Prezydium Powiatowej Rady Narodowej, i Edmunda Kamińskiego - młodego działacza kaszubskiego, stworzono specjalistyczny dział regionalny, głównie piśmiennictwa, którym opiekowała się kierownik biblioteki p. Irena Kamecka. Rozesłano listy do twórców, naukowców i publicystów, które dały pokaźny efekt. Łącznie uzbierano spory regał, bo ponad 400 pozycji, w tym wiele cennych. Eksponaty nieodpłatnie przekazywały osoby prywatne, m.in. prof. Gerard Labuda, Otylia Szczukowska, Izabella Trojanowska, Jan Trepczyk, Leon Roppel, Wojciech Kiedrowski, ks. Bernard Sychta, Lech Bądkowski, Feliks Marszałkowski i prof. Andrzej Bukowski, oraz instytucje, tak różne jak Towarzystwo Naukowe w Toruniu i PKS Kartuzy (ówczesne miejsce pracy E. Kamińskiego). Oficjalnie na rzecz przyszłego muzeum zbierano je od początku 1965 r. Inicjatywę już na starcie popierały Towarzystwo Rozwoju Ziem Zachodnich, Zrzeszenie Kaszubskie (później Kaszubsko-Pomorskie) oraz jego klub „Pomorania”, Kluby Młodych Kaszubów (od 1958 r.), Klub Młodej Inteligencji Kaszubskiej z Kartuz oraz wejherowski Klub Młodych im. Leona Heykego. Temat sondowały władze i działacze kulturalni z Gdańska. Zbiory związane z muzyką gromadziło też pierwsze ognisko muzyczne w Wejherowie.
Od 28 sierpnia 1962 r. przez ok. 2 miesiące prezentowano w Wejherowie w PDK, ul. 12 Marca 193, „wystawę poświęconą piśmiennictwu kaszubskiemu”, współorganizowaną przez PDK, ZK i TRZZ, zaś 16 listopada 1964 r. otwarto tam wystawę prasy pomorskiej, czynną do 27 listopada. Przedstawiono na niej ok. 200 egzemplarzy (lub kopii) periodyków - głównie polskojęzycznych - ukazujących się na Pomorzu od 1850 do 1945 r., takich jak „Nadwiślanin”, „Gazeta Toruńska”, „Gazeta Gdańska”, „Gazeta Grudziądzka” czy „Wiadomości Wejherowskie”. Zebrano je przy współpracy Książnicy Miejskiej z Torunia i Muzeum Kaszubskiego z Kartuz. Obie inicjatywy dały silny impuls idei zorganizowania w mieście stałej placówki o charakterze muzeum.
Wystaw kaszubskich twórców ludowych było w Wejherowie więcej. 20-30 marca 1965 r. PDK prezentował „XX-letni dorobek w dziedzinie haftu, plecionkarstwa, malarstwa na szkle i rzeźby”. 6 października 1965 r. otwarto ekspozycję ceramiki ludowej, a 30 lipca 1966 r. wystawę dorobku twórców ludowych powiatu wejherowskiego. Po miesiącu miała ona być prezentowana również w Rumi i Redzie.
Równocześnie pisało się w prasie i dyskutowało o projektach. Wiosną 1965 r. W. Kiedrowski upominał się o „pełną realizację zamysłu”, który podjęto przed laty, a którym miały być „biblioteka książek kaszubsko-pomorskich” i „muzeum literatury kaszubskiej”. Wtedy też wejherowska biblioteka wyłożyła 4 tys. zł na zakup odnośnych publikacji, wydała też pierwszy „informator” oraz zaczęła kompletować podobno taśmotekę (!). Po roku J. Kiedrowski omawiał „wejherowskie trwałe fakty kulturalne” i wymienił dwa projekty: „Muzeum Książki i Prasy Kaszubsko-Pomorskiej” oraz „Regionalne Muzeum Muzyczne”. Później jednak te plany musiały się zlać w jedno.
Różnych koncepcji było zresztą w tym czasie wiele. Od pomysłu Muzeum Martyrologii Ziemi Wejherowskiej przez różne wersje placówki kulturalnej aż do ogromnego obiektu gromadzącego całokształt wiedzy o regionie i obejmującego praktycznie wszystkie dziedziny nauki. Lansowali go Edmund Kamiński i wywodzący się z Wejherowa wybitny naukowiec prof. Abdon Stryszak. Zachowały się szkice ich idei, dosyć do siebie zbliżone. Wspólnym pomysłem E. Kamińskiego i A. Patoka z ok. 1964 r. była niezrealizowana Kaszubska Akademia Naukowa na podbudowie muzeum. Myślano też o Muzeum Historii Oświaty. A niektóre środowiska chciały pomysł muzeum połączyć z 1000-leciem Państwa Polskiego, które wówczas hucznie obchodzono. Symbolicznym wsparciem wysiłków wejherowian było nadanie tutejszej bibliotece imienia Aleksandra Majkowskiego, które nastąpiło 26 listopada 1966 r. Przy tej okazji wiele mówiono o planach powołania „muzeum prasy i książki kaszubsko-pomorskiej”.
26-28 września 1966 r. w ramach drugich „Dni Folkloru Pomorza Gdańskiego” odbyła się trzydniowa konferencja etnograficzna, po której zredagowano listę „pilnych, palących spraw” z tej branży. „Uwzględnienie inicjatywy powiatu wejherowskiego w zakresie stworzenia regionalnego muzeum muzycznego i muzeum literatury kaszubskiej” było jedną z nich. (W późniejszym sprawozdaniu z sesji użyto nazwy „Muzeum Literatury i Prasy Kasz.-Pomorskiej”.) W konferencji tej uczestniczył Jan Rompski i to on zaproponował powołanie „Muzeum Literatury Kaszubskiej”, a inni działacze (w tym Mieczysław Baran, Kamiński i Trepczyk) dodali do tego „i Muzyki”. Istotne w tym względzie spotkanie odbyło się po II Festiwalu Pieśni o Morzu w Wejherowie, zorganizowanym w dniach 9-10 czerwca 1968 r.
Wśród powodzi szeroko zakrojonych (i mało realnych) planów powoli krystalizował się jednak model skromniejszy - klasycznego muzeum o specjalistycznym profilu. Tak wtedy, jak i obecnie był to i jest pomysł nowatorski i oryginalny, gdyż podobnego muzeum nie ma na świecie. Trzeba też pamiętać o klimacie lat 60-tych, który nie sprzyjał akcentowaniu kaszubskości w rzekomo jednolitym ideologicznie społeczeństwie PRL-u, bo pachniało to „separatyzmem”.
