Forum
Losowe zdjęcie
Złota Góra - krajobraz 2
Pomerania
Wygląd strony

(2 skórki)
Strona główna forum
   Historia
     Józef Dombek

| Od najnowszych Poprzedni wątek | Następny wątek | Koniec
Nadawca Wątek
tczewianin
wysłane dnia: 24.5.2007 23:16
Nie mogę oderwać się od tej strony!
Zarejestrowany: 17.7.2003
z: Pietzkendorf-Müggau
Wiadomości: 779
Re: Gierszewski
EOT

End of topic.

TŻP




----------------
----------------------------------------------------------------
- Panie Marszałku, a jaki program tej partii?
- Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei, mości hrabio.

(Józef Piłsudski do hr. Skarżyńskiego)

goch
wysłane dnia: 25.5.2007 0:21
Współtworzę ten serwis
Zarejestrowany: 5.8.2004
z: Czersk- Słupsk - Borowy Młyn
Wiadomości: 147
Re: Gierszewski
Szanowny Kdanie....
... a pluj sobie pan na mię, mam parasol ...

Czy wg Pana prawda na oblicze to na wczoraj i to na dzień – potrzeby dnia dzisiejszego.
Czy prof. Gąsiorowski do tytułu profesorskiego dochodził ( przez 20 lat) poprzez kłamstwo i nie obiektywizm.

Nie sądzę, że tak poważne autorytety, jak w/w profesor, czy Tomasz Ż-P a także jak sądzę i Pan nie podejmujecie działań w myśl przysłowia:

„W pole jak na wole, a z pola do dom jak na koniu” lub „Pańska łąka sa czechli, a swoja sa skrobie”

Z pańskiej mądrości wynika, ze Waste „uczałość” musi być górą i jest tak ogromna, że wyruguje Pan za jej przyczyną z mej głowy głupotę , ale i przede wszystkim z historii Pomorza wszystkich kaszubskich faszystów i enkawudowców także (nieskromnie) ze mną włącznie...


A więc do boju lecz proszę pamiętać, że
„Jak kożdi przed swima dwierzoma zamiece, to mdze porządk na całim swiece...

Póki co – sądzę, że oprócz nas są inni zainteresowani tym tematem – którzy bez naszych sporów i uzasadnień potrafią wyciągać obiektywne wnioski w tej kwestii, stąd publikuje poniżej drugą część opracowania prof. a wówczas gdy formułował te prawdy - doktora – J. Gąsiorowskiego!!!

***


Józef Gierszewski – Komendant Naczelny Tajnej Organizacji Wojskowej „Gryf Pomorski”. (Szkic biograficzny) – Cz. II

