Forum
Losowe zdjęcie
Kołyska z wyprawką (2888)
Pomerania
Wygląd strony

(2 skórki)
Kaszëbskô Jednota | www.kaszebsko.com
Stowarzyszenie Osób Narodowości Kaszubskiej

Strona główna forum
   Sprawë
     Czy wypada jeździć z nalepką "DA"?

| Od najnowszych Poprzedni wątek | Następny wątek | Koniec
Nadawca Wątek
sgeppert
wysłane dnia: 16.4.2012 8:12
Dobrzińc Najich Kaszëb
Zarejestrowany: 17.6.2003
z: 索波特
Wiadomości: 1608
Czy wypada jeździć z nalepką "DA"?
W Trójmieście można spotkać samochody z nalepką DA - oznaczeniem dawnego Wolnego Miasta Gdańska. Proszę Szanownych Forumowiczów o opinię, czy dzisiejszemu sopockiemu Polakowi wypada naklejać taką nalepkę.

Sopot należał do WMG, więc używanie nalepki DA byłoby odwołaniem do historycznego faktu. To odwołanie może być traktowane jako znak zakorzenienia, przywoływania dawnych znaków tożsamości tego miejsca. Może też być odbierane jako swoista nostalgia o podłożu politycznym, co - w ogólnym kontekście historii polsko-niemieckiej - budzi mieszane uczucia.

Czy, analogicznie, mieszkańcy Szczecina / Gorzowa / Zielonej Góry / Wrocławia / Gliwic, mogą sobie naklejać nalepki "D"?


----------------
Stanisław Geppert

Pendzel
wysłane dnia: 16.4.2012 23:50
Współtworzę ten serwis
Zarejestrowany: 7.1.2011
z: Kãbłowò
Wiadomości: 115
Re: Czy wypada jeździć z nalepką "DA"?
Już tu nic nie ma. Proszę o usunięcie tego komentarza, bo ja nie mogę.
Michal
wysłane dnia: 17.4.2012 22:24
Nie mogę oderwać się od tej strony!
Zarejestrowany: 1.4.2004
z: Żulawskich Rubieży Kociewia
Wiadomości: 577
Re: Czy wypada jeździć z nalepką "DA"?
Staszku jest niestety jeszcze gorzej.

Dla mnie sama idea upamiętnienia jakiejś przeszłości taką naklejką jest dość przyjazna. I gdyby chodziło o jakieś Królestwo Pruskie, czy CK monarchię, to czemu nie.

Niestety Wolne Miasto Gdańsk, to nie jakiś tam byt z historii, ale państewko, w którym w legalnych wyborach do władzy doszli naziści, w majestacie prawa zlikwidowano społeczność żydowską, o wielkiej fecie z okazji włączenia do III Rzeszy w dniu 1 września 1939 roku, nie wspominając. Delikatnie mówiąc Austria ma mniej na sumieniu niż Wolne Miasto.

Gdy poczyta się fora "Wolnych Gdańszczan", na których owe naklejki się reklamuje, to niestety cała ta idea budzi głęboki sprzeciw. Jak się bowiem okazuje dla niektórych Wolne Miasto Gdańsk ciągle istnieje tylko Rzeczpospolita je okupuje...

Dlatego ja tą całą akcję traktuję jako czystej wody manipulacje historyczną w stylu "polskich obozów".
Pendzel
wysłane dnia: 17.4.2012 23:57
Współtworzę ten serwis
Zarejestrowany: 7.1.2011
z: Kãbłowò
Wiadomości: 115
Re: Czy wypada jeździć z nalepką "DA"?
Jak to jest takie coś, to ja się wycofuję ze swoich słów i je usuwam, ale niech ludzie wiedzą, że popełniłem błąd i to świadomy, bo świadomie nie chciało mi się czytać o tej idei. Temu służy ten komentarz.


----------------
Bëcë Kaszëbą òznôczô bëcë Słowianinã.

mkwidzinski
wysłane dnia: 18.4.2012 20:54
Dobrzińc Najich Kaszëb
Zarejestrowany: 27.6.2003
z: Kaszëbsczi zemi
Wiadomości: 467
Re: Czy wypada jeździć z nalepką "DA"?
@ Michał
Piękny biało-czarny obraz międzywojennego Gdańska. Wiesz Michał, w tym państewku urodził się mój ojciec w 1935 roku, a dziad zginął w jego areszcie zamęczony przez nazistów (miejsce nadal to samo, bo Kurkowa). Nie należy wybiórczo traktować historii (nie tylko) Gdańska, niestety uproszczenie, którego używasz, tym dokładnie jest.

Co do tego czy wypada czy też nie obnosić się z oznakowaniem DA, to jest to moim zdaniem temat do dyskusji dobry na „sezon ogórkowy”. A co ze stadionowym hasłem „Duma Wolnego Miasta”? Ach jo...

Pozdrawiam.
Bez odbioru

Marek


----------------
Ò mòwa starków nad twój zwãk
nick lepszégò nicht ni mô!
Jô lubiã ce, móm ò ce lãk,
ce stracëc strach mie zjimô.


Jan Trepczik

Michal
wysłane dnia: 18.4.2012 22:21
Nie mogę oderwać się od tej strony!
Zarejestrowany: 1.4.2004
z: Żulawskich Rubieży Kociewia
Wiadomości: 577
Re: Czy wypada jeździć z nalepką "DA"?
Marku bez urazy, ale są jakieś imponderabilia.

W tym państewku pracowali i rodzili się także moi krewniacy. Tylko fakt, że porządnym ludziom przyszło żyć w paskudnych okolicznościach, jakoś te okoliczności tłumaczy?

Wybacz ale dość dużo czytałem różnych tekstów o „odkrywaniu na nowo wolnogdańskiej przeszłości”, by nie nabrać przekonania, że próbuje się kreować obraz Wolnego Miasta na podobieństwo „Austrii – pierwszej ofiary Hitlera”. Ot polecam wpis na wikipedii o Wolnym Mieście. O siedmioletnich rządach NSDAP parę linijek, a o powojennych rozważaniach na temat statusu WMG, całe akapity.

A dziś nie budzi wątpliwości, że Austriacy masowo i chętnie zaangażowali się w nazizm, a Anschluss został dokonany przy sporym wsparciu oficjalnych austriackich instytucji. Tylko, że znaleźli się i tacy Austriacy, którzy w ów lutowy poranek 1938 roku z bronią w ręku bronić się chcieli przed Wehrmachtem. O wielkiej, holywoodzkiej legendzie von Trappów nie wspominając.

Byt polityczny – Wolne Miasto Gdańsk nijak się nie broni. Już w 1933 roku doszła tam do władzy NSDAP, która prowadziła działania analogiczne do tych w III Rzeszy, minimalnie łagodzone przez nadzór Ligi Narodów i uprawnienia II RP. Ciesząc się poparciem równym, jak nie większym niż w samych Niemczech. Jedynymi, którzy ewentualnie mogli by bronić „dobrego imienia” WMG, byli przedstawiciele różnych instytucji polskich. Tylko jest jeden szkopuł – to właśnie Polonia Gdańska była jednym z największych kontestatorów istnienia tego państwa. Możemy rzecz jasne uznać obrońców Poczty Polskiej i ofiary Victoriaschule za jakichś gdańskich patriotów walczących z faszyzmem, ale to już jest chyba zbyt grubymi nićmi szyte.

W naszym kraju prawnie ścigana jest wszelka gloryfikacja nazizmu i komunizmu. To, że po 1945 roku zapomniano o niechlubnej przeszłości WMG i jego istnienie pominięto milczeniem, nie wymazuje grzechów, jakie jego oficjalne władze przy masowym poparciu obywateli, dokonały.

Ja jestem daleki od tropienia wszelkich fascynacji okresem międzywojennego. Ale oddzielam życie społeczne od czystej wody polityki. I dlatego nie rażą mnie muzea, czy hotele z wolnym miastem w nazwie (już abstrahuje od faktu, że było Gdańsk był wolnym miastem i w XIX wieku...).

Pseudokibiców sobie też daruje, bo jak widzę różne kibolskie napisy, to takie eventy z dziejów WMG jak spalenie Wielkiej Synagogi pewnie niektórym do dziś bardzo się podobają...

Ale obnoszenie się z dumą bycia „obywatelem międzywojennego Wolnego Miasta Gdańska” to dla mnie rzecz skandaliczna.

Ja tylko przypomnę, że formacje zbrojne tegoż Wolnego Miasta w dniu 1 września 1939 roku zaatakowały i Pocztę Polską, i Tczew, i Żukowo, i Gdynie. Formacje ochotnicze w dużej mierze...

A RFN oficjalnie się wyparła legalności wcielenia Gdańska do III Rzeszy. I tym samym mamy pradoks, bo wynika z niego, że Wolne Miasto Gdańsk było czwartym agresorem, który zaatakował II RP nad ranem 1 września.

Niemcy się kajają za III Rzeszę i jej agresję. Słowacy za faszystowskie państwo księdza Tiso i swój najazd w 1939 roku. Nawet Rosjanie przeprosili za 17 września, choć bardzo oględnie. A my z braku „wolnych gdańszczan” chcemy, jak rozumiem ich reaktywować, by się zachwycać dziedzictwem tego „zasłużonego” państewka...

Również w III Rzeszy, czy ZSRR żyło wielu dobrych ludzi, dokonywano wielu ważnych odkryć czy wynalazków, powstawały fundamentalne dla ludzkości idee. Tylko czy to w jakikolwiek sposób zmienia fakt, że było to zbrodnicze dyktatury? Przez długich siedem lat taką dyktaturą było też Wolne Miasto. A gdy padły ostatnie międzynarodowe hamulce, to jego władze, przy aplauzie większości obywateli zgłosiły akces do hitlerowskiej III Rzeszy.

Dlatego wybacz w tej materii wolę być czarno-biały.
mkwidzinski
wysłane dnia: 19.4.2012 8:36
Dobrzińc Najich Kaszëb
Zarejestrowany: 27.6.2003
z: Kaszëbsczi zemi
Wiadomości: 467
Re: Czy wypada jeździć z nalepką "DA"?
Michał i po co te wątki poboczne i meandrowanie. Potok słów jako odpowiedź, a ja jedynie zwracam uwagę na to, że w swojej pierwszej wypowiedzi przedstawiasz międzywojenny Gdańsk, jedynie z jednej strony. To uważam za nieuczciwe. Nie gloryfikuję czasów nazistowskich, jednak to nie tylko one stanowią o historii międzywojennego Gdańska. To Ty przecież jesteś historykiem (co dość często powtarzałeś) i wiesz sam, że to nieładnie.
Innym tematem jest apoteozowanie WMG przez różne współczesne środowiska gdańskie (polsko- i niemieckojęzyczne), które starają się pisać jednostronnie o historii, przymykając oczy na te „ciemne” lata.
Michał, ja Cię nie atakuję, nie musisz mnie też przekonywać do tego, że zło to zło i że należy o nim pisać/mówić/je piętnować. Nie gniewaj się, ale ja tej dyskusji nie będę ciągnął bo sam jej temat, czyli „Czy wypada jeździć z nalepką "DA"?” nie jest w moich oczach tego wart.

Pozdrawiam Cię serdecznie, kończąc tym razem ostatecznie swój udział w tym wątku.

Marek Kwidziński


----------------
Ò mòwa starków nad twój zwãk
nick lepszégò nicht ni mô!
Jô lubiã ce, móm ò ce lãk,
ce stracëc strach mie zjimô.


Jan Trepczik

Michal
wysłane dnia: 19.4.2012 16:52
Nie mogę oderwać się od tej strony!
Zarejestrowany: 1.4.2004
z: Żulawskich Rubieży Kociewia
Wiadomości: 577
Re: Czy wypada jeździć z nalepką "DA"?
Marku, ale tutaj nie dyskutujemy tu całościowo nad międzywojenną historią Wolnego Miasta, ale nad konkretnym faktem mającym miejsce dzisiaj: naklejaniem naklejek DA na auta.

I ja cały czas do tego konkretnego kontekstu się odnoszę. Miałem okazję śledzić "na żywo" rodzenie się idei tychże naklejek i wyrobiłem sobie jednoznaczną opinię na ten temat.

Nie zarzucam Ci bynajmniej żadnej apoteozy czegokolwiek, a jedynie zwracam uwagę (korzystając z pretekstu jaki dałeś) na łatwe zapominanie całościowego bilansu gdańskiej państwowości w latach 1920-1939.

A ów, przytaczany przeze mnie wpis na wikipedii, niech będzie świadectwem, że kwestia wywołana przez Staszka, nie jest bynajmniej takim sobie tematem "sezonu ogórkowego". Tym bardziej, że widać tu wyraźnie naczynia połączone i postawy jakie są dziś budowane w kontekście okresu przedwojennego w Gdańsku, mają swój efekt choćby w takich dyskusjach jak ta na temat stołeczności Gdańska dla Kaszubów.

Dlatego serdecznie pozdrawiam pozostając w niezgodzie co do znaczenia tej sprawy.

Michał
jozef
wysłane dnia: 20.4.2012 18:52
Współtworzę ten serwis
Zarejestrowany: 25.2.2011
z: kolonia
Wiadomości: 77
Re: Czy wypada jeździć z nalepką "DA"?
: Czy wypada jeździć z nalepką "DA"? to jakiś absurd , co zaczynają działać naziści ;; ! ! to miasto należy do kaszub a nie do kogo innego ? co , jakieś bzdety , popatrzcie w tył historii , pranie mózgu tu ktoś chce zrobić

pozdrawiam
Pendzel
wysłane dnia: 21.4.2012 12:24
Współtworzę ten serwis
Zarejestrowany: 7.1.2011
z: Kãbłowò
Wiadomości: 115
Re: Czy wypada jeździć z nalepką "DA"?
Kompletnie nie potrafię zrozumieć tej wypowiedzi. Proszę o zachowanie poprawności interpunkcyjnej tak jak inni, ponieważ ja śledzę ten wątek i pragnę zrozumieć treść, jaką każdy chce przekazać. Nie mogę tego zrobić, jeżeli nie będziemy wszyscy trzymać się ogólnie przyjętych zasad językowych.


----------------
Bëcë Kaszëbą òznôczô bëcë Słowianinã.

(1) 2 »
| Od najnowszych Poprzedni wątek | Następny wątek | Top

 
Wyróżnienia
Medal Stolema 2005   Open Directory Cool Site   Skra Ormuzdowa 2002