artykuly-Źródła do dziejów Kaszubów. Część 6. Autor: Dariusz Szymikowski
Losowe zdjęcie
Parkowa ścieżka nad klifem w Kolibkach
Pomerania
Wygląd strony

(2 skórki)
Kaszëbskô Jednota | www.kaszebsko.com
Stowarzyszenie Osób Narodowości Kaszubskiej

Źródła do dziejów Kaszubów. Część 6. Autor: Dariusz Szymikowski
Author: Dariusz Szymikowski (szemikowsczi at poczta dot fm)
Published: 10.07.2012
Rating 4.38
Votes: 8
Read: 2116 times
Article Size: 4.85 KB

Printer Friendly Page Tell a Friend

W kolejnym odcinku \"Źródeł do dziejów Kaszubów\" cytuję fragmenty raportu, który został sporządzony w czerwcu 1922 roku w Toruniu, w Dowództwie Okręgu Korpusu nr VIII. Jego adresatem jest Oddział II Sztabu Generalnego.

W raporcie dokonano krótkiej charakterystyki Kaszub i Kaszubów (dzieje, kultura, język). Podane niżej fragmenty odnoszą się przede wszystkim do kwestii spisów powszechnych oraz dostrzeganych przez władze wojskowe w Toruniu potrzeb regionu kaszubskiego. Raport znajduje się w Centralnym Archiwum Wojskowym.

RAPORT (pisownia oryginalna)

(…) Cyfry ludnościowe, które zostały użyte w szkicu niniejszym [w raporcie znajduje się zestawienie danych ze spisów powszechnych – D.Sz.], pochodzą z niemieckiego spisu ludności z dnia 1 XII 1910 roku i pierwszego polskiego spisu ludności z dnia 30 IX 1921 r.

Na wstępie zauważyć trzeba, że liczby spisu niemieckiego z 1910 r. odpowiadają na pytania: język macierzysty: polski, mazurski, kaszubski? Jeśli nie niemiecki, czy włada językiem niemieckim? Pytania te, mające charakter polityczny, były postawione przez rząd pruski rozmyślnie, by stworzyć nowe narodowości: mazurską i kaszubską, i temsamem sprowadzić do minimum narodowość polską. Władze polskie, dokonywając pierwszy spis ludności w 1921 r., uwzględniły tylko jeden język polski, ponieważ poważna większość uczonych naszych nie uważa kaszubskiej mowy za oddzielny język, ale za narzecze, a raczej jak wywodzi ks. G. Pobłocki, za mowę wszystkim dawnym Lechitom wspólną, która na Kaszubach nie doznała tych zmian jak gdzieińdziej.
Dzisiejsi działacze społeczni na Kaszubach są również tych przekonań. (…)

W języku kaszubskim istnieje osobne, choć drobne piśmiennictwo. Ma ono do pięciu przedstawicieli. Najstarszym z nich dr Florjan Cenowa ze Sławoszyna w powiecie puckim. W pierwszej połowie swego życia gorący Polak, w drugiej namiętny Kaszuba, przychylny słowiańskiej idei, a wprost nieprzychylny polskości. Bądź co bądź miłował on swą rodzinną ziemię kaszubską z jej ludem i chciał szczerze jego dobra. [W raporcie wymieniono jeszcze Hieronima Derdowskiego, Aleksandra Majkowskiego, Jana Karnowskiego
i Franciszka Sędzickiego – D.Sz.] (…) W obecnym czasie w dodatku do „Gazety Gdańskiej” drukuje poezje w gwarze kaszubskiej Franciszek Sędzicki. Jest on również autorem artykułu o języku kaszubskim, z którego kilka uwag przytaczam i tak: (…) Narzecze kaszubskie czyni wrażenie języka staropolskiego, to też brzmi znacznie twardziej niż język literacki polski. (…) W końcu autor artykułu robi uwagę, że Kaszubi nie lubią czytać dzieł w gwarze własnej, uważając to za przedrwiwanie ich mowy.

POTRZEBY POMORZA KASZUBSKIEGO
Biorąc pod uwagę olbrzymie znaczenie dla państwa polskiego wybrzeża kaszubskiego jako jedynego wolnego dostępu do morza, należy zdać sobie sprawę, że skrawek ten, choć nie wielki (75 km) przypadł nam nie dzięki tym, którzy w wielkiej wojnie zwyciężyli, lecz dzięki tym nadmorskim gburom, robotnikom i rybakom. Kaszubom, którzy wytrwali, przetrwali, z uporem, z utajoną siłą utrzymali się przy swej mowie, tego morza strzegli i ustrzegli. Dlatego też należy wpoić w nich ważność tego posterunku, by zrozumieli, że są strażnikami wybrzeża, dla nich trzeba wszelkich zasobów i środków rozporządzalnych przez rząd, by czuli się w dobrobycie i doświadczyli dobrodziejstw kultury.
W celu urzeczywistnienia tych zamierzeń należy:
Otworzyć jaknajwięcej szkół wyposażonych w bogate biblioteki z najlepszymi nauczycielami.
Założyć wzorowe ochronki, przyciągające urządzeniem i przedewszystkiem w Pucku, Wejherowie i Kościerzynie.
Wyższe uczelnie ludowe (na wzór uniwersytetów typu duńskiego).
Szkołę zawodową rybacką w Pucku, wybudować bogate popularne muzeum o Polsce z salą wykładową, teatralną i koncertową.
Zorganizować dla młodzieży skauta, a dla starszych Strzelca.
Wreszcie uregulować wywóz płodów ziemi i morza, a przywóz koniecznych towarów jak sieci, smary, nafta, sól, etc.
Wszystkie wymienione wyżej zamierzania obowiązują wogóle społeczeństwo miejscowe i pozamiejscowe, w niektórych wypadkach i władze centralne – cywilne. Lecz i dla władz wojskowych sprawa Kaszubów jest bardzo ważną, ze względu, iż Kaszubi przedstawiają jedyny element w Rzeczypltej Polskiej, z którego można będzie stworzyć kadry polskie marynarki wojennej.
Według zasięgniętych informacji, Kaszubi wyrażają chęć służenia w marynarce, a niechętnie poddają się wysyłce na Kresy. Metropolje państw kolonjalnych posiadanie swych flot zawdzięczają przeważnie temu, że w mieszkańcach nadbrzeżnych krain wytworzyli przywiązanie do morza, zamiłowanie do fachu związanego z tym żywiołem i przygotowali w ten sposób klasę ludzi, u których służba w marynarce weszła w tradycję i pielęgnowana jest z pokolenia na pokolenie.
Wobec tego wskazanem może byłoby zrobić wyjątek dla Kaszubów, przydzielając ich do służby na wybrzeżu morskim (ewentualnie do marynarki), by w ten sposób wytworzyć element związany z morzem, który jest niezbędny dla wytworzenia wartościowej floty.





1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
Komentarze wyrażają poglądy ich autorów. Administrator serwisu nie odpowiada za treści w nich zawarte.
Wyróżnienia
Medal Stolema 2005   Open Directory Cool Site   Skra Ormuzdowa 2002