Impulsem, który wtedy wydatnie pomógł zmaterializować mgliste jeszcze plany, była śmierć Franciszki Majkowskiej. Twórczyni ta zgromadziła w swym mieszkaniu przy Dworcowej 2a największą w tej części Kaszub kolekcję książek, pism, archiwaliów, haftów i eksponatów związanych z kulturą regionalną i sławnymi postaciami ruchu kaszubskiego, w tym z jej bratem Aleksandrem. Pragnęła, by jej zbiory stały się kiedyś zalążkiem muzeum. Dla zarządzania spuścizną po tej wybitnej artystce i działaczce, zmarłej 19 sierpnia 1967 r. w Iławie, ale pochowanej w Wejherowie, zostali jej ostatnią (ustną) wolą zobowiązani E. Kamiński, Jan Trepczyk, ówczesny prezes wejherowskiego oddziału ZK-P, i Miron Łukowicz, lekarz i działacz kaszubski. Za zgodą spadkobierczyni bezdzietnie zmarłej hafciarki, jej siostrzenicy Mirosławy Kulczyckiej, pamiątki po Majkowskiej zdeponowano u E. Kamińskiego. Jej mieszkanie przeszło w gestię miasta. (Nasuwa się myśl, iż byłaby ona odpowiednim patronem dla wejherowskiej placówki.)
Dla planowanej inicjatywy udało się uzyskać poparcie środowiska kulturalnego i naukowego całego województwa i Pomorza, a także przedstawicieli władz państwowych i partyjnych, z powiatowym sekretarzem PZPR Józefem Węsierskim, radnych oraz prasy. E. Kamiński wspominał nieco metaforycznie, że podjęto myśl A. Stryszaka przy aprobacie Jana Trepczyka i lekko sceptycznym nastawieniu M. Łukowicza, J. Kiedrowskiego i F. Marszałkowskiego. Pesymistą, który później ofiarnie włączył się w pracę placówki, był również red. Tadeusz Bolduan. „Nie te czasy”, mówił ponoć, a obecnie jego księgozbiór archiwum i pamiątki po nim stały się jednym z najnowszych nabytków wejherowskiego muzeum. (Zmarł w 2005 r.) Wiele pomogli entuzjastycznie nastawieni działacze kulturalni, jak np. Paweł Szefka czy Mieczysław Baran, oraz publicyści, w tym red. red. Andrzej Cybulski, Regina Osowicka, Jan Ryszard Rąbca i Izabella Trojanowska. Pojawiła się nawet notka w prasie polonijnej w USA.
Wykorzystano więc sprzyjający klimat oraz nieformalne kontakty i informacje i już 31 sierpnia 1967 r. duchowi spadkobiercy F. Majkowskiej wystąpili do Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Wejherowie o przydzielenie lokalu na muzeum. 28 września 1967 r. radny Wiktor Zarach zgłosił wniosek o przyznanie pomieszczeń przy ul. Sienkiewicza wejherowskiemu oddziałowi Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego z przeznaczeniem na „Muzeum Regionalne”, który przyjęto, a Powiatowa Rada Narodowa zobowiązała swe prezydium „do powołania muzeum literatury, prasy i muzyki kaszubsko-pomorskiej”. 15 października 1967 r. podpisano oficjalną umowę o najem lokalu na czas nieokreślony między jego właścicielką Janiną Kralewską a wejherowskim oddziałem ZK-P w osobie Jana Trepczyka.
W połowie października 1967 r. Lech Bądkowski, który do zbiorów przyszłego muzeum miał ofiarować kilka ksiąg z biblioteki Floriana Ceynowy, na łamach „Głosu Wybrzeża” omówił wejherowską inicjatywę. Wymienił przykłady bogatego życia kulturalnego tego wtedy ponad 30-tysięcznego miasta: konkursy recytatorskie, spotkania autorskie, pierwszą edycję Festiwalu Pieśni o Morzu. Wspomniał też organizujące się Państwowe Ognisko Muzyczne w Wejherowie. Decyzję o powołaniu muzeum nazwał „końcem fazy wstępnej przygotowań”. W zakończeniu wyraził nadzieję, że „w nieodległej przyszłości ojcowie miasta i powiatu będą musieli pomyśleć o zapewnieniu rozbudowującemu się ośrodkowi działalności kulturalnej Wejherowa siedziby, która by różnym, współdziałającym ze sobą jego agendom zapewniała dobre warunki pracy.”
Po wielu dyskusjach w gronie działaczy kaszubskich 28 listopada 1967 r. powstał społeczny Komitet Organizacyjny Muzeum Kaszubskiego (czasem zwanego Kaszubsko-Pomorskim) w Wejherowie w składzie: Mieczysław Baran, Irena Kamecka, Edmund Kamiński (przewodniczący), Jerzy Kiedrowski, Miron Łukowicz i Jan Trepczyk. W 1968 r. dołączyli Paweł Labudda i Zygfryd Strzebrakowski. Pierwszy, jako członek PZPR, już wtedy przewidywany był przez władze na kierownika przyszłego muzeum, drugi - razem ze Stanisławem Rejterem - zajął się stroną techniczno-administracyjną inicjatywy. Wszyscy byli członkami ZK-P, oficjalnie zresztą to oddział powołał Komitet i był jego umocowaniem prawnym.
Z pomocą radnego Zaracha udało się zdobyć 5 tys. złotych z Powiatowej Rady Narodowej na organizację placówki w lokalu przy ul. Sienkiewicza 10, który 19 października 1967 r. przyznała entuzjastom Miejska Rada Narodowa, oraz pierwsze zakupy. (Od początku 1968 r. przyszłe muzeum było regularną pozycją w budżecie PRN.) Dodatkowo na ten cel uruchomiono konto Społecznego Funduszu Muzealnego. Powiatowy skarbnik Jan Potrykus poinformował równocześnie dwa ministerstwa, każde o uzyskaniu „zgody” tego drugiego na powstanie muzeum, i w ten sposób - z pomocą pracownika Ministerstwa Kultury i Sztuki Stanisława Brzostowskiego - odblokował inicjatywę na szczeblu centralnym. Z funduszy MRN wykonano remont zaniedbanego lokalu, z pieniędzy PRN zakupiono niezbędny placówce sprzęt. a później, siłami kartuskiego PKS-u, przetransportowano doń niektóre zgromadzone już eksponaty. 10 grudnia 1967 r. opublikowano w prasie gorący apel J. Trepczyka o przekazywanie wszelkich książek i publikacji kaszubskich do przyszłego muzeum. Starano się wykorzystać zasoby pokrewnych placówek i instytucji, penetrowano też antykwariaty. Oddawano się również studiom koncepcyjnym przyszłej placówki, korzystając z zasobów Biblioteki Gdańskiej PAN i przychylności jej wicedyrektor Janiny Des Loges.