W oparciu o istniejące przekazy nadal trudno jednoznacznie ustalić kiedy Józef Gierszewski nawiązał kontakt z Józefem Dambkiem i został włączony do TOW „Gryf Pomorski”. Według autorów nielicznych relacji do współpracy pomiędzy J. Gierszewskim a J. Dambkiem doszło na przełomie 1939/1940 r. Nie wykluczając tego stwierdzić należy, iż brak jest potwierdzenia powyższej informacji w oparciu o wiarygodne źródła, a K. Ciechanowski w swojej książce poświęconej J. Dambkowi negatywnie odnosi się do tych relacji. Powszechnie natomiast przyjmuje się, że J. Dambek w maju 1942 r. nawiązał kontakt z ukrywającym się w powiatach kościerskim i Chojnickim por. rez. Józefem Gierszewskim. Autorzy publikacji, w których prezentowane jest powyższe stanowisko nie wspominają jednak w jaki sposób nawiązany został ów kontakt. Podobnie przedstawia się sprawa nominacji Józefa Gierszewskiego na komendanta naczelnego TOW GP. Jak wynika z publikacji J. Dambek zaproponował Radzie Naczelnej TOW GP kandydaturę Józefa Gierszewskiego na stanowisko komendanta naczelnego. Por. rez. Józef Gierszewski był oficerem rezerwy najwyższym stopniem w organizacji i dysponował doświadczeniem w zakresie dowodzenia i organizowania szkolenia wojskowego, nic więc dziwnego w tym, że kandydatura jego została zaaprobowana i w okresie od maja lub czerwca 1942 r. do 17 lutego 1943 r. był komendantem naczelnym TOW GP. Możliwe, że na nominacji tej zaważyły wspomniane już wcześniej kontakty pomiędzy Dambkiem i Gierszewskim. Hipotezy tej nie udało się zweryfikować w oparciu o dostępne źródła.
Spośród dokumentów konspiracyjnych tylko w sprawozdaniu Alfonsa Jareckiego ps. „Juhas” i „Antoni”- komendanta Inspektoratu Tczewsko-Chojnickiego wspomina się o tym, że: „(...) Ryś (pseudonim Józefa Gierszewskiego- uwaga moja A.G.) należał do Gryfa od maja 1942 r.” L. Lubecki w swoim artykule poświęconym Józefowi Gierszewskiemu, powołując się na relację Aleksandra Arendta podał, że „Ryś” mianowany został komendantem naczelnym TOW GP dopiero w dniu 6 VII 1942 r. Nie przesądzając sprawy formalnej nominacji zauważyć jednak należy, iż już w czerwcu 1942 r. Józef Gierszewski wszedł w skład ścisłego kierownictwa TOW „Gryf Pomorski”. W czerwcu 1942 r. razem z Józefem Dambkiem i Juliuszem Koszałką wziął udział w spotkaniu, na którym do TOW GP włączona została lokalna organizacja pod nazwą „Polska Żyje”. Do spotkania tego doszło w mieszkaniu inż. Grzegorza Wojewskiego w Wejherowie. Drugie spotkanie, o którym dotychczas nikt nie wspominały miało nieco inny charakter. W czerwcu 1942 r. w leśniczówce Wda doszło do spotkania w ramach prowadzonej przez Armię Krajową akcji scaleniowej. Nie udało się ustalić pełnej liczby uczestników tej narady. Wiadomo tylko, że uczestniczyli w niej: leśniczy Józef Ciesielski, przedstawiciel wyższych władz AK (NN), Bernard Myśliwek z ramienia komendy podokręgu północnego –AK, phm. Edmund Dylewski - jako przedstawiciel chorągwi pomorskiej Szarych Szeregów (w zastępstwie hm.Lucjana Cylkowskiego, który początkowo miał uczestniczyć w tej naradzie), nauczyciel Witt z Torunia (brak o nim bliższych danych) oraz prawdopodobnie „Biały Grot” (pseudonimem tym posługiwał się Edward Słowikowski) - kierownik Polskiej Armii Powstania, drugiej po „Gryfie” lokalnej organizacji konspiracyjnej. Tajną Organizację Wojskową „Gryf Pomorski” reprezentowali: Józef Dambek i Józef Gierszewski, chociaż możliwe iż uczestniczył także Juliusz Koszałka.
Józef Gierszewski jako „Major Ryś”, „Major Szulc”, „Gozdawa” był komendantem naczelnym „Gryfa Pomorskiego” w okresie kiedy osiągnął on największy rozwój organizacyjny. Oprócz tego stał na czele III okręgu „Gryfa Pomorskiego”, obejmującego powiaty: kościerski, starogardzki i chojnicki. Był to najsilniejszy liczebnie i organizacyjnie okręg. Por. rez. Józef Gierszewski usprawnił działalność wojskową „Gryfa Pomorskiego”, wprowadzając szereg instrukcji oraz wyznaczając dla poszczególnych komend powiatowych konkretne zadania. Część instrukcji i wytycznych do pracy konspiracyjnej otrzymał on w połowie 1942 r. od Alfonsa Jareckiego -komendanta inspektoratu AK. W pracy wywiadowczej wykorzystane zostały instrukcje wywiadowcze sporządzone dla członków sieci wywiadu Armii Krajowej. Jako komendant naczelny Józef Gierszewski organizował odprawy wojskowe komendantów powiatowych oraz dowódców oddziałów partyzanckich „Gryfa”. Jak wynika z wielu relacji - potwierdzają to także autorzy publikacji - dzięki energicznej postawie, fachowości oraz umiejętności stworzenia właściwej atmosfery rosła popularność Józefa Gierszewskiego w szeregach organizacji, zwłaszcza wśród członków oddziałów partyzanckich „Gryfa”. Nawet negatywnie ustosunkowany do kierownictwa TOW GP Alfons Jarecki pisał w swoim sprawozdaniu: „Ryś przewyższał Jura inteligencją, chytrością, darem łatwego wysławiania się, prezencją, stopniem wojskowym (por. rez.) i zajmowanym stanowiskiem (...) Ryś miał większe wzięcie wśród członków (...)”.
Obecnie trudno przedstawić całokształt działalności Józefa Gierszewskiego, w okresie kiedy był on komendantem naczelnym TOW „Gryf Pomorski”. Działalność ta nie została szerzej omówiona w dotychczasowych publikacjach, w których ograniczono się w zasadzie do niezwykle ogólnikowych stwierdzeń. Nadal brak jest dokumentów i relacji, które pozwoliłyby na uzupełnienie tej luki. Autorzy opracowań i artykułów dotyczących działalności Tajnej Organizacji Wojskowej „Gryf Pomorski” koncentrowali uwagę na krytycznie z reguły ocenianych koncepcjach wojskowych „Gryfa Pomorskiego”, przy czym te negatywne oceny warunkowane były w znacznej mierze czynnikami politycznymi. Koncepcje te były bowiem zbieżne, z również negatywnie ocenianymi, koncepcjami wojskowymi obozu emigracyjnego, opartymi o sojusz z aliantami zachodnimi. Kierownictwo TOW GP - w tym także Józef Gierszewski- przygotowywało swoich członków do czynnego wystąpienia zbrojnego w momencie załamania się potęgi militarnej Niemiec. Członkowie „Gryfa” mieli wziąć udział w powstaniu, którego wybuch miał być skoordynowany z desantem morskim i powietrznym wojsk regularnych dokonanym na wybrzeżu i Pomorzu. Józef Gierszewski zajmował się realizacją tej koncepcji w okresie od czerwca 1942 r. do 17 lutego 1943 r., tzn. w czasie kiedy sytuacja militarna na froncie wschodnim nie była jeszcze skrystalizowana. Walki o Stalingrad w końcu 1942 r. miały co prawda duże znaczenie psychologiczne i propagandowe, zasadnicze zmiany na froncie wschodnim nastąpiły jednak dopiero latem 1943 r., kiedy to wojska radzieckie po bitwie pod Kurskiem przejęły inicjatywę strategiczną. Stąd też za mało prawdopodobne czy wysoce dyskusyjne uznać należy, czynione przez autorów niektórych publikacji sugestie, iż już na przełomie 1942/1943 r. Józef Gierszewski próbował wprowadzić korektę do tej koncepcji i stał się zwolennikiem orientacji tzw. „wschodniej”, przewidując zajęcie ziem polskich przez wojska radzieckie. Dotychczas brak dowodów wskazujących na próbę zmiany zasadniczej koncepcji wojskowej TOW GP. Z relacji wynika natomiast, że w związku z przewidywanym desantem Józef Gierszewski - jako komendant naczelny-wydał rozkaz rozpracowania rozmieszczenia sił nieprzyjaciela na terenie objętym działalnością „Gryfa Pomorskiego”. W jednostkach terenowych „Gryfa” wyznaczyć miano i przygotować miejsca nadające się do lądowania oddziałów desantowych. Komendanci powiatowi przygotowali szczegółowe szkice tych lądowisk, które osobiście sprawdził Józef Gierszewski. Opracowane też miały być na wszystkich szczeblach plany organizacyjno-mobilizacyjne na wypadek powstania. Stan zaawansowania tych prac był - jak wynika z relacji - bardzo zróżnicowany w poszczególnych powiatach. Z myślą o powstaniu prowadzono szkolenie wojskowe, którego zasięg był jednak niezwykle ograniczony. Równolegle z tego typu działalnością prowadzono działalność bieżącą. Podkreślić jednak należy, że brak oficerów zawodowych oraz niewielka liczba oficerów rezerwy znacznie osłabiała możliwości wojskowe TOW GP, będącej dużą liczącą kilka tysięcy członków organizacją. Trudności kadrowe powodowały, że często odpowiedzialne stanowiska, obsadzane były członkami organizacji nie mającymi odpowiednich kwalifikacji wojskowych. Z tego też względu dość liczne były wypadki mianowania na organizacyjne stopnie oficerskie i podoficerskie - co w razie konieczności przewidywał statut „Gryfa”. Stało się to jedną z płaszczyzn sporu podczas rozmów scaleniowych prowadzonych z przedstawicielami AK. Alfons Jarecki w swoim sprawozdaniu wspomina, że w sierpniu 1943 r. w „Gryfie” mianowano 17 oficerów (w tym 1 kobietę) oraz 700 podoficerów.
Pełne omówienie działalności Komendy Naczelnej kierowanej przez Józefa Gierszewskiego nie jest aktualnie możliwe. Nie mamy np. informacji o funkcjonowaniu poszczególnych komórek Komendy Naczelnej. Zgodnie ze statutem Komenda Naczelna składać się miała z: kapelana, komendantów okręgowych,oddziałów:gospodarczego,sanitarnego,saperskiego,łączności,wywia-du i kontrwywiadu, kierownika Biura Komendy Naczelnej, zastępców i adiutanta. Trudno obecnie ustalić w jakim stopniu Józef Gierszewski dostosował strukturę i obsadę personalną Komendy Naczelnej do aktualnych potrzeb organizacyjnych i możliwości kadrowych. W publikacjach wspomina się tylko ogólnikowo, że szereg stanowisk w Komendzie Naczelnej istniało tylko teoretycznie i nigdy nie zostały one obsadzone. Przy omawianiu tego zagadnienia warto dodać, że z podobnymi trudnościami stykały się też inne organizacje konspiracyjne działające na Pomorzu w tym i Armia Krajowa. Zarówno na szczeblu Komendy Okręgu Pomorskiego AK, jak i komend niższych jednostek terytorialnych nie zdołano utworzyć pełnej struktury. Nierzadkie były vacaty czy sytuacje, w których jedna osoba łączyła kilka funkcji - co było zasadniczo sprzeczne z metodami konspiracji.
Odnośnie obsady personalnej Komendy Naczelnej w czasie pełnienia funkcji przez Józefa Gierszewskiego wiadomo np., że kierownikiem Wydziału Organizacyjno-Operacyjnego i Szkoleniowego był Aleksander Arendt. Specjalną pozycję zajmował w Komendzie Naczelnej Juliusz Koszałka, który przed Józefem Gierszewskim pełnił okresowo obowiązki komendanta naczelnego po zrzeszeniu się tej funkcji przez por. rez. Bolesława Formelę - prawdopodobnie pierwszego komendanta naczelnego. Juliusz Koszałka po przekazaniu swej funkcji Józefowi Gierszewskiemu pozostał w Komendzie Naczelnej komendantem łączności - podlegając bezpośrednio Józefowi Gierszewskiemu, jednocześnie jako członek Rady Naczelnej był odpowiedzialny za sprawy wojskowe i podlegał II Prezesowi Rady Naczelnej Józefowi Dambkowi.
Do niedawna pomijano w publikacjach niemalże całkowicie działalność wywiadowczą TOW „Gryf Pomorski”. W najnowszych publikacjach zwraca się uwagę na zaangażowanie członków kierownictwa organizacji w pracę wywiadowczą. Wymienia się imiennie ks. Józefa Wryczę, Józefa Dambka i Aleksandra Arendta. Wydaje się mało prawdopodobne aby w działalności tego typu nie brał udziału Józef Gierszewski, któremu przecież jako komendantowi naczelnemu podlegały sprawy wywiadu. Świadczy to też o tym, jak fragmentaryczna jest wiedza o działalności konspiracyjnej Józefa Gierszewskiego.
Przedstawiając działalność wojskową Józefa Gierszewskiego należy podkreślić jego bezpośredni kontakt z oddziałami partyzanckimi „Gryfa”, które uznawane są często za najbardziej wartościową część organizacji. Trudno jednak zgodzić się ze stwierdzeniem, iż działalność w pełni wojskową prowadziły tylko oddziały partyzanckie. Składały się one z członków organizacji, którzy zmuszeni byli się ukrywać lub poszli do lasu po otrzymaniu powołania do wojska niemieckiego czy zdezerterowali już po wcieleniu do Wehrmachtu. Oddziały partyzanckie w czasie kiedy Józef Gierszewski był komendantem naczelnym, prowadziły w zasadzie działania o charakterze obronnym unikając większych potyczek. Z fragmentarycznych relacji wynika, że Józef Gierszewski stał na stanowisku, że uwzględniając warunki terenowe oraz ówczesną sytuację militarną nie należy zbyt znacznie rozbudowywać oddziałów partyzanckich. Uważał, iż organizacji bardziej potrzebni są członkowie żyjący na stopie legalnej, czekający na odpowiedni moment do otwartego wystąpienia zbrojnego, wykonujący bieżące zadania o różnym charakterze. Zdawał sobie sprawę z tego, że teren Borów Tucholskich niezbyt sprzyjał utrzymywaniu tutaj zbyt dużych liczebnie oddziałów. Istnienie takich oddziałów zmusiłoby Niemców do podjęcia szeroko zakrojonej akcji przeciw partyzanckiej. /-/


***
I na koniec jeszcze jedno Sz. P. Kdan

Bez żadnej wątpliwości każdy z członków Gryfa był bohaterem, w tym mój śp. wuj Konrad Talewski „Szady” , który wraz ze swoim szwagrem Sadowskim i żołnierzem sowieckim (członkiem Gryfa, w którego szeregach walczył od 1941 r.) Iwanem Zahredą Mikołajewiczem , 20.06.1944 r. polegli w walce ( zginęli w płomieniach w swym bunkrze do którego Niemcy wrzucili granaty zapalające) w okolicy Rotembarku ( dzisiaj w gm. Kościerzyna.) A drugi z Talewskich był członkiem oddziału „Szyszki” Jana Szalewskiego – Sobola.

W tym roku pragnę w miejscu męczeńskiej i bohaterskiej śmierci tych w/w żołnierzy Gryfa ustanowić kolejną Leśną Izbę Patriotyzmu i Tradycji TOW Gryf Pomorski...


Wierzę, że nic przeciwko temu nie będzie Pan miał ...?


Zbigniew Thal Talewski



----------------
„Nigde do zgube
Nie przyńdą Kaszube
Marsz, marsz za wrodziem!
Me trzymome z Bodziem..."
(H. Derdowski – Hymn
Kaszubski)
Pisownia m.in. za "Muzyka Kasz...

Jupcew
wysłane dnia: 26.5.2007 15:27
Nie mogę oderwać się od tej strony!
Zarejestrowany: 18.1.2006
z: z Pomorza :)
Wiadomości: 222
Re: Józef Dombek
Czy ktoś może bezstronnie napisać coś o tym uwielbieniu Piłsudskiego w Kościerzynie. Różni ludzie różne kariery za pomocą różnych środków w różnych czasach robili a Piłsudski był postrzegany jako "ciemna postać" i taki obraz przekazali mi starkowie. To co pisała Pani Suchomska jest albo miłym dla oczu niektórych podkoloryzowaniem historii albo fałszowaniem. Nie chcę sie do końca wypowiadać, bo nie wiem jak to było w Kościerzynie. Osoba, która sprzedała Niemcom, wyzwolony przez Kaszubów Gdańsk nie może być postrzegana pozytywnie. Jeżeli ktoś ma wątpliwości w tym temacie to niech sobie odpowie., dlaczego wielu Kaszubów silnie popierało w tamtym czasie endecję.
CzDark
wysłane dnia: 27.5.2007 3:32
Nie mogę oderwać się od tej strony!
Zarejestrowany: 24.5.2004
z: Biebrznicczi Młin
Wiadomości: 1133
Re: Józef Dambek
>>Różni ludzie różne kariery za pomocą różnych środków w różnych czasach robili a Piłsudski był postrzegany jako "ciemna postać" i taki obraz przekazali mi starkowie.


Môsz të prôwdã. Mô ò tim nadczidniãté chòcle mój wùja (brat mòjégò starka) ks. Stanisław Czapiewski SJ w knéżce "Ciosanie osobowości" (przed wòjną chòdzëł do kòscersczich szkòłów)
kdan
wysłane dnia: 31.5.2007 14:15
Współtworzę ten serwis
Zarejestrowany: 23.6.2005
z: Tczew
Wiadomości: 150
Re: Gierszewski
Szanowny panie Talewski.
Po przeczytaniu pańskiego postu czas już skończyć tą dyskusję . Nie pluję na nikogo ani nie zarzucam kłamstwa , najlepiej niech pan przeczyta uważnie swe cytaty i odniesienia do nich może wtedy będzie pan wiedział o co chodzi . Wymieniając posty z panem na tematy Gryfa myślałem że się czegoś więcej dowiem , lecz tu porażka i jako historyczny laik kończę tą dyskusję ,będę starał się pogłębić mą wiedzę z innych żródeł. Napewno nie będą to żródła stronnicze i zapatrzone w jednego bohatera.
Z poważaniem kdan.


Ps.Jakoś niedoczekałem się odpowiedzi na kilka pytań postawionych kilka postów wcześniej ???


----------------
Zbyt wielu ludzi wdrapuje się teraz na szczyt tylko po to, żeby ich było widać z większej odległości.
A.Camus

« 1 2 (3)
| Od najnowszych Poprzedni wątek | Następny wątek | Top

 
Wyróżnienia
Medal Stolema 2005   Open Directory Cool Site   Skra Ormuzdowa 2002