Forum
Losowe zdjęcie
Europejskie Spotkania z Muzyką. Gdańsk HPIM4320
Pomerania
Wygląd strony

(2 skórki)
Kaszëbskô Jednota | www.kaszebsko.com
Stowarzyszenie Osób Narodowości Kaszubskiej

Strona główna forum
   Historia
     prof. Piskorski o granicy pomorsko-polańskiej

| Od najnowszych Poprzedni wątek | Następny wątek | Koniec
Nadawca Wątek
Mestwin
wysłane dnia: 18.12.2011 19:18
Współtworzę ten serwis
Zarejestrowany: 17.11.2011
z:
Wiadomości: 77
Re: prof. Piskorski o granicy pomorsko-polańskiej
Po pierwsze mapa Rymara ukazuje granicę politycznę sprzed i po podboju Krzywoustego.


Po drugie... konkluzja historiografii nie umieszcza Pomorzan nad Notecią z tego prostego względu, że wówczas skupiska osadnicze pomorskie koncentrowały się na Pobrzeżu i wzdłuż największych rzek i zwyczajnie nie docieraly do Noteci poza Kostrzynem. Kultury Pomorza, obrządek pochówkowy ledwo co przekraczał górny bieg Brdy.


Po trzecie, problemem w jednoznacznym klasyfikowaniu Krajny jest sam rozproszony charakter osadnictwa w połączeniu z słabym wówczas jeszcze zróznicowaniem się dialektalnym (o czym powyżej) oraz systemem rodowym, opolnym a nie plemiennym, o czym poniżej.


Nad Notecią nie istniały większe skupiska osadnicze. W pierwszych wiekach Wielkopolska właściwia skupiała się nad Obrą, Wartą i Wełną. Pisał o tym Górnicki. Pałuki łączyły się z gnieźnieńskim zespołem osadniczym, choć niektórzy łączą je z Kujawami, z kompleksem kruszwickim.


Poza tym, jak wykazał Łęga, archeologiczne kultury pomorskie zaczynały się dopiero w dolinie Dobrzynki i Kamionki. Tu istiały skupiska osadnicze łączące się w ściślejszą całośc z okolicą Chojnic i Człuchowa, a także dalej, Szczecinka. Cała Krajna poza tym stanowiła pas słabo zaludnionych puszcz a po XIV-XV wiek i nie posiadała typowo pomorskiego kurhanowego obrządku pochówkowego.


Granicy jako szerokiego pasa rubieży którego osią była Noteć, bronił Szafran:

Cytat:
Wygląda więc, że linia bagien noteckich stanowiła środek mniej lub więcej szerokiego pasa granicy plemiennej w tym rejonie. Dopiero podboje Hermana i Krzywoustego przesunęły granice bardziej na północ, doprowadzając do przecięcia i i rozerwania granicą polityczną istniejącego rtad Kamionką i Dobrzynką kompleksu osadniczego. Odtąd granica ta trwa bez większych większych zmian jako granica polsko-pomorska, polsko- krzyżacka i wreszcie jako granica województwa. Tereny położone na północ od Noteci stają się, podobnie jak wcześniej terytorium żnińskie, terenem latyfundialnym możnych wielkopolskich, co łączy się prawdopodobnie z napływem ludności z Wielkopolski. Hipoteza ta jest próbą odpowiedzi na pytanie: gdzie przebiegała granica plemienna, skoro linia Dobrzynki i Kamionki nie da się utrzymać ze względu na zwarty krąg osadniczy znajdujący się na tym obszarze przynajmniej od VII w.


Podobnego zdania w polskiej historiografii był profesor Arnold. Szafran za "granicę" przyjmuję więz bezludny niemal pas puszcz i bagna noteckie rodzielające skupiska o niewątpliwie pomorskim charakterze pod Chojnicami i Człuchowem od Kujaw Kruszwickich oraz Pałuk. Zarówno zresztą Szafran jak i profesor Kielczewska-Zaleska zwracają uwagę, że granica ta uwarunkowana była samym rozproszonym charakterem osadnictwa. Krajna stanowiła wtedy jeszcze bezludną puszczczę, „res nullius". Szafran opisuje jej stopniowe zaludnienie od czasów Krzywoustego.