31 lipca 1968 r. Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Wejherowie jednogłośnie podjęło stosowną uchwałę. „§ 1. Tworzy się muzeum pn. »Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki Kaszubsko-Pomorskiej« w Wejherowie (...). § 2. Zadaniem Muzeum jest gromadzenie, naukowe opracowywanie, konserwowanie i udostępnianie w drodze ekspozycji zbiorów dotyczących piśmiennictwa i muzyki kaszubsko-pomorskiej oraz sprawowanie opieki konserwatorskiej nad obiektami i pomnikami mającymi znaczenie dla historii piśmiennictwa i muzyki kaszubsko-pomorskiej.” Zatwierdzono statut instytucji, który opracował J. Kiedrowski, a w uzasadnieniu uchwały - powtarzając myśl powyższą - napisano: „Istnieje społeczna potrzeba powołania placówki muzealnej, która zajmowałaby się gromadzeniem, opracowywaniem, konserwowaniem i udostępnianiem muzealiów dotyczących piśmiennictwa i muzyki kaszubsko-pomorskiej. Powiat wejherowski nie posiada żadnej placówki muzealnej, a ma wszelkie możliwości prowadzenia właśnie Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki Kaszubsko-Pomorskiej.” Dokument podpisali: przewodniczący Prezydium Powiatowej Rady Narodowej Bronisław Rocławski i sekretarz PPRN Jerzy Olejnik. Wejherowska PRN wzięła też muzeum na swój „garnuszek”. W tym też momencie Komitet Organizacyjny uznał swoją misję za zakończoną.
Wspomniany statut, konsultowany z wojewódzkim konserwatorem zabytków Tadeuszem Chrzanowskim, częściowo powtarzał sformułowania uchwały, precyzował też charakter nowopowstałej placówki, która miała być „instytucją o charakterze naukowo-badawczym i oświatowym”, podawał też obszerną listę jej głównych zadań, zamkniętą w 10 punktach i rozwijającą zapisy przywołanej uchwały. W muzeum widziano bibliotekę i pracownię konserwatorską, a w jego strukturze - Radę Naukową, która zaczęła działać 2 lata później. Zapowiadano też nieokreślone bliżej „wydawnictwa muzealne”. Plany były zatem bardzo ambitne, a powstająca placówka - tylko pierwszym oddziałem znacznie większej całości.
Muzeum oficjalnie rozpoczęło swą działalność 1 września 1968 r. w 2 pokojach o pow. 63 m2 na parterze budynku przy ul. Sienkiewicza 10. Pierwszym jego kierownikiem został Paweł Labudda, z zawodu nauczyciel historii, absolwent UMK, piszący się wtedy „Labuda”. Był on na początku jedynym etatowym pracownikiem merytorycznym instytucji i jedną z czterech osób w niej pracujących. Posiadała ona wtedy ok. 1500 eksponatów, głównie książki (ponad 800) i prasę, nie licząc kolekcji zgromadzonej w wejherowskiej bibliotece, która znajdowała się wówczas w magazynie PiMBP i trafiła do muzeum dopiero w połowie lat 70-tych.
Pierwszym posunięciem nowej instytucji było wydrukowanie („na okaziciela”!) ozdobnych „serdecznych podziękowań za dotychczasowe zainteresowanie” osobom zasłużonym dla powołania placówki, wraz z „prośbą o dalszą współpracę i przekazywanie ewentualnych darów na adres Muzeum”. Nie wiemy dokładnie kto je otrzymał, być może byli to ofiarodawcy książek do działu PiMBP. Ale jednym z pierwszych wielkich dobroczyńców MPiMK-P w tamtych latach był wejherowski PKS, który ofiarował mu solidną maszynę do pisania! Dużą sensacją był telewizyjny wywiad P. Labuddy dla TV Gdańsk.
Dość szybko zaplanowano poszerzenie placówki do czterech pomieszczeń o zróżnicowanym przeznaczeniu (w tym czytelni, chociaż skończyło się jedynie na kąciku z dostawianym krzesłem) i dodanie dwóch dalszych etatów - urzędniczego i pomocniczego. W powiększonym w ten sposób muzeum zaczęli wówczas pracę sekretarka Maria Białas (zam. Ziółkowska) i palacz Paweł Tramowski, który przepracował w nim 9 lat. Zaś na początku 1969 r. przybyło dwóch pracowników merytorycznych, którymi byli Mieczysław Baran i Edmund Kamiński, zdążywszy uzupełnić wykształcenie średnie, co było warunkiem zatrudnienia w muzeum. Zajmowało ono wtedy prawą połowę parteru budynku przy Sienkiewicza i szybko zaczęło dusić się z nadmiaru eksponatów i braku miejsca. Po 3 latach przeniesiono MPiMK-P na ul. Sobieskiego 239, przy okazji uzyskując jeden etat - sprzątaczki, którą przez ok. rok była Zofia Noweta. Potem tę ważną funkcję pełniła Agnieszka Szwaba (do 1982 r.). W 1984 r. zdobyto dla muzeum dodatkowy lokal przy ul. Wałowej 14a, z przeznaczeniem na magazyn, w którym obecnie mieści się Dział Literatury i Prasy. A największą przeprowadzkę muzeum przeżyło w kwietniu 1995 r., gdy udało się dla jego potrzeb uzyskać Pałac Przebendowskich/Keyserlingków.
Pierwsze lata działalności MPiMK-P wiązały się z porządkowaniem, katalogowaniem i konserwacją zbiorów. W 1969 r. zorganizowano pierwsze „pokazy” muzealnych eksponatów, które odbyły się w lokalach PDK i PRN. Na przełomie lat 1969/70 współorganizowano większą i dłuższą wystawę poświęconą 60-leciu Kaszubskiego Okręgu Śpiewaczego, zaś w 1971 r. przygotowano seans filmowy „Twórcy ludowi pow. wejherowskiego”. W kręgach lokalnych działaczy mówiono już o przeniesieniu muzeum do Pałacu; 20 kwietnia 1970 r. stosowną uchwałę podjęła nawet PPRN. 10 października 1970 r. w Kościerzynie, na posiedzeniu ZG ZK-P poświęconym muzealnictwu regionalnemu, o działalności MPiMK-P mówił E. Kamiński. Z tego materiału powstał artykuł drukowany w następnym roku w „Pomeranii”. Również w 1971 r. P. Labudda opublikował dłuższy komunikat o placówce w piśmie „Ziemia Gdańska”.
Przez te lata głównie gromadzono zbiory. Kupowano ok. 1000-1500 eksponatów rocznie, po kilkaset otrzymywano od osób prywatnych w postaci darów oraz od instytucji jako „przekazy”. Ich łączny stan na koniec roku 1971 wyniósł ok. 6600 eksponatów. Gromadzono je w czterech kategoriach: historia, literatura, prasa i muzyka. Głównie były to jednak książki, czasopisma i rękopisy, choć posiadano też np. grafiki, plakaty i fotografie, a nawet ok. 130 dzieł sztuki. Zaczęto myśleć nad opracowaniem i skatalogowaniem zbiorów. Wiele myślano też o profilu placówki oraz jej „zasięgu” terytorialnym, którym jak wstępnie ustalono, miały być z grubsza ówczesne województwa bydgoskie, gdańskie i koszalińskie. Planowana wielodziałowość pozostawała dość długo marzeniem - musiały wystarczyć jednoosobowe stanowiska.
