Forum
Losowe zdjęcie
Studzienice - mapa
Pomerania
Wygląd strony

(2 skórki)
Kaszëbskô Jednota | www.kaszebsko.com
Stowarzyszenie Osób Narodowości Kaszubskiej

Strona główna forum
   Sprawë
     Tańce kaszubskie

| Od najstarszych Poprzedni wątek | Następny wątek | Koniec
Nadawca Wątek
gschramke
wysłane dnia: 6.1.2008 23:04
Stały bywalec
Zarejestrowany: 27.3.2004
z: terô z Edinbùrga...
Wiadomości: 42
Re: Tańce kaszubskie
Tak, Staszku, wiele jest racji w tym, co piszesz. Znam różnicę między utworem literackim, a pracą naukową i widzę, co chcesz udowodnić. Ja jednak chcę pokazać, iż ten właśnie przypadek jest ewenementem. Mówimy bowiem o naukowcu, który napisał kilka utworów literackich, będących niczym innym, jak dokumentami naukowymi z domieszką akcji, któraż to akcja jest właściwie tłem do owego naukowego dokumentu.
Przypadek Sychty jest na tyle specyficzny, iż wymyka się podziałowi „utwór literacki” – „praca naukowa”.

Tak, to prawda, Sychta cytuje w SGK swoje utwory. Można zapytać, dlaczego powołał się na swe utwory, a nie bezpośrednio na źródła, na których utwory zostały stworzone?
Hmm, jak wiadomo twórczość sceniczna Sychty przypada głównie na lata przedwojenne (np. „We Gwiôzdkã” – wystawiona w 1930, rzecz ta następnie poszerzona i wydana jako „Gwiôzdka ze Gduńska” w 1988 r., jest więc już „Gwiozdka ze Gduńska” „produktem” wtórnym; "Hanka sã żeni" – 1937; "Dzéwczã i miedza" - 1938; ).
Jak wiadomo, z mieszkania w Kocborowie, do którego wtargnęli esesmani Anna Sychta zdołała uratować ok. 1/3 notatek młodego kapelana. Tylko 1/3! Może więc tu jest odpowiedź? Skoro ok. 66% jego notatek sprzed wojny zginęła to Sychta, w trakcie przygotowywania do druku SGK, z braku źródeł, a zdając sobie sprawę z wartości merytorycznej swoich dramatów, pozwolił sobie cytować „Hankę…” i inne utwory, aby dane słowo czy dany zwrot zaprezentować cytatem? Wiem, że są to tylko przypuszczenia, ale jednak bardzo prawdopodobne, nieprawdaż?
sgeppert
wysłane dnia: 6.1.2008 20:04
Dobrzińc Najich Kaszëb
Zarejestrowany: 17.6.2003
z: 索波特
Wiadomości: 1608
Re: Tańce kaszubskie
Podchodzić ze spokojem to nie znaczy traktować jak bajkę
Po prostu w utworze literackim (pozostanę przy tej nazwie), informacje etnograficzne (niezależnie od ich prawdziwości) są środkiem, a w pracy naukowej - przedmiotem. Dodam jeszcze, że Sychta w swoim Słowniku niejednokrotnie cytuje własne utwory.


----------------
Stanisław Geppert

gschramke
wysłane dnia: 6.1.2008 17:46
Stały bywalec
Zarejestrowany: 27.3.2004
z: terô z Edinbùrga...
Wiadomości: 42
Re: Tańce kaszubskie
Staszku, uważam, że krzywdę wyrządzasz Sychcie, pisząc iż „„Hanka sã żeni” to utwór literacki a nie materiał etnograficzny - więc trzeba do niego podchodzić ze spokojem.”.

Utwory sceniczne Sychty dzielą się na dwa rodzaje: obyczajowe i historyczne. Dramaty wchodzące w skład pierwszego (m.in. Hanka sã żeni, Dzéwczã i miedza, Gwiôzdka ze Gduńska) charakteryzują się przede wszystkim niespotykaną dbałością o zapis wszelkiego rodzaju zwyczajów, wierzeń, a także ubrań bohaterów, wyglądu chat, etc. Ta pieczołowitość o jak najwierniejsze zaprezentowanie kaszubskiego dorobku kulturalnego i materialnego wręcz spycha na drugi plan akcję utworów. Uważam, że akurat obyczajowe utwory sceniczne Sychy można traktować jako materiał etnograficzny.

Sam Sychta, odnosząc się do swoich dramatów (w tym oczywiście „Hanki…”) podkreślał, że na ich potrzeby nie utworzył ani jednego słowa, wszystki pochodzą z żywej kaszubsczyzny.
sgeppert
wysłane dnia: 4.1.2008 20:58
Dobrzińc Najich Kaszëb
Zarejestrowany: 17.6.2003
z: 索波特
Wiadomości: 1608
Re: Tańce kaszubskie
Cytat:
Może ciekawym tematem byłoby zasygnalizowanie utrwalonych w powszechnej świadomości, fałszywych mitów? Poczynając od "nut kaszubskich", rzekomo odwiecznej broni Kaszubów przed germanizacją.


Nie, to nie jest dobry pomysł na maturę, bo jeszcze ktoś z komisji by się poczuł urażony. Wiem, jaką reakcję nestora puckiej folklorystyki i jego otoczenia wywołał referat o muzyce kaszubskiej, niezbyt kontrowersyjny ale zauważający inne nurty niż tylko te od lat wykonywane przez zespoły ludowe.


----------------
Stanisław Geppert

sgeppert
wysłane dnia: 4.1.2008 20:53
Dobrzińc Najich Kaszëb
Zarejestrowany: 17.6.2003
z: 索波特
Wiadomości: 1608
Re: Tańce kaszubskie
Ano bajania u Szefki nie brakuje. Weźmy Dzeka - jakoby pochodzącego od tańców korsarskich, tańczonych dziko. Czytamy: "Niemało mamy śladów działalności korsarskich piratów na bursztynowym brzegu. Znamienny jest fakt, że byli oni lubiani przez ubogich