Forum
Losowe zdjęcie
Dzień Jedności Kaszubów 2007 - Gdańsk 25
Pomerania
Wygląd strony

(2 skórki)
Kaszëbskô Jednota | www.kaszebsko.com
Stowarzyszenie Osób Narodowości Kaszubskiej

Strona główna forum
   Sprawë
     cnoty pruskie

| Od najnowszych Poprzedni wątek | Następny wątek | Koniec
Nadawca Wątek
szkotka
wysłane dnia: 18.10.2012 1:09
Współtworzę ten serwis
Zarejestrowany: 25.1.2012
z: woj.szczecińskie
Wiadomości: 124
Re: cnoty pruskie
Dyskusję czytałam z ciekawością. Ale wnioski są standardowe . Jak sięgam pamięcią na starych mapach, jeszcze sprzed państwa krzyżackiego, Pomorze jest zwane Prusy,Prusia, czy jakoś tak. Nie przestudiowałam tego tematu ale pierwotne znaczenie słowa "pruski" było chyba inne. Dla mnie nie jest to zwrot niemiecki, choć panowie tylko takie znaczenie mają na uwadze. Standardowe jest uprzedzenie pana z Mazowsza do Niemczyzny. Typowe dla regionu, rodzaj wywyższania najlepiej widoczny w Warszawce.Ależ Pomorzanie są jeszcze ciut odmienni i z tego powodu upodabniać się do średniej krajowej nie muszą. Warto by cenili swoją odmienność. Co do cnót...może pan Jerk ma rację.
sternik
wysłane dnia: 18.10.2012 13:13
Współtworzę ten serwis
Zarejestrowany: 31.1.2012
z:
Wiadomości: 110
Re: cnoty pruskie
Cytat:
na starych mapach, jeszcze sprzed państwa krzyżackiego, Pomorze jest zwane Prusy,Prusia, czy jakoś tak


Chyba jednak nie tak.

Cytat:
Standardowe jest uprzedzenie pana z Mazowsza do Niemczyzny


A to ciekawe spostrzeżenie... Tylko o jakiego Pana chodzi? Bo ANI JA ani, jak przynajmniej wynika z moich obserwacji, Pan Jarek ani Pan Pienczke nie mieszkaliśmy nie mieszkamy i nie wywodzimy korzeni z Mazowsza? (Być może Pan Pienczke jest wyjątkiem, bo wspominał coś o pomieszkiwaniu między nie-Kaszubami)

Cytat:
Typowe dla regionu, rodzaj wywyższania najlepiej widoczny w Warszawce


Typowy propagandowy slogan, powtarzany jak mantra do znudzenia w pewnych kręgach, za którym nic nie stoi. Na zasadzie bzdura powtórzona 1500 razy stanie sie faktem? :)




Ciekawe jest jednak Pani podejście do problemu. Już sam fakt, że moją krytykę pienczkowskiej wizji "cnót pruskich" uznała Pani za "antyniemieckość" zastanawia. Przecież w moich wypowiedziach odnosiłem się do Prus, a nie do Niemiec i mówiłem o polityce pruskiej, a nie "niemieckiej" więc skąd się wzięli w równaniu "Niemcy? "Niemczyzna" nie jest tożsama z Prusami i nigdzie o "Niemczyźnie" nie pisałem - proszę więc uprzejmie albo dokładniej doczytać temat albo powstrzymać od tego typu imputacji i nie wprowadzać pojęciowego zamieszania.

Jeszcze bardziej ciekawe jest jednak to, że zaraz potem bezpodstawnie przypięła mi Pani etykietę "Mazowszanina" w derogatywnym kontekście, rzekomo pełnej uprzedzeń i pychy, mitycznej "warszawki". To bardzo zastanawia... Skąd w ogóle powzięła Pani taką myśl? Że jestem z Warszawy czy z Mazowsza?

Ja nigdy nie pisałem tutaj nic o moich korzeniach ani pochodzeniu czy miejscu zamieszkania skąd więc pojawiłą się taka sugestia? Czy każdy pogląd w którym (oczywiście WEDŁUG PANI) rozmówca dystansuje się rzekomo wobec "Niemczyzny" uznaje Pani automatem za przejaw "warszawskiej" pychy, polskiego nacjonalizmu i manii wywyższania się? To bardzo ciekawy schemat myślowy. Najlepsze jest to, że nomen omen wpisuje się on idealnie w pruską politykę wbijania klina w społeczeństwo polskie. Może niech nie pisze Pani że Pomorzanie są "odmienni". Prosze od razu napisać, że są "lepsi" i nie tylko oni ale wszyscy Polacy "niemieccy" czy "popruscy" czy jak to tam Pani kiedyś okresliła... To typowy niemiecki punkt widzenia! W Poznańskiem i na Pomorzu to już w zasadzie nie Polacy tylko polscy Prusacy. Przecież Tak było 100 lat temu! Ja w życiu byłem w Warszawie i generalnie na Mazowszu może 3, może 4 razy. I nigdy nie spotkałem się z żadnymi uprzedzeniami i pychą. Wręcz przeciwnie, zwłaszcza na mazowieckiej wsi doświadczyłem wielu przejawów gościnności i uprzejmości. I nie przeszkadza mi ani bieda ani ubóstwo. Może dziś nie byłoby tych problemów gdyby nie epoka hitlerowskiej i sowieckiej okupacji.

Dlatego brzydzi mnie to co Pani pisze. O ile istotnie jest Pani płci żenskiej i tym za kogo się podaje. Brzydzą mnie obraźliwe insynuacje o moich współobywatelach i rodakach, o "warszawce" , o Mazowszu, o polskiej "średniej krajowej", o "wywyższaniu się" i wiele innych które padły z Pani ust wcześniej. Brzydzi mnie to tym bardziej, że mówi to osoba która, mimo etnicznych polskich korzeni, jak sama napisała "polskość oddała walkoverem" i uważa się, ponoć, za Niemca/Niemkę. Jak w ogóle ma Pani czelność i śmie Pani osądzać i mówić coś o jakiejś "średniej krajowej"? Sortować Polaków na lepszych o gorszych w ten sposób??? Sama potwierdza Pani niestety najgorsze nurty antypolskiej pruskiej polityki narodowościowej tymi skrótami myślowymi i sloganami których Pani tutaj używa - tak apropos "wywyższania się". Alergiczna reakcja na moją absurdalną hiperbolę "cnót pruskich" hitleryzmu, hakaty i pruskiej germanizacji, którą potraktowała Pani jako generalny atak na "Niemczyznę" w ogóle, też jest bardzo wymowna i pobudza do refleksji nad tym jak Pani widzi, odbiera i z czym utożsamia "Niemczynę".
szkotka
wysłane dnia: 18.10.2012 22:52
Współtworzę ten serwis
Zarejestrowany: 25.1.2012
z: woj.szczecińskie
Wiadomości: 124
Re: cnoty pruskie
Wywód Pana jest długi,o wszystkim dyskutować się nie da. Skoro tak się Pan na tego Mazowszanina obraził,przepraszam. Czytałam dialogi pózną nocą, coś zle skojarzyłam. P R Z E P R A S Z A M. Dla mnie inny, odmienny nie oznacza gorszy. Jak kolory czy niebieski jest gorszy od zielonego? Jest inny. Kiedy jestem na Kaszubach uwielbiam jak ktoś mówi tym specyficznym akcentem, melodyką, naczynia w kuchni ze wzorem kaszubskim. Takie małe subtelności które są inne w innych regionach. Są niepowtarzalne. Inaczej tej odmienności nie dostrzegam. A w historii po prostu ta "plama" z II wojny. To cała ta odmienność. Co do Warszawki to wzorem myślowym mi różne obelgi, które z niczego padają na Tuska. Nie całe 100% ludzi to stosuje ale to jest widoczne. Proszę spróbować to zrozumieć. Co do tego że onegdaj pisałam tak czy tak-to już przypomina kobiecą pamiętliwość. Ja rozmawiam teraz na obecny temat,i naprawdę proszę mnie tak nie usadzać. To mój wybór i nic Panu do tego, to szacunek do narodowości co Pan pokazuje?. Tu można się brzydzić. Pan nie ma tolerancji do odmienności, ot cały problem. Ja też wskazuję pewne cechy, ale mniej osobiście i zbiorowo, jako trendy zachowań. Pozdrawiam mimo wszystko. Nie jest tak zle jak Pan szybko przypuszcza.
sternik
wysłane dnia: 19.10.2012 15:18
Współtworzę ten serwis
Zarejestrowany: 31.1.2012
z:
Wiadomości: 110
Re: cnoty pruskie
Może jest długi ale jak sądzę potrzebny. Nie będę wdawał się w dyskusję nad etyką ale dla mnie wyszydzanie czy piętnowanie biedy, ubóstwa, zacofania, zwłaszcza niezawinionego, jest czymś wyjątkowo płytkim i niskim. Brzydzę się tym. Zwłaszcza gdy ono idzie w parze z osądem, próbą podbudowania własnego poczucia wartości, wartościowaniem całych grup społecznych i wprowadzaniem jakiejś niewidzialnej pseudo-moralnej bariery "szczerości" "uczciwości" "pobożności" itd. To jest elementarne, bez wzgledu czy mowimy o ubogich krewnych, niewykształconych sąsiadach, rodakach z Kazachstanu czy o zupełnie obcych ludziach. Niestety czytając wypowiedzi o rzekomym "przeciętnym Polaku" rzekomo urobionym przez sowietyzm i komunizm mam wrażenie, że "inny" w tym kontekście wcale nie jest terminem neutralnym. Wręcz przeciwnie, odnoszę wrażenie, że kaszubskie i pomorsie "cnoty" ulegają pod wpływem polskiej kultury erozji do poziomu "przeciętnego Polaka". I zastanawiam się czy osoby które wypowiadają się na ten temat w ogóle miały styczność z, przykładowo, mazowiecką wsią? W XIX wieku wśród konserwatywnej wiejskiej ludności która nie miała w ogóle styczności z ludnością z innych dzielnic jest to uzasadnione zjawisko ale dziś, w ustach wykształconych osób XXI wieku pachnie to intelektualną pychą.

"Warszawka". Nie znoszę tego kłamliwego bezosobowego i pogardliwego określenia. Co ono w ogóle oznacza, co się za nim kryje? Powtarzamy slogany "warszawka" się wynosi. Wszystkiemu winna "warszawka". Czyli kto??? Tym bardziej razi mnie to stwierdzenie w ustach osób które Polakami się nie mienią, a które notorycznie usiłują wprowadzić podziały wśród Polaków. Dokładnie tak jak w czasie hitlerowksiej okupacji. Prosi mnie Pani bym zrozumiał ale czy to Pani rozumie??? Przed chwilą spotkałem się z zarzutem negatywnego stosunku do Niemczyzny, będącej ponoć pochodną mojego rzekomo mazowieckiego pochodzenia i mentalności "wywyzszającej się warszawki". Pani poczuła się obrażona ale mimo to Pani sama pakuje się bezpardonowo z buciorami w tematy "polskiej średniej", cnót polskich, i moralności Polaków. Ja nie wypowiadam sie o Niemcach, Niemczyźnie nie wprowadzam podziałów na lepszych, gorszych i "innych" Niemców, nie moralizuję. Czy teraz Pani to rozumie?

Nie brzydzę się Pani niemieckością i Pani prywatnymi wyborami (choć osobiście w nie nie wierzę ani w to co pisze Pani tutaj o swoim pochodzeniu, rodzinie, doświadczeniach), nie cierpię na brak tolerancji. Brzydzę sie tylko Pani faryzejskimi podwójnymi standardami i brakiem taktu. Mówi mi Pani, że nie powinienm sie wypowiadac o Pani wyborach bo ukazuje tym mój brak szacunku dla niemieckiej narodowośc ale jednocześnie PANI SAMA swoje prywatne wybory przedstawia tutaj na publicznym forum i uzsadnia je od samego początku szeregiem negatywnych opinii o Polsce i Polakach. Robi to Pani od samego początku systematycznie. Co daje Pani prawo do tej agitacji? Czemu Pani wolno wypowiadac sie o Polsce, Polakach, krytykować, wartościować, dzielić, a mi nie?

Ja nie chcę Pani przeprosin. Prosze tylko zrozumieć, że dla mnie osoba polskiego ponoć pochodzenia która oznajmia wszem i wobec, że oto "oddała" swoją polskość i czuje się Niemką, a teraz moralizuje i osądza polskie społeczeństwo afirmując i propagując podziały z czasów zaborów, powielając nacjonalistyczne idee z doby pruskiej okupacji sama sobie wystawia stosowne świadectwo.
szkotka
wysłane dnia: 19.10.2012 20:00
Współtworzę ten serwis
Zarejestrowany: 25.1.2012
z: woj.szczecińskie
Wiadomości: 124
Re: cnoty pruskie
Dyskutujemy bo to jest forum, ta najnowocześniejsza forma rozmowy. I ja z niej korzystam. Czasem nam wzajemnie własne zdania nie pasują - ale w ogóle dowiadujemy się, jak czasem zle się pojmujemy, jak zle się domyslamy po krótkich zdaniach. Powoli dojdziemy do biegłości w walce piórem.Twierdzenia agitować, wbijać klin, podwójne standardy są takie górnolotne,patriotyczne. Tu są zbędnę. Ot zwyczajna rozmowa,osób o skrajnie innym podejściu. Wojna z tego być nie musi. Co zaś do tłumaczenia Panu rzeczy wyłuszczonych konkretnie w wypowiedzi - typu-a ciemu tak a tak-odpowiadam. Z tłumaczenia czegokolwiek rezygnuję. Patriotyzm jakiś posiadam i już jestem niewyuczalna. A warszawki nie lubię (jako całości), wolno mi.To nie jest nienawiść tylko niechęć. Brak solidarności warszawskiej z prawdziwymi problememi Pomorzan. Co zaś do tych przedwojennych podziałów na bogatych i biednych to naprawdę piosenka z innego pokolenia. Mi proszę tego nie przypisywać.
IsabellaK
wysłane dnia: 24.10.2012 0:01
Współtworzę ten serwis
Zarejestrowany: 26.7.2011
z:
Wiadomości: 125
Re: cnoty pruskie
Nazwa Prus pochodzi od imienia syna krola Gotow o imieniu Bruss. Imie to zostalo zapisane w kronikach Greckich jako Pruss i Prussias ,gdyz Grecy zamiast B pisali P, gdyz nie posiadali w swoim alfabecie B. Info to pochodzi od Pani Julii Dimitrowej ,ktora zajmuje sie historia Gotow. Pani ta pochodzi z Bulgarii, ale mieszka w Szwajcarii. Goci byli najodwazniejsza czescia narodu Trakow -tak opisuje ich Herodot- Herodot z Halikarnasu
w V w.p.n.e. Slowo Bruss pochodzi z jezyka Trakow-nie wiadomo co pierwotnie oznaczalo.
W kronice Dioklea Goci przybywaja z polnocy Polski do Tracji- dzisiejszej Bulgarii. Wydarzenie to nastapilo po smierci krola Svevlada, ktory mial 3 synow. Najstarszy syn Bruss pozostal w domu, 2 mlodsi bracia Totila i Ostroil poszli ze znaczna czescia narodu Gotow do dzisiejszej Austrii i Wegier.Totila zmarl w poludniowych Wloszech a Ostroil podczas walk z Bizancjum. Tron obejmuje syn Ostroila i pozostaje w Dalmacji. Do dzisiaj narod Gotow nazywa sie tam Kroatami.Goci z Tracji -dzisiejszej Bulgarii spotkali sie z Gotami z Dalmacji w IV w.n.e. Laczyl ich jezyk i obrzedy religijne.Goci byli wysokimi ludzmi o niebieskich oczach, posiadali dlugie waskie dlonie, jasne do brazowych wlosy i byli bardzo gadatliwi ale takze bardzo zdyscyplinowani.
W czasach poganskich byli wyznawcami Grala.
Goci przeciwstawili sie krolowi Dariuszowi i cesarstwu rzymskiemu.
lorbas
wysłane dnia: 26.10.2012 22:51
Współtworzę ten serwis
Zarejestrowany: 5.5.2009
z: chodzę swoimi drogami
Wiadomości: 112
Re: cnoty pruskie
Matko Boska Sianowska! Widzisz to i nie kraje Ci się serce?
IzabelloK proszę odwiedź choć jedną dobrą bibliotekę (a nie łykaj jak leci wszystkich sensacji z netu).
Jeśli już tylko internet, to polecam na przykład stronę Giżycka, gdzie m.in. objaśniono etymologię nazwy Prusy. Po co sięgać do jakiś Greków, skoro pierwszy raz nazwa ta podana został kilkanaście wieków później, przez Geografa Bawarskiego (i tego być pewnym też nie można).

Jark
wysłane dnia: 27.10.2012 17:59
Nie mogę oderwać się od tej strony!
Zarejestrowany: 12.2.2004
z: Wiôldzi Kack
Wiadomości: 578
Re: cnoty pruskie
Zupełnie przypadkowo trafiłem dziś na ciekawy pruski fragment w "Dziejach Ziemi Mirachowskiej od XII do XVIII wieku" autorstwa Marka Dzięcielskiego.
Otóż, autor opisując sytuację środkowych i północnych Kaszub po zakończeniu wojny trzynastoletniej (1454-1466) wspomina o silnie rozwiniętym pomorskim (czy jak wówczas by powiedziano pruskim partykularyzmie:

... Termin "ziemie pruskie"(Terrarum Prussiae) nie jest tu przypadkowy. Używała go bowiem kancelaria królewska i obywatele prowincji pruskiej. Siebie samych nie nazywali też Polakami, lecz "Prusakami". Partykularyzm mieszkańców Prus Królewskich górował nad czynnikiem etnicznym. [...] Prusacy mieli w pierwszym rzędzie świadomość przynależności do dzielnicy pruskiej jako małej ojczyzny, a dopiero potem do większej wspólnoty, którą była Polska. ... (str. 130)

Może dyskutując o pruskich cechach warto spojrzeć na nie w trochę dłuższej, niż XIX-wieczna, perspektywie czasowej? W końcu Kaszubi, Kociewiacy i Borowiacy są spadkobiercami i w jakimś stopniu potomkami tamtych Prusaków.
jozef
wysłane dnia: 27.10.2012 20:13
Współtworzę ten serwis
Zarejestrowany: 25.2.2011
z: kolonia
Wiadomości: 77
Re: cnoty pruskie
ciekawe opcje ! ! ! jak ja jestem potomkiem prusaków hm mój dziadek był Kaszubem , mój ojciec także to jaki zemnie potomek prusaków ? ? proponuje zrobić z polaków Rosjan to będzie superowo ;; przecież tam była komuna i rządny rosyjskie od 45 roku to też potomkowie rosyjscy ;; ciekawe co wy na to

o mój boże co zwami

tylko nie zróbcie z nas tatarów
Jark
wysłane dnia: 27.10.2012 22:24
Nie mogę oderwać się od tej strony!
Zarejestrowany: 12.2.2004
z: Wiôldzi Kack
Wiadomości: 578
Re: cnoty pruskie
Józef - mój ojciec, dziadek, prapradziadek i ich przodkowie co najmniej do 12 pokolenia też byli Kaszubami. A że mieszkali w Prusach Królewskich (do 1772 roku taka była oficjalna nazwa naszej części Pomorza) to chyba mogli się także nazywać Prusakami. To że później określenie "Prusak" zmieniło znaczenie to zupełnie inna kwestia.

To trochę jak z pszczołami - jak do naszego kaszubskiego ula dasz nową królową, choćby z Cypru, to pszczoły dalej będą nasze, kaszubskie. Nieprawdaż?
« 1 (2) 3 »
| Od najnowszych Poprzedni wątek | Następny wątek | Top

 
Wyróżnienia
Medal Stolema 2005   Open Directory Cool Site   Skra Ormuzdowa 2002