Kręgi kamienne w Odrach

Date:  03.12.2003
Section: Archeologia
Tekst z planszy w rezerwacie archeologiczno-przyrodniczym w Odrach, gm. Czersk

Rezerwat archeologiczno-przyrodniczy "Kręgi Kamienne w Odrach"

W północnej części Borów Tucholskich na wysokim prawym brzegu Wdy, już po jej wypłynieciu z jeziora Wdzydze, znaczną partię 16 ha rezerwatu zajmują tajemnicze potężne głazy. Wśród niewielkich brzózek i wrzosów odnajdziemy 10 kręgów kamiennych i 30 kurhanów. Obiekt ten już od dawna znany był miejscowej ludności ciesząc się wyjątkowo złą sławą. Według legendy znajduje się tutaj zapadnięty kościół i w tym miejscu straszyło. Opinia ta miała tę dobrą stronę, że teren był skrzętnie omijany i dzięki temu wspomniane konstrukcje kamienne mogły dotrwać do naszych czasów.

Na początku lat 70. XIX stulecia nadleśniczy Foerster zaopiekował sie tym obszarem. W 1874 r. przeprowadził tu badania sondażowe archeolog amator z Gdańska Abraham Lissnauer. Dzięki odkryciu kilku niewielkich fragmentów narzędzi krzemiennych określił on chronologie obiektu na młodszą eopkę kamienia (neolit 9 ok. 4000 - 1800 pne). Było to tym bardziej prawdopodobne, że konstrukcje kamienne przypominały pochodzące z Wysp Brytyjskich sławne budowle megalityczne w Stonehenge. Zdawało się, że ową hipotezę potwierdził mierniczy z Poznania Paul Stephan, który dokonał pomiarów wszystkich kręgów i stwierdził, że na linii przechodzącej przez środek 4 z nich możemy obserwować wschód słońca w dniu przesilenia letnigo. Obiekt w Odrach był więc swego rodzaju prahistorycznym obserwatorium astronomicznym funkcjonującym już od 6 tys. lat.

W 1926 r. pojawił się w Odrach prof. Józef Kostrzewski, wybitny archeolog z Uniwersytetu Poznańskiego i w ciągu miesiąca prac wykopaliskowych obalił dotychczasową teorię o neolitycznym rodowodzie kamiennych kregów. Okazało się, że kręgi, a także kurhany, kryją pochówki pochodzące z początków naszej ery. Pozostały wciąż nierozwiązane problemy czy mamy do czynienia z archeologicznym obserwatorium oraz jacy ludzie wybrali sobie to miejsce na cmentarzysko. Z tym drugim zdawali się uporać Niemcy. W 1940 r. na polecenie H. Himmlera cmentarzysko zostało ogrodzone i miało być celem pielgrzymek do "germańskiego sanktuarium". Nie ulegało dla nich wątpliwości, że zostali tam pochowani przedstawiciele któregoś z licznych plemion germańskich.

Od 1962 r. prace archeologiczne prowadzi na cmentarzysku Uniwersytet Łódzki, obecnie pod przewodnictwem dr. [obecnie prof.] Tadeusza Grabarczyka. Dzięki tym badaniom, a także przedstawicieli innych dyscyplin, mozna obecnie pokusić się o przedstawienie całej historii tego obiektu. Około 70 r. n.e. z rejonu ujścia Wisły przybywa nad Wdę jedna z grup pochodzących ze Skandynawii Gotów. Osiedlają się prawdopodobnie w najbliższej okolicy na okres ok. 130 - 150 lat, po czym opuszczają obszar północnej części Borów Tucholskich przenosząc się na prawy brzeg Wisły i dalej w kierunku południowo-wschodnim, przez Ukrainę, na północne wybrzeże Morza Czarnego. Kontynuują swą wędrówkę po Europie kończąc ją w VI w. na Półwyspie Apenińskim (Ostrogoci) i Półwyspie Iberyjskim (Wizygoci).

Goci chowają zmarłych w kurhanach z nasypem kamiennym, w kręgach kamiennych i na tzw. części płaskiej cmentarzyska, gdzie wszystkie groby były początkowo oznaczone na powierzchni kamiennymi głazami, tzw. stelami, będącymi rodzajem nagrobków. Podobne formy znane są także z Płw. Skandynawskiego oraz z wysp na Bałtyku - Gotlandii i Olandii. Stosowali oni dwa rodzaje obrządku pogrzebwego: ciałopalenie i składanie niespalonych zwłok do jamy grobowej. Spalone kości ludzkie wsypywano bądź do niewielkiej jamy, bądź do glinianego naczynia, tzw. popielnicy. Składają swoim bliskim do grobu różnego rodzaju ozdoby przedmioty, przy czym stwierdzić należy, że groby kobiece są znacznie lepiej wyposażone w różnego rodzaju ozdoby: brązowe i srebrne zapinki do spinania odzieży, bransolety, wisiorki, naszyjniki ze szklanych i bursztynowych paciorków, igły, szpile oraz metalowe części pasa. Męskie pochówki są ubogie, ponieważ nie było w zwyczaju wkładania uzbrojenia oraz narzędzi, zawierają najczęściej części pasa i, sporadycznie, wykonane z brązu ostrogi. Przez cały ten czas gdy użytkowano cmentarzysko, obowiązywała zasada dla pochówków niespalonych. Układano zmarłego na plecach w pozycji wyprostowanej, zawsze głową w kierunku północy.

Kondycja zdrowotna tej grupy nie była najlepsza. Najstarsi osobnicy pochowani w Odrach liczą sobie ok. 50 lat, lecz najczęściej są to osoby, które zmarły w wieku 20 - 30 lat. Wiemy to na podstawie określeń antropologicznych zachowanych kości. Wiele jest też grobów dziecięcych.

Na przełomie lat 80. i 90. cmentarzyskiem zajmowali się astronomowie z Uniwersytetu Poznańskiego i definitywnie stwierdzili, że linia wyznaczająca w kręgach wschód słońca może być tylko przypadkowa. Tak więc obiekt ten jest wyłącznie cmentarzyskiem z okresu wpływów rzymskich, użytkowanym przez skandynawskich Gotów w latach ok. 70 - 200/220 ne.

Zobacz też zdjęcia.
This article comes from Nasze Kaszuby
http://naszekaszuby.pl

The URL for this article is:
http://naszekaszuby.pl/modules/artykuly/article.php?articleid=37

Copyright (c) 2017 by Nasze Kaszuby