Powszedni dzień pracy ambitnej placówki wyglądał najczęściej tak, że rano pojawiali się w niej Labudda i Kamiński i przez długie godziny porządkowali i katalogowali zbiory. Potem zostawiali klucz u ekspedientki sąsiadującego z muzeum sklepu nabiałowego i wyjeżdżali w teren, a po południu przychodził Baran, odbierał klucz i zajmował się swoimi eksponatami muzycznymi. Muzeum korzystało też grzecznościowo ze sklepowego telefonu - pracująca tam wtedy p. Krystyna Glaeser wspomina, że gdy ktoś dzwonił do muzeum, musiała zamknąć swój sklep i obejść cały budynek, by zawołać kogoś z pracowników do telefonu. Własny telefon (nr 29-56) muzeum otrzymało po przeniesieniu się na Sobieskiego.
W tych latach przygotowano też pierwsze publikacje: dwa szkice z historii ruchu chóralnego w regionie autorstwa M. Barana, przewodnik po Ziemi Wejherowskiej Franciszka Mamuszki, biografię Antoniego Abrahama pióra T. Bolduana, sylwetkę Otylii Szczukowskiej, którą napisał R. Kukier, tom opowiastek Aleksandra Labudy „Kąsk do smjechu”, zbiór poezji ks. Leona Heykego „Kaszëbsczié spiewë” (skopiowany przez ZK-P po paru latach) i kilka przewodników po organizowanych wystawach. (W opracowaniach dorobku MPiMK-P wymienia się też książkę Jana Drzeżdżona „Piętno Smętka”, która nie nosi jednak explicite żadnych śladów współpracy autora z muzeum.) Za kadencji P. Labuddy istniał w MPiMK-P dział muzyczny, oficjalnie zamknięty w 1989 r. Ofiarnie pracowali w nim m.in. P. Szefka, M. Baran, E. Kamiński i M. Ziółkowska, ta ostatnia do 1972 r. Łącznie pracowało w muzeum już wtedy 8 osób, w tym 4 pracowników naukowych.
Od początku planowano związać działalność ściśle muzealną z pracą naukową. Powołano wspomnianą Radę Naukową, która miała być „organem doradczym i opiniodawczym kierownika muzeum”. Jej pierwsze posiedzenie odbyło się 26 października 1970 r. Przewodniczącym rady był od początku (do 1 stycznia 1992 r.!) wybitny historyk, absolwent wejherowskiej szkoły średniej, prof. Gerard Labuda, jego zastępcami doc. Ryszard Kukier, historyk z Torunia, i mgr Jerzy Kiedrowski, sekretarz PPRN, zaś sekretarzem ówczesny docent Stanisław Gierszewski, historyk z Uniwersytetu Gdańskiego. Członkami byli też: dziennikarz Tadeusz Bolduan (wtedy również zaoczny student historii na UMK, późniejszy sekretarz, wiceprzewodniczący i przewodniczący Rady), germanista prof. Franciszek Grucza, doc. Wacław Kmicic-Mieleszyński z PWSM Gdańsk, dr Marian Pelczar z gdańskiej biblioteki PAN oraz wejherowianie: dr Kazimierz Siudziński z gdyńskiego MIR-u i prof. Abdon Stryszak. Mimo przeróżnych trudności grono to spotykało się średnio dwa razy do roku i konferowało dość owocnie, opiniując m.in. inicjatywy i plany pracy placówki oraz wydawnictwa. Jego skład odświeżano zasadniczo co trzy lata. Dość szybko zrezygnowali Kukier, Mieleszyński i Pelczar, a na ich miejsce weszli pisarz i wydawca Leon Roppel, rodem z Wejherowa, oraz dyrektor Muzeum Pomorskiego w Gdańsku Janusz Wąsowicz. Wkrótce wiceprzewodniczącym RN został I sekretarz KP PZPR Józef Węsierski, bez wątpienia zasłużony dla kultury miasta i powiatu. Poprzez jego osobę muzeum nawiązało współpracę z powstałym w 1973 r. (z przekształcenia istniejącego w Wejherowie od 1965 r. oddziału Gdańskiego Towarzystwa Przyjaciół Sztuki) Towarzystwem Przyjaciół Ziemi Wejherowskiej.
W 1972 r. nakładem muzeum ukazał się pierwszy (z trzech) „Informator” muzealny - dość obszerny zeszyt z referatem kierownika placówki oraz trzema przeglądowymi szkicami tyczącymi zasobów MPiMK-P, tj. prasy, muzyki i zbiorów specjalnych. Labudda opisał powstanie i działalność muzeum w pierwszych trzech latach jego istnienia oraz plany na następne trzy. Szeroko omówił specyfikę „unikalnej placówki muzealnej, jaką jest Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki Kaszubsko-Pomorskiej w Wejherowie”. Zaznaczył, że muzeum łączy w sobie modele muzeum etnograficznego i historycznego, że jest „uzupełnieniem” działalności innych muzeów, że terenem swego działania wkracza na obszar ich zainteresowań, ale jest to naturalne i nieuniknione. Napisał, że program działania jest docelowo wyznaczony przez ambitne wizje inicjatorów muzeum i że „jego realizacja musi być obliczana na dziesięciolecia”, a w zaistniałej sytuacji „naczelnym zadaniem Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki Kaszubsko-Pomorskiej w Wejherowie jest zajęcie się zagadnieniami kultury duchowej w takim zakresie, jak zostało to określone obowiązującym statutem.”
Wspomniany „ramowy plan działania” na lata 1972-75 obejmował kilka dziedzin. Planowano badania terenowe wsi Chwaszczyno, Luzino i Wierzchucino, które miały zaowocować monografiami tych miejscowości (ale nie powstały). W planach wydawniczych znalazło się 12 pozycji - do końca lat 70-tych światło dzienne ujrzała połowa. Zamierzano założyć pracownię introligatorską - to się z małym poślizgiem udało i 1 października 1976 r. zaczęła w nim pracę introligator Grażyna Kreft (w 1982 r. zastąpił ją Wiesław Żywicki). Poważnym zamiarem była pracownia naukowa, którą widziano już w nowym lokalu MPiMK-P, w przedwojennej willi przy Sobieskiego 239. Budynek miał już 240 m2 powierzchni użytkowej. 6 października 1971 r. tymczasowo przyznano go muzeum (potem umowę przedłużano), a 13 maja 1972 r. otwarto go uroczyście wraz z wystawą zabytków piśmiennictwa pomorskiego ze zbiorów własnych. Ozdobne podziękowania „za pracę włożoną w organizację i rozwój Muzeum” wręczono przy tej okazji 5 osobom: mgr. L. Bądkowskiemu, „mgr.” Józefowi Borzyszkowskiemu, E. Kamińskiemu, J. Kiedrowskiemu i Kazimierzowi Wrzesińskiemu, oraz 3 instytucjom: PPRN, Bibliotece PAN w Gdańsku i oddziałowi ZK-P z Wejherowa. Podpisali je mgr Paweł Labuda - kierownik muzeum, i prof. Gerard Labuda - przewodniczący jego Rady Naukowej.
Nowy lokal miał być przejściowy, a Pałac planowano przejąć w l. 1975-76. Na parterze mieściły się trzy sale wystawowe i niewielkie pomieszczenia administracyjne, a na piętrze dział muzyki. Piwnice szybko zapełniono zbiorami, których ciągle przybywało. O skali i jakości pracy w terenie może świadczyć fakt, iż późniejsi badacze często natrafiali już tylko na ślady penetracji „ekipy Kamińskiego”. Odbyło się to na pewno z korzyścią dla muzeum, ale niekoniecznie dla kultury regionu. Ocalono na pewno wiele artefaktów, wyjałowiono jednak kulturalną glebę, zwłaszcza na wsiach, których dystans do cywilizacji się tym samym zwiększył. Utrudniono, choć na pewno w sposób niezamierzony, powstanie jakichś paramuzealnych placówek na prowincji. Ale tym lepiej na tle regionu prezentowały się zbiory wejherowskie, które nabierały też bezcennej wartości. Jedną z pierwszych większych kolekcji przejętych prawie w całości przez MPiMK-P była spuścizna Jana Rompskiego, zakupiona w l. 1972-73 od rodziny, a w 2005 r. dokładnie skatalogowana i niebawem opublikowana.
Pawłowi Labuddzie nie udało się rozwinąć szerszej działalności i uzyskać znaczących sukcesów. Wpływ na to miały m.in. trudności lokalowe, kadrowe i organizacyjne oraz powody finansowe. Niektóre jego posunięcia uznano za pospolitą niegospodarność, nie pomogła mu też nadmierna skłonność do alkoholu. Został odwołany ze stanowiska, a 1 lutego 1973 r. p.o. kierownika (od 1 grudnia 1973 r. kierownikiem, od 1981 r. dyrektorem) muzeum została wejherowianka Krystyna Makowska, również członek PZPR i TPZW, a potem także Ligi Morskiej (od 1982 r.), poprzednio nauczyciel polonista, potem doktor językoznawstwa UG, która przewodziła placówce do czerwca 1991 r. Do 1986 r. jej zastępcą był E. Kamiński. W grudniu 1991 r. kolejnym dyrektorem został prawnik i historyk mgr Bogusław Breza, pracownik muzeum od 1986 r., który rozwinął wielostronną działalność kulturalną na terenie MPiMK-P, zasłużył się też w nadaniu mu nowej postaci w nowym lokum, zintegrował środowisko kulturalne Ziemi Wejherowskiej i sprawił, że muzeum zaczęło być znane na Pomorzu i w kraju. (W połowie 2001 r. p.o. dyrektora placówki decyzją starosty wejherowskiego Grzegorza Szalewskiego została na rok mgr Anna Kwaśniewska, etnolog z Gdańska.)
K. Makowska kontynuowała profil działalności ustalony przez P. Labuddę. Muzeum posiadało 4 działy: wydawnictw zwartych, prasy, zbiorów specjalnych i muzykaliów. Organizowano średnio po 3 wystawy rocznie, prowadzono prelekcje oraz projekcje, a także wystawy objazdowe, które - mimo braku własnych środków transportu - w połowie lat 70-tych odwiedziły Bytów, Puck i Tczew. Część programu działania skupiono na czasach współczesnych i prezentowano „Literaturę regionalną w XXX-leciu PRL” (1974) i „Życie Ziemi Wejherowskiej 1945-1975” (1975), jak również „Dzieje grodu Wejhera”. Planowano na październik 1974 r. sesję „Współczesne problemy literatury kaszubsko-pomorskiej”, która się jednak nie odbyła.
Wydawano wtedy po 2 publikacje własne rocznie, m.in. sylwetkę Anny Konkel w ujęciu I. Trojanowskiej (1975). W 1976 r. pojawił się kolejny „Informator”, w którym K. Makowska podsumowywała 7-letnią działalność placówki, E. Kamiński pisał o Aleksandrze Janta-Połczyńskim (o rodzie tym urządzono w grudniu 1976 r. obszerną wystawę), Janina Cherek o wierzeniach kaszubskich, a P. Szefka o motywach muzycznych w literackim folklorze regionu.
Dość szybko muzeum się jednak „zatkało”. Lata 1973-74 były już trudne, bo brakowało powierzchni wystawowej, zaś na koniec 1975 r. muzeum posiadało już 11 tysięcy eksponatów. Potrzeba nowego lokalu zaczynała być paląca i znów postulowano przeniesienie placówki do Pałacu Przebendowskich. Ta sprawa jednak długo nie ruszała z miejsca, choć już przy powoływaniu muzeum mówiono o takiej jego lokalizacji, istniała też uchwała PPRN z 1970 r. W połowie lat 70-tych pojawiła się też myśl „z innej bajki”: przeniesienia wszystkiego do wejherowskiego ratusza, ale z tego pomysłu szybko się wycofano. (Innym planem muzeum było wtedy przejęcie skansenu w Nadolu, które nastąpiło pod koniec lat 70-tych, ale już w 1982 r. odstąpiono go Muzeum Ziemi Puckiej.)
W drugiej połowie lat 70-tych utrzymywano dość wyrównany poziom i stały charakter działalności. Organizowano 6-8 wystaw rocznie, przeważnie o tematyce kaszubsko-pomorskiej, czyli jak najbardziej zgodnej z profilem muzeum. W 1978 r. przedstawiono ekspozycję rocznicową „X lat Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki Kaszubsko-Pomorskiej w Wejherowie”. Muzeum zyskało też księgową, którą była Agnieszka Radtke (pracowała do 1991 r.).
Nadal ofiarnie gromadzono zbiory, odbywały się prelekcje, ukazywały wydawnictwa, ale nowością tych lat były muzealne sesje naukowe. Temat pierwszej, zorganizowanej w Wejherowie w czerwcu 1976 r., brzmiał „Bajka, baśń i legenda kaszubska”. W 1977 r. mówiono o „60 latach Wielkiego Października”, a w listopadzie 1978 r. omawiano „60 rocznicę odbudowy państwowości polskiej na ziemi wejherowsko-puckiej”. Wszystkie trzy sesje połączono z imprezami kulturalnymi: konkursem, koncertem czy wystawą, i spotkaniami oficjalnymi. Materiały z pierwszej sesji ukazały się drukiem w 2 częściach: w 1979 i 1983 r.
Inne ważniejsze wydawnictwa MPiMK-P z tych lat to dwa zbiorowe tomiki kaszubskiej poezji: „Drëszny spiéwë” i „Westrzód dôczi” (oba z rocznicowego 1977 r.), „Legendy z Wejherowa” Teresy Lehmann” (1977) oraz „Informator” za rok 1978. Planowano szybko wydać jego następną edycję, która jednak nie powstała.
Na wiosnę 1977 r. ukazał się kilkujęzyczny (m.in. po angielsku i rosyjsku, nakład 2600 egz.) przewodnik po muzeach Ziemi Gdańskiej, opublikowany przez gdański oddział Krajowej Agencji Wydawniczej, a opracowany pod kierunkiem Leona J. Łuki. Podaje on kilka faktów z historii MPiMK-P, cytat ze statutu, wykaz ważniejszych wydawnictw oraz krótkie omówienie 4 działów muzealnych: zbiorów specjalnych, wydawnictw zwartych, prasy i muzyki, ten ostatni ograniczony tylko do publikacji. Możemy przeczytać, że muzeum było otwarte od wtorku do soboty w godzinach 8-15, a w niedzielę od 10-ej do 14-ej. Telefon do placówki był nadal ten sam: 29-56. (On przez wiele lat się nie zmieniał, dodano mu tylko początkowe cyfry 672.)
Wspomniany jubileuszowy „Informator”, opublikowany aż w 1000 egzemplarzy, zawiera za to dość dokładny przegląd 10 lat działalności muzeum pióra K. Makowskiej i referat historyczny J. Węsierskiego „Ziemia wejherowska w latach 1945-1975”. Z pierwszego tekstu dowiadujemy się muzealnej statystyki: przez pierwsze 10 lat MPiMK-P zorganizowało 40 wystaw, które obejrzało ok. 60 tys. zwiedzających, wydało też 25 pozycji. Wiele informacji statystycznych zawiera też drugie opracowanie, które pozwala ujrzeć pracę takiej placówki jak muzeum na szerszym tle. Autor bardzo detalicznie omawia zakreślony okres, podaje dokładne daty, liczby i nazwiska, co nadaje jego tekstowi dużą wartość źródłową.
Rok 1979 był na długo ostatnim w miarę normalnym rokiem pracy muzeum. W zwykłym „jadłospisie” wystaw dominowały kaszubsko-pomorskie, pewnym wyjątkiem była ekspozycja fotograficzna „Gdańsk - zniszczenie i odbudowa”. Nadal prowadzono prelekcje oraz - ostatni rok - projekcje filmowe. W ciągu 9 lat odbyło się ich 29, a zgromadziły one łącznie ok. 2 tys. widzów, więc raczej niewielu. We wrześniu 1979 r. J. Węsierski kołatał do przewodniczącego WRN w Gdańsku Tadeusza Fiszbacha o poparcie idei przejęcia Pałacu.
W 1980 r. zorganizowano tylko 5 wystaw, w tym „Wejherowo w 35-leciu PRL”. Muzeum otrzymało na ten rok 1 mln złotych dotacji. Powstała skromna pracownia introligatorsko-konserwatorska, muzeum wydało też m.in. śpiewnik J. Trepczyka „Lecë choranko”. Dobiegała końca inwentaryzacja posiadanych muzykaliów, zakończona w roku następnym. Wtedy też założono w MPiMK-P pracownię fotograficzną. Planowano skatalogować posiadane wydawnictwa i prasę. Personel liczył 12 osób, w roku 1982 przybyły 4 kolejne i muzeum miało wtedy wśród nich 10 pracowników merytorycznych.
Z powodu nieodpowiednich warunków lokalowych, a przede wszystkim przepełnienia placówki eksponatami, w 1981 r. zrezygnowano z prezentacji wystaw we własnej siedzibie. Pozostały wystawy gościnne i objazdowe. W pierwszym roku tak okrojonej działalności odbyły się trzy: o Ceynowie (w 100-ną rocznicę śmierci), Rompskim i zabytkach literatury pomorskiej, z których cenniejsze pokazano w reprodukcjach lub kopiach. Przedstawiono je w Słupsku, Kartuzach i Oliwie. Florianowi Ceynowie poświęconą też sesję naukową w listopadzie 1981 r. W roku następnym wystaw było 5, z czego 3 powtórkowe, m.in. Ceynowę pokazano w Słupsku i Starogardzie. Ta nienormalna sytuacja trwała prawie do końca lat 80-tych.
Mimo różnorakich trudności starano się kontynuować statutową działalność placówki. Pozyskano pokaźną spuściznę po Aleksandrze Majkowskim, głównie z zakupów od członków rodziny. W 1982 r. wydano cenną pracę ks. Jerzego Więckowiaka „Kalwaria Wejherowska. Dzieje, sztuka i architektura”, której nakład szybko się rozszedł. Powstała też pierwsza praca magisterska o muzeum, którą w 1983 r. na WSP w Bydgoszczy obroniła wejherowianka Krystyna Gostomska, prywatnie krewna dyr. Makowskiej. Podała w niej m.in. skrót dziejów placówki, kalendarium wystaw i listę wydawnictw. Z zamieszczonej statystyki dowiadujemy się, że do końca 1982 r. na koncie MPiMK-P było m.in. 35 wydawnictw (o łącznym nakładzie 40 tys. egz.), 20 tys. eksponatów, 63 wystawy i 56 tys. zwiedzających, w tym 900 korzystających ze zbiorów do celów naukowych. Natomiast na koncie finansowym pojawiły się pewne trudności - muzeum nie mogło kupować wszystkiego i niektóre okazy brało w depozyt. W zasadzie przerwano też wtedy na kilka lat działalność wydawniczą. Za to prowadzono kronikę muzeum, w której zbierano wszelkie artykuły prasowe nt. MPiMK-P (jej główna część niestety zaginęła). Na łamach lokalnej prasy jego działalność dokumentowała m.in. red. Regina Osowicka.
Trudne te lata wypełniono pracą na miarę możliwości. Warunki ekonomiczno-polityczne odcisnęły się i na intensywności, i na charakterze pracy muzeum. I tak: w 1983 r. przedstawiono 7 wystaw, w tym towarzyszącą sesji „Marynistyka w muzyce”, zorganizowanej w ramach czerwcowego IX Ogólnopolskiego Festiwalu Pieśni o Morzu. Była to jedna z trzech sesji w tym roku. W 1984 r. wystaw było również 7. Część z nich była powtórkowa, a jedną z premierowych było „40-lecie PRL”. 14 maja 1984 r. muzeum otrzymało honorową odznakę „Zasłużonym Ziemi Gdańskiej”. Rok później wystaw było 6, w tym „Wydawnictwa wejherowskiego 40-lecia” oraz ekspozycja nt. Słowińców, którą pokazano w Słupsku. Słowińcy byli też tematem jednej z dwóch sesji naukowych w 1985 r. Przeprowadzono pewne badania przyrodnicze oraz wznowiono działalność edytorską publikując zbiór wierszy Stefana Fikusa „Moje miasto”, poświęcony Lęborkowi. Natomiast na rok 1986 przypada zdecydowane minimum aktywności wejherowskiego muzeum w tym okresie: 4 wystawy, głównie powtórkowe, jak ekspozycja ceynowowska, którą pokazano w Rumi i Żarnowcu. Rok później wystaw, głównie na terenie Wejherowa, było już 5, a wśród nich ekspozycja poświęcona kpt. Antoniemu Kasztelanowi, związanemu z miastem, zorganizowano też 2 sesje naukowe i wydano m.in. pierwszy tom „Szkiców z kaszubszczyzny” prof. Hanny Popowskiej-Taborskiej. Jednym z nowych pracowników został w tym okresie - przydzielony 1 października 1986 r. do Działu Zbiorów Specjalnych - mgr historii Bogusław Breza.
Powoli zaczynały się pojawiać jaśniejsze perspektywy dla MPiMK-P. Przede wszystkim - za przyczyną ówczesnego prezydenta Wejherowa Zbigniewa Prangi - wyszukano placówce nowe pomieszczenie z przeznaczeniem na magazyn. Był to budynek z początku wieku przy ul. Wałowej 14a, w którym dawniej mieścił się magazyn MPHW, a który popadał w ruinę. Udało się znaleźć fundusze na jego renowację i adaptację dla funkcji muzealnych, które zaczął pełnić w końcu 1988 r. Prócz pracowni i magazynów na jego 300 m2 powierzchni użytkowej umieszczono (na parterze) skromną czytelnię o wystroju kaszubskim. W niej 18 listopada 1988 r. zainaugurowano oficjalnie pracę lokalu prezentując też skromną wystawę planszową. W późniejszym okresie nie przedstawiano jednak w tej salce (ok. 20 m2) dalszych wystaw, m.in. z powodu dużej wilgotności pomieszczenia. Wiele wysiłku włożono w konserwację, odgrzybianie i fumigację księgozbioru, korzystając z pomocy m.in. Biblioteki Gdańskiej PAN.
Wystawa na Wałowej była jedną z sześciu pokazanych - głównie na terenie miasta - w 1988 r. Pozostałe poświęcono m.in. wybitnym postaciom ruchu kaszubskiego: Majkowskiemu, Heykemu i Ceynowie. Był to przegląd najciekawszych wystaw w historii MPiMK-P, które świętowało właśnie jubileusz 20-lecia istnienia. Miało ono wtedy budżet w wysokości 11 mln zł, posiadało 25 tys. eksponatów, opublikowało 40 pozycji wydawniczych, z których najnowszą były wtedy „Najstarsze dzieje Wejherowa”, wydrukowane w nakładzie 3000 sztuk. (Znów planowano kolejny „Informator”, który też się nie ukazał.) Wznowiono wtedy działalność oświatową, zorganizowano też 1 sesję naukową. Wybito jubileuszowy medal z napisem: „MPiMK-P / XX lat w służbie Kaszub i Pomorza”. W muzeum pracowało wówczas 9 osób. Śledząc kronikę wystaw placówki można zauważyć wyraźnie postępującą specjalizację pracy: jedna osoba odpowiada za tematy muzyczne, inna za fotograficzne, literackie czy wydawnicze, a np. wystawy poświęcone ruchowi robotniczemu albo wyzwoleniu Wejherowa przygotowuje jeszcze kto inny, skądinąd sekretarz muzealnej POP.
Fluktuacja kadr była w latach 70-tych i 80-tych poważnym problemem placówki. W spisie pracowników MPiMK-P zauważamy przynajmniej kilkanaście osób, które pracowały w niej góra rok. Był to efekt konfliktów w łonie kierowniczym muzeum, które odbijały się na pracownikach szeregowych, przypisanych jednej z frakcji. Po wielu latach udało się jednak doprowadzić do pewnej stabilizacji doświadczonego personelu z nowymi kadrami. „Pozytywnym” efektem całego tego zamieszania może być wszak obecność wielu znanych figur na liście pracowników wejherowskiego muzeum, jak Wojciech Błaszkowski, Elżbieta Kania, Władysław Kepka, Kazimierz Klawiter, Adam Klein, Krystyna Muza, Danuta Pioch, Izabela Pryczek czy Piotr Schmandt.
Dwudziestolecie muzeum zaowocowało kolejną pracą magisterską mu poświęconą, a dokładnie działalności kulturalno-oświatowej MPiMK-P w l. 1968-88. Lucyna Trzeciak obroniła ją na Uniwersytecie Gdańskim w 1990 r. Podała m.in., że w dwudziestoleciu przez placówkę przewinęło się 48 pracowników (zamieszcza listę), w tym 27 merytorycznych i 21 osób z obsługi, a z zasobów muzeum skorzystało 1350 osób, które zgłosiły 853 tematy badawcze. Mimo że poważnie wzrósł budżet placówki, to jej potrzeby rosły dwukrotnie szybciej. Nadal głównym celem było przejęcie Pałacu Przebendowskich, a także nowy statut i struktura placówki. L. Trzeciak umiejscawia te zamierzenia w perspektywie roku 2000.
Tymczasem mijał rok 1989, w którym 19 czerwca otwarto wystawę „Wejherowo w sztuce”, zorganizowano też 2 sesje naukowe, w tym poświęconą „50. rocznicy agresji Niemiec na Polskę”. Powrócono do działalności wystawowej w placówce oraz kontynuowano prelekcje tematyczne. Niebawem z archiwum ZUS-u pozyskano 3000 teczek personalnych, które wzbogaciły zasoby muzeum. I nadal były one szeroko wykorzystywane do pisania prac maturalnych, magisterskich czy doktorskich. Już w 1991 r. powstała kolejna praca o muzeum, poświęcona relacjom między zasobami a ich odbiorcą. Obroniła ją w Gdańsku Alina Klas (zam. Hope). Zawiera ona m.in. krótki przegląd zbiorów muzealnych według stanu na koniec lat 80-tych, który nie stracił swej wartości, choć zbiory MPiMK-P oczywiście bardzo się wzbogaciły.
Pod koniec sierpnia 1991 r., w odmiennej rzeczywistości politycznej i personalnej, wojewoda gdański ogłosił konkurs na stanowisko dyrektora muzeum. K. Makowska musiała opuścić stanowisko, na którym nowe władze, a zwłaszcza ówczesny wicewojewoda gdański Józef Borzyszkowski chętnie widział osobę mniej związaną z poprzednim systemem. Konkurs wygrał historyk i pracownik muzeum Bogusław Breza. Była dyrektor została wychowawczynią w wejherowskim Ośrodku Społeczno-Wychowawczym, próbowała też (bezowocnie) kandydować do Sejmu z listy SLD, a obecnie jest na emeryturze.
Za kadencji B. Brezy, która zaczęła się w grudniu 1991 r., nastąpił prawdziwy przełom w historii MPiMK-P, czyli pozyskanie nowej placówki przy ul. Klasztornej 1 (adres przemianowano wkrótce na Zamkową 2a). Potrzeby lokalowe już od wielu lat wskazywały na konieczność przeniesienia zbiorów, równie naturalny był wybór Pałacu Przebendowskich jako siedziby muzeum. Znajdował się on jednak w gestii wojewódzkich władz oświatowych. Staraniem prezydenta miasta Jerzego Budnika, radnych i działaczy, w tym Krzysztofa Hildebrandta i Henryka Torbickiego, udało się przekonać kurator Danutę Kledzik do pomysłu przeniesienia przedszkola i internatu dla głuchych, które poprzednio mieściły się w budynku, i przekazania miastu tego nieco zaniedbanego i częściowo niszczejącego obiektu. Po załatwieniu koniecznych formalności ok. 200-letni Pałac o (wówczas i długo jeszcze teoretycznej!) powierzchni użytkowej wynoszącej 2000 m2, stał się siedzibą muzeum. Formalne porozumienie w tej kwestii podpisano na początku października 1993 r. Przez krótki okres Pałac był jeszcze miejscem inicjatyw mniej związanych z tzw. kulturą wysoką, jak kiermasz taniej książki czy wystawa egzotycznych pająków, ale już w 1995 r. zakończyły się przenosiny, nastąpiło faktyczne przejęcie Pałacu i zaczął się jego remont. W 1999 r. ze środków fundacji z Polski i Niemiec ukończono remont piętra, a na początku 2000 r. przeniesiono do Pałacu pracownie Działu Rękopisów i Starodruków oraz Działu Sztuki, a także administrację.
Zmiany czekały też Radę Naukową muzeum. Z dn. 1 stycznia 1992 r., „z powodu wieku” zrezygnował jej przewodniczący prof. G. Labuda, a jego miejsce zajął red. Tadeusz Bolduan, po którym funkcję tę objęli kolejno prof. prof. Jerzy Treder, Zygmunt Szultka i Andrzej Ceynowa. Prof. Labuda otrzymał tytuł honorowego przewodniczącego Rady.
W 1998 r. w niegotowej jeszcze siedzibie obchodzono uroczystość 30-lecia muzeum. 24 października 1998 r. odbyła się jubileuszowa konferencja naukowa. Materiały z niej zostały wydane w 2000 r. w zbiorze „Muzea, a dziedzictwo kulturowe Pomorza” pod red. J. Borzyszkowskiego jako wspólne wydawnictwo muzeum i Instytutu Kaszubskiego. Książka ta zawiera historyczny esej B. Brezy „Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki Kaszubsko-Pomorskiej w Wejherowie w trzydziestoleciu” oraz nazwiska pracowników, spis wydawnictw placówki, zdjęcia i liczne reprodukcje. Na pocz. 2003 r. ukazało się kolejne wspólne wydawnictwo IK i MPiMK-P, którym był IV tom rocznika „Acta Cassubiana” za rok 2002. Współpracę wydawniczą kontynuowano i przyniosła ona poważne osiągnięcia, jak np. obszerny tom „Dramatów kaszubskich” Jana Rompskiego (2010).
We wrześniu 2007 r. skończył się kontrakt dyrektora Brezy i 1 października nowym szefem MPiMK-P został muzykolog mgr Radosław Kamiński, początkowo jako p.o. dyrektora. Od 1 kwietnia 2008 r. jest on pełnoprawnym dyrektorem Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki Kaszubsko-Pomorskiej w Wejherowie.
Placówka zatrudnia obecnie 29 osób. Ma sześć działów: muzyczny, rękopisów i starodruków, literatury i prasy, audiowizualny, sztuki i pamiątek oraz oświatowy. Współpracuje z lokalnymi władzami, instytucjami i środowiskiem kulturalnym Pomorza, w tym ze Zrzeszeniem Kaszubsko-Pomorskim, Instytutem Kaszubskim, Pomorską Akademią Pedagogiczną i Uniwersytetem Gdańskim. Intensywnie się też informatyzuje.
Organem prowadzącym MPiMK-P jest Starostwo Powiatu Wejherowskiego, od 27 marca 2003 r. ściśle w tym współpracujące z Urzędem Marszałkowskim Woj. Pomorskiego w Gdańsku, co harmonizuje z ponadregionalnym znaczeniem i charakterem placówki. (W tej kwestii w 2002 r. padła propozycja przejęcia prowadzenia muzeum przez Instytut Kaszubski, co się jednak nie zmaterializowało.) Muzeum od początku posiada - kilkakrotnie modyfikowany - statut.
Dorobek wejherowskiego muzeum to m.in. setki wystaw i ekspozycji, kilkadziesiąt publikacji samodzielnych i drugie tyle wydanych we współpracy z rozmaitymi partnerami, wiele imprez, sympozjów, seminariów i promocji książek. Cyklicznie odbywają się w nim „Spotkania z muzyką Kaszub”, które przygotowuje i prowadzi Witosława Frankowska. Przez lata muzeum współorganizowało literacki konkurs im. Jana Drzeżdżona, obecnie zawieszony z braku funduszy.
Niemniej ważna jest stała piecza nad z każdym dniem rosnącymi zbiorami i gromadzenie nowych poprzez zakupy i dary. Coraz lepiej rozwija się współpraca z partnerami zagranicznymi oraz pozyskiwanie środków na działalność. Czynione są starania, by jeszcze lepiej wypromować muzeum w mieście, regionie i kraju oraz wydawać własne wydawnictwo ciągłe. (O tym mówi się przynajmniej od końca 1990 r., gdy to zapowiadano wydawanie „Wejherowskich Zeszytów Muzealnych”.) Okazją do podsumowania minionych lat, a także do spojrzenia w przyszłość, były uroczyste obchody 40 lat istnienia Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki Kaszubsko-Pomorskiej, które odbyły się w jego wejherowskiej siedzibie 5 września 2008 r.
O placówce napisano przez lata wiele notek, relacji i artykułów oraz przynajmniej 4 prace magisterskie, bo oprócz trzech omówionych napisała taką też Dorota Labudda na WSP w Bydgoszczy. Dzieje MPiMK-P ujęto w szeregu publikacji zbiorowych, takich jak „Ziemia Wejherowska”, „Historia Wejherowa”, „Muzea Pomorza Nadwiślańskiego”, „Muzea pomorskie. Twórcy, zbiory i funkcje kulturowe”, a także w pracy Cezarego Obrachta-Prondzyńskiego „Kaszubskich pamiątek skarbnice”. (SC)



1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
Komentarze wyrażają poglądy ich autorów. Administrator serwisu nie odpowiada za treści w nich zawarte.

Wysłane przez: Wątek
tgrabar
Wysłano:: 12.4.2011 18:02  Zaktualizowany: 12.4.2011 18:03
Nie mogę oderwać się od tej strony!
Zarejestrowany: 29.10.2003
z: Łódź
Wiadomości: 474
 Historia MPiMK-P
Ze swojej strony gorąco dziękuję za podane bogate informacje o Muzeum. Tyle już razy byłem czy przejeżdżałem przez Wejherowo. Dzięki temu tekstowi - gratulacje dla autora - odwiedzę Muzeum na pewno.
Wyróżnienia
Medal Stolema 2005   Open Directory Cool Site   Skra Ormuzdowa 2002