Tak o problemie tym w świetle archeologii pisze Olczak, Siuchciński i chyba największy autorytet w archeologii wczesnośredniowiecznego Pomorza, Łosiński:

Cytat:
Warto jednak stwierdzić, że w świetle danych archeologicznych było w tym określeniu nieco przesady. Na terenie Krajny między Gwdą a Bzurą osadnictwo rozwijało się znowu nieco intensywniej, lecz miało ono tym razem bliższe powiązania raczej z Wielkopolską. W XI - początku XII w. Pomorzanie penetrowali ten teren i bagnista dolina Noteci. worzyła wówczas sporną strefę pograniczną. Podstawą rozwoju gospodarczego Pomorza we wczesnym średniowieczu było niewątpliwie, podobnie jak na innych ziemiach zachodniosłowiańskich, rolnictwo i hodowla bydła. Na urodzajnych glebach strefy nadmorskiej powszechna stała się orna

W każdym razie nie wydaje się całkowicie przekonywająca teza, która włącza Krajnę do obszaru plemiennego Polan 457. ...



Mamy więc osadniczą pustkę, słabo skolonizowaną rubież. Zaludnioną dopiero w wiekach średnich z kierunku Wielkopolski, jak pisze Szafran.

Generalnie podsumował to profesor Łowmiański powołując się na Szafrana i Zajączkowskiego oraz cały szereg opracowań:



Dalej donosi:

Cytat:
a także nad lewobrzeżnymi dopływami dolnej Wisły.

Jak się zdaje Pomorzanie wykorzystali fakt politycznego połączenia z Polanami pod jedną władzą zwierzchnią, ażeby posunąć się nad Noteć nie napotykając ażeby posunąć się nad Noteć nie napotykając oporu ze strony Polan; do tego wniosku zdaje się prowadzić fakt stwierdzony w badaniach archeologicznych (K. Przewoźna).



Może więc błędne jest w przypadku Krajny czy w ogóle rubieży plemiennych nasze kategoryczne myślenie "albo" "albo". Tam gdzie nie istniały potężne grodziska i ośrodki plemienne tylko pojedyncze osady takie kategoryzowanie jest z góry skazane na porażkę. Skoro docierały lub mogły docierać tu jednocześnie "odpryski" Pomorzan spod wiekszych skupisk koło Czluchowa i Chojnic jaki i "grupy" Polan z Kujaw kruszwickich oraz Pałuk to nie da się "rubieży" jednoznacznie sklasyfikować (dlatego też pozostanie ona tym czym sama jej nazwa wskazuje).

Sądzę, że kluczowym czynnikiem jest jednak wyżej już opisany przez Szafrana i Łęgę argument archeologiczny jak i odległość silniejszych skupisk pomorskich w porównaniu do potężnego Gniezna, Kruszwicy czy Kałdusu. Mianowicie kultury i korelaty o wyraźnie pomorskim charakterze nie objęły Krajny poza jej północnymi rubieżami.
GDUNSKeKASZEBE
wysłane dnia: 18.12.2011 19:29
Współtworzę ten serwis
Zarejestrowany: 22.1.2011
z:
Wiadomości: 119
Re: prof. Piskorski o granicy pomorsko-polańskiej
Pan CZdark ma największą rację, pod warunkiem, że dobrze go zrozumiałem ;D. Pomorze z Polską graniczyło poprzez m.in. rzekę Noteć i to patrząc na mapy dolnego brzegu Noteci, archeolodzy, jak historycy i każdy człowiek, mają różne zdania, to, że gęstość zaludnienia lub na małych terenach jej brak nie świadczy o tym, że Krajna to nie Pomorze, po za tym oni z tego co się orientuje, uważają się za Pomorzan ;D. Pozdrawiam.

P.S. Historia Pomorza jest bardzo ciekawa i dla nas ogromnie ważna, ale czy nie warto zająć się obecnie 'ginącym' narodem pomorskim ( kaszubskim )? To niestety jest problem, bo na Pomorzu najbardziej obronili się na Pomorzu polonizacji "myślenia" Kaszubi, ale teraz jakby nie umieli się bronić ;c.
CzDark
wysłane dnia: 18.12.2011 20:16
Nie mogę oderwać się od tej strony!
Zarejestrowany: 24.5.2004
z: Biebrznicczi Młin (Kòrkôcze)
Wiadomości: 1133
Re: prof. Piskorski o granicy pomorsko-polańskiej
Cytat:
archeolodzy, jak historycy i każdy człowiek, mają różne zdania



Czëtając archeòlogów abò dzejopisôrzów przede wszëtczim to je nót miec bôczënk jak starô to je knéga abò pùblikacëjô.

Cytat:
to, że gęstość zaludnienia lub na małych terenach jej brak nie świadczy o tym, że Krajna to nie Pomorze


Tim barżi jëż to nie je do kùńca prôwda. Jak je widzec na mapie niżi le we wieczorny (westny) Krajnie to dało wiele lasów/bòrów, ale ju nié w pòrenkòwi (óstny):

Zasięg lasu na Pomorzu we wczesnym średniowieczu wg K. Ślaskiego



Pòzdarw


----------------
Zdrzë: Peccunia non olet (Piniądz nie smierdzy)

Mestwin
wysłane dnia: 18.12.2011 21:22
Współtworzę ten serwis
Zarejestrowany: 17.11.2011
z:
Wiadomości: 77
Re: prof. Piskorski o granicy pomorsko-polańskiej
Więc może streśćmy problem granicy polańsko-pomorskiej w literaturze. Dobre streszczenie zamieściła w XI tomie Materialów Zachodniopomorskich Barbara Janiszewska. W 1965 roku spór trwał nadal i w jego łonie rysowały się zasadniczo dwa nurty, a wlaściwie trzy:


1.

Pierwszy, starszy i przedwojenny (głównie lata 20-ste), opierał się na prostej retrospektywnej metodza cofania podziałów politycznych z okresu feudalnego, "wstecz" na okres plemienny. Na tej drodze profesor Arnolda (1927) uznał, że granica polityczna Pomorza przed Krzywoustym była też najpewniej granicą plemienną. Pogląd ten reprezentował podbno także Wojciechowski i Kostrzewski (1923).


2.

Drugi, stosunkowo nowszy i rozwinięty głownie po wojnie, za granicę przyjmował pas wzgórz morenowych i reprezentowali go historycy w tym specjalizujący się w Wielkopolsce Górski, Tymieniecki, Natanson-Leski, badający Pomorze Ślaski oraz Łęga, a także Kozierowski i archeolog Witold Hensel. Uczeni Ci postulowali, że Krajna i Ziemia Wałecka to prastare ziemie wielkopolskie podbite tymczasowo przez Pomorzan po upadku monarchii za Mieszka II. Kluczowe argumenty w tym nurcie przypadly archeologii. Ważną publikacją była "Kultura Pomorza we wczesnym średniowieczu na podstawie wykopalisk" Łęgi, który doszedł do wniosku że znaleziska krajeńskie łączą się wyraźnie z Wielkopolską. A także wydane w 1950-53 "Studia i materiały do osadnictwa Wielkopolski" Hensla.

Do odmiany tego nurtu można zaliczyć zdanie Maleczyńskiego, który nie prowadzi granicy przez pas wzgórz morenowych, ale dla Krajny prowadzi ją przez puszcze na północ od Noteci, włączając do obszaru Polan m.in. okolicy Bytynia i Wałcza i poludniową Krajnę.


3.

Trzeci nurt, najświeższej daty, reprezentował Szafran autor obszernej monografii o historii osadnictwa Krajny oraz osobnej o granicy polsko-pomorskiej. Skrytykował on metodę retrogresywną używaną przez historyków jak i sam koncept granic linearnych dla tak wczesnego okresu. Wskazywał, że pierwotnie caly pas puszcz z centrum w dolinie Noteci stanowil slabo zaludnione pogranicze i rubież. Szafran wskazał tutaj na dwa kluczowe aspekty zagadnienia. Po pierwsze sztuczność granicy wzdłuż wzgórz morenowych znad Dobrzynki oraz Kamionki, stanowiących raczej jedną całośc z obszarami plemiennymi o kulturowo pomorskim chatakterze spod Czluchowa i Szczecinka. Po drugie wskazał na bardzo słabe zaludnienie Krajny opierające się o pojedyncze opola i brak wiekszych skupisk które wskazywałyby na istnienie odrębnych plemion.

Pogląd Szafrana jest w zasadzie zmodyfikowaną i lepiej uzasadnioną argumentami archeologicznymi wcześniejszątezą Kiełczewskiej-Zaleskiej (1946). Autorka doszła do wniosku, że wzgórza działu wodnego nie stanowily tak trudnej do przebycia zapory jak pas bagien i koryta rzek, a sama obszar na północ od Noteci zalegały bezludne puszcze, będące „res nullius". Tak więc nie istniało na tych terenach zwarte osadnictwo.

Szafran za pograniczne grodziska Polan uznał Ujście, Nakło i Wyszogród, włączając w to umocnienia zwane Wałami Kujawskimi. Szafran pisze, że grody te leżaly w bardzo słabo zaludnionej lesistej okolicy która oddzielała obszar Wielkopolski i Kujaw od kompleksu osadniczego pod Człuchowem, Chojnicami Tucholą w dolinie Dobrzynki i Kamionki, które łaczy sie pod względem pochówku z ludnoscią Szczecinka, której pomorskiego charakteru raczej nikt nie kwestionuje.

Dochodzi do wniosku, że:

Cytat:
..linia bagien noteckich stanowiła środek mniej lub więcej szerokiego pasa granicy plemiennej w tym rejonie. Dopiero podboje Hermana i Krzywoustego przesunęły granice bardziej na północ, doprowadzając do przecięcia i rozerwania granicą polityczną istniejącego nad Kamionką i Dobrzynką kompleksu osadniczego. Odtąd granica ta trwa bez większych..

Tereny położone na północ od Noteci stają się, podobnie jak wcześniej terytorium żnińskie, terenem latyfundialnym możnych wielkopolskich, co łączy się prawdopodobnie z napływem ludności z Wielkopolski



Szafran więc dostrzegał w Krajnie niezaludnioną do czasów feudalnych rubież rozdzielającą osadnictwo pomorskie na północnych obrzeżach Krajny i polańskie skupione przy Noteci.

Szafran pisał w 1957 i zastrzegał, że jego praca jest "szkicem" a nie wyczerpującym opracowaniem i na końcu będzie wymagała "dokładniejszego oświetlenia". Jego koncepcję podjął archeolog Gerard Wilke oraz profesor Leciejewicz. Obaj lokują granicę pomorsko-polańską w puszczach na północ od Noteci, wiążąc Krajnę z Wielkopolską (Wilke) lub z mieszanym etnicznie żywiołem (Leciejewicz). Mocnym argumentem archeologicznym nawiązującym do argumentacji Szafrana jest brak pochówku pomorskiego na obszarze Krajny od połowy IX do XII wieku.


Tym koncepcjom jednak bliżej jest jednak do Maleczyńskiego i razem stanowią one pośredni wariant między 2, a 3.
Mestwin
wysłane dnia: 19.12.2011 0:05
Współtworzę ten serwis
Zarejestrowany: 17.11.2011
z:
Wiadomości: 77
Re: prof. Piskorski o granicy pomorsko-polańskiej
Tenże zmodyfikowany wariant 3 przyjęli następnie nestorzy polskiej mediewistyki - Labuda oraz Łowmiański. Labuda w 1968 roku pisał:

Cytat:
Na ogół za taką granicę uchodzi bieg rzeki Noteci i dolnej Warty; rzeki te dzieliły regiony geograficzne, nie dzieliły jednak terenów osadnictwa. Granica osadnicza przebiegała na północ od obu rzek, pasem leśnych pustkowi, rozgraniczających osadnictwo kujawsko-wielkopolskie od pomorskiego 7. W ciągu XI w. Pomorzanie rozwinęli dość znaczną ekspansję w kierunku południowym, docierając na przełomie XI/XII w. do linii Noteci i opanowując tutaj pas nadnoteckich grodów, począwszy od Wyszogrodu aż po Santok. Po podbojach Bolesława Krzywoustego granica polityczna między Kujawami i Wielkopolską znowu przesunęła się ku północy na linię rzeki Kamionki.


Labuda widział tu ludnośc pokrewną Kujawianom i Krajniakom o czym pisał przy okazji księstw kaszubskich:

Cytat:
Ziemie po obu stronach dolnej Wisły stały się już w VI w. terenem ekspansji plemion prapolskich, które przekroczyły linię Noteci od strony Kujaw i linię Drwęcy od strony Mazowsza.

W rezultacie cały obszar między górną Notecią, dolną Brdą i Wda został opanowany przez ludność mówiącą narzeczem kujawskim, tworząc na Pomorzu obszar „gwary Borów Tucholskich" według innych „borowiackiej" lub „zaborskiej");


Podobnie w "Szkicach" z 1958

Cytat:
Podobnie bliskie Wielkopolsce pod względem kulturowym były, jak się wydaje na podstawie dość szczupłych jeszcze materiałów, ziemie położone bezpośrednio na północ od Noteci, a na południe od Pojezierza Pomorskiego, nad dolnymi biegami Brdy, Łobżanki, Głdy (Gwdy) i Drawy, mimo że dzieliły je od reszty ziem Polan bagna nadnoteckie i przejściowa polityczna zależność od Pomorzan oraz współdziałanie z nimi w końcu XI iw początkach XII w.


Identycznie niemal o wtórnym charakterze granicy wzdłuż Noteci i przynależności Krajny wypowiadał się w 1989 roku w "Pierwszym państwie polskim". Problem ten poruszył też w 1996 roku w "Historii Kaszubow" stwiedzając na str 146 i 147, że polityczne granice Pomorza z XI wieku nie odpowiadają ustaleniom językoznawców oraz na 162 pisząc, iż najbardziej peryferyjny odłam Kaszubów skupiony wokół Gdańska opanował "przejściowo" tereny po Noteć i Nakło - zaznaczając jednak, ze "kaszubską w etnicznym tego słowa rozumieniu była tylko połać nadmorska".


A więc pierwotne skupiska Polańsko-Kujawskie znajdowały się w Bramie Wyszogrodzkiej i nad Notecią, a oddzielała je od pomorskich skupionych od Dobrzynki i Kamionki po okolice Człuchowa i Chojnie bezludna niemal rubież - późniejsza Krajna, skolonizowana w kilkaset lat później, głównie przy pomocy żywiołu wielkopolskiego.



Taki sam niemal wariant opisał Łowmianski w V tomie "Początków Polski" w 1973 roku. Omówienie problemu znajduje się na stronach 412 415 tego pomnikowego dzieła. Labuda przytacza jako argumenty między innymi argumenty:

- znacznej odległości zwartych skupisk osadniczych Pomorzan

- przenikania na teren Krajny osadnictwa Polan (T III Początków, 156)

- archeologiczne (daty budowy Nakła Wyszogrodu za czasów Piastów)

- wczesne polskie grodziska strefy nadnoteckiej, zwłaszcza Ujścia (Leciejewicz, Naumowiczówna).

- nazwy typu Polanowo, Polaninowo, Osiek w okolicy Wyrzyska



Konsensus więc wykrystalizował się dość jasno. Dyskusja więc zasadza się głownie na pytaniu jak daleko sięgali Polanie znad Noteci i Pomorzanie znad Dobrzynki/Kamionki i jaki charakter miało rozproszone słabe osadnictwo Krajny do czasu jej kolonizacji żywiołem wielkopolskim w wiekach z czasów włączenia kasztelanii nakielskiej do Polski. I tutaj z prawdziwą pomocą przychodzi mapa archeologiczna cmentarzysk Pomorza Wschodniego z okresu 950/1000 do 1200, sporządzonej w 1988 roku, na której pomorski typ pochówku w ani jednym miejscu nie przekracza linii Czarne-Człuchów-Chojnice-Rytel-Czersk, choć wyraźnie silne skupienie zaznacza się w południowej ziemi człuchowskiej niedaleko Gwieździna i Człuchowa. Miedzy tą okolicą, a obszarami położonymi nad Notecią i dolną brdą zieje na mapce biała pustka. Podobnie rzecz ma się z mapą polskich grodzisk.


Także w sąsiedniej ziemi waleckiej między stosunkowo gęsciej zaludnionymi północnymi rubieżami powiatu w okolicy Złocieńca i Czaplinka, a grodziskami z doliny Noteci widnieje wielka biała luka i pustka, z jedną enklawą kilku osad i grodzisk skupionych w centralnej częsci powiatu w okolicy Walcza, z których tylko parę ma metrykę poprzedzającą wiek X.






Zaznaczyć trzeba, ze wg. datowań stanowisk archeologicznych kolonizacja Pomorza odbywała się najpewniej z zachodu na wschód po wcześniejszym zasiedleniu Wielkopolski ujścia Odry i Połabia. Plemiona lechickie opanowały najpierw Wielkopolskę i stąd przedostały się w dół Odry na Połabie, dopiero w późniejszej fazie zwrotna fala zaludniła Pomorze Wschodnie aż po Gdańsk. Na to zwrócił uwagę już Lorentz który pisząc o przejściowym polsko-połabskim charakterze Kaszubszczyzny tym wydatniej położył nacisk na jej pierwotne związki z Połabiem, znacznie bardziej oddalonym i wcześniej odciętym. W każdym razie w momencie gdy trwało zasiedlanie Pomorza Wschodniego wzdłuż brzegów morza a następnie w górę rzek po morenę, dolina Wisły, Mazowsze, Ziemia Chełminska, Kujawy i Wielkopolska zasiedlone byly już od dawna, o kilka pokoleń wcześniej, przynajmniej od VI wieku. Jeszcze do XV-XVI wieku ziemia wałecka, szczeciniecka, częsciowo czluchowska i miastecka stanowiły bezludne prawie puszczańskie ziemie z nie wyznaczonymi granicami.
GDUNSKeKASZEBE
wysłane dnia: 19.12.2011 7:18
Współtworzę ten serwis
Zarejestrowany: 22.1.2011
z:
Wiadomości: 119
Re: prof. Piskorski o granicy pomorsko-polańskiej
Trzeba również, że książki te "nieprzychylne" granicy noteckiej były pisane w czasach PR:-u gdzie stosunek do Kaszubów był jak do zniemczonych niepolaków. Po prostu byliśmy znienawidzeni przez ustrój i przez większą część społeczeństwa, a że była cenzura nie można było wydawać książek przychylnych sprawie kaszubskiej ( pomorskiej ). Pozdrawiam ;D
Mestwin
wysłane dnia: 19.12.2011 14:38
Współtworzę ten serwis
Zarejestrowany: 17.11.2011
z:
Wiadomości: 77
Re: prof. Piskorski o granicy pomorsko-polańskiej
Stwierdzenie równie niezasadne co zwyczajnie głupie, bo tezy mediewistów i archeologów oparte są o konkretne argumenty, fakty i źródło czy to rękopiśmienne czy toponomastyczne czy wreszcie archeologiczne - więc ich wartość osądza się na podstawie wartości argumentów.

Jeśli coś jest tworem "nienawiści" a nie faktem historycznym to niewątpliwie da się to w prosty sposób wykazać. Jak narazie Labuda, Leciejewicz i Łowmiański i ich publikacje niewzruszenie trwają na pierwszych miejsach panteonu polskich mediewistów. No bo jak wytlumaczyć np. fakt, że powszechny jeszcze w okolicy Czluchowa pochówek kurhanowy pomorski nie wkraczał na Krajnę a panowal tu pochówek płaski szkieletowy jak w WIelkopolsce? Sprawiła to jakaś rzekoma "nienawiść" tylko czyja - losu i historii chyba?

Zamykanie twierdzeniem, że wszystko co napisane w PRL-u to kłamstwo jest zwykłym przekłamaniem i uogólnieniem. Próbą zbycia niewygodnych faktów. Nawet polska historiografia w krytyce niemieckiej, nazistowskiej odnosila sie do konkretnych tez, faktów i argmunetów. Prowadziła dyskusję merytoryczną. Zresztą stwierdzenie mija się z faktami, bo np. ostatnie prace Labudy (notabene Kaszuby z pochodzenia), wyszły w ostatnim 20-leciu. Podobnie z niektorymi pracami archeologicznymi, np. na temat obrządku pochówkowego.

A poza tym to jeśli jeszcze tego nie zauważyłeś to granicą w znaczeniu linearnym była istotnie Noteć i Wyszogórd z okolicą, bo na niej zatrzymywał się zwarty zasięg osadnictwa Polan i Kujawian i tu znajdował się pas polskich umocnień. Natomiast zwarte osadnictwo Pomorzan zaczynało się na górnej Drawie, Dobrzynce i Kamionce i górnej Brdzie.

Wracając zaś do faktów. Tom III "Początków Polski" zawiera dokładny opis problemu granicy nadnoteckiej. Łowmianski pisze o tym na stronach 154-157. Warto obejrzeć dokładne mapy rozmieszczenia grodzisk na obszarze Polski oraz przede wszystkim mapy rozmieszczenia wczesnych nazw patronimicznych. Dokładnie łączą one obszar Wielkopolski i Pałuk, zwłaszcza w okolicy Kcyni - stąd promieniując pojedynczymi stanowiskami aż pod Czarnków i na północ od Noteci.





Spójrzmy na mapę najstarszego slowiańskiego osadnictw Polski VI-VII wieku autorstwa rosyjskiego archeologa, Valentina Sedov





Gdy osadnictwo w Wielkopolsksce i na Kujawach, a nawet Połabiu już krzepło i konsolidowalo się, Pomorze Wschodnie wkraczało dopiero we wstępną fazę zasiedlania:

Mestwin
wysłane dnia: 19.12.2011 17:13
Współtworzę ten serwis
Zarejestrowany: 17.11.2011
z:
Wiadomości: 77
Re: prof. Piskorski o granicy pomorsko-polańskiej
Tu już mapa ukazująca stan aż po VIII wiek:




Рис. 67. Северо-западный регион славянского мира в VI–VIII вв.

а — ареал суковско-дзедзицкой культуры;

б — пражско-корчакской культуры.

Основные памятники различных культур:

в — фельдбергской;

г — кендзинской;

д — торновской.

Ареалы культур:

е — фельдбергской;

ж — рюсенской;

з — керамики дунайского типа.




Nad Notecią istnialy w tym okresie dwa grody - łączące się kulturowo z bardziej z kulturą typu Tornow Wielkopolski i Śląska. W Santoku oraz wspomniany już przez Łowmiańskiego polański gród w Ujściu. Pomorze Wschodnie zasiedlone zostalo dopiero w pasie Pobrzeża po dział wodny i górną Drawę i Brdę.


Więc tak jak pisał Szafran, Łowmiański, Labuda czyli wg. konsensusu polskich mediewistów - dolina Noteci i Brama Wyszogrodzka została skolonizowana u umocniona początkowo przez Polan podczas gdy zwarte osadnictwo Pomorzan idące od zachodu Pobrzeżem, zaczynalo się daleko bardziej na północ. W bezludne puszcze Krajny między Drawą a Brdą przenikały pojedyncze grupy Polan, i pewnie także jakieś "odpryski" Pomorzan.
.
GDUNSKeKASZEBE
wysłane dnia: 19.12.2011 20:18
Współtworzę ten serwis
Zarejestrowany: 22.1.2011
z:
Wiadomości: 119
Re: prof. Piskorski o granicy pomorsko-polańskiej
Chciałbym nadmienić, że nie wspomniałem o tym, że za czasów PRL wszystko było zakłamane, ale po prostu były nakładane cenzury i nie tylko na tak wielkie sprawy jak Katyń. Pozdrawiam.
Mestwin
wysłane dnia: 19.12.2011 22:27
Współtworzę ten serwis
Zarejestrowany: 17.11.2011
z:
Wiadomości: 77
Re: prof. Piskorski o granicy pomorsko-polańskiej
Proponuję więc spalić wszystkie publikacje naukowe wydane w PRL-u od 45 roku poczynając, a historykom oderbać tytuły naukowe. A tak na poważnie to PRL w niczym nie zmienia tego, że w świetle badań archeologicznych i toponimii:

- Wielkopolskę/Kujawy zasiedlono przed Pomorzem - w rejonie Ujścia, Kcyni czy Wyszogrodu i Świecia znajdowaly się wczesne osady powiązane z większymi skupiskami w Wielkopolsce i na Kujawach - a Krajna pozostawała praktycznie bezludna po średniowiecze.


- zwarty zasięg osadnictwa pomorskiego i korelaty kultury pomorskiej, np. obrządek pochówkowy nie obejmowały Krajny i nie sięgały Noteci w dobie plemiennej. Kultury te zaczynały się daleko dalej na północ w rejonie górnej Brdy, Gwdy i Drawy.


- Naklo, Wyszogród powstały za Piastów, a Ujście czy Santok w czasach gdy Pomorzanie kolonizowali dopiero Pomorze Wschodnie.

- konsensus polskiej historiografii jest dziś taki jaki był gdy o Pomorzu plemiennym pisał Labuda i Łowmiański.



Więc jeśli dyskutujmy, to z faktami. Na stwierdzenie typu "historycy pisali z nienawiści do Kaszubów" lub "wszystko w PRL-u było zakłamane" ja mogę powiedzieć "wszystko co piszesz jest bzdurą bo jesteś nie historykiem tylko młodym szczawiem i nie obiektywnym badaczem tylko nienawidzącym Polaków burakiem". I co??? Piłeczka odbita! ...a poziom merytoryczny, ugruntowanie w faktach i moc argumentacji taka sama, czyli zerowa.


Dolina Noteci była naturalną i łatwą do obrony granicą zwartego osadnictwa plemion polskich i wczesnego państwa Piastów z IX-X wieku. Tuż za nią w okolicy Kcyni, Żnina, Wyszogrodu i Kruszwicy rozciągało się osadnictwo Polan.

Natomiast co było po drugiej stronie? Czy na północy bylo takie same zwarte osadnictwo tylko z kulturami wyraźnie pomorskimi??? No własnie nie! Na północy aż po pomorską okolicę Człuchowa i Chojnic były bezludne puszcze skolonizowane dopiero, jak pisał Szafran i inni, w dobie feudalnej.
« 1 (2) 3 4 5 ... 8 »
| Od najnowszych Poprzedni wątek | Następny wątek | Top

 
Wyróżnienia
Medal Stolema 2005   Open Directory Cool Site   Skra Ormuzdowa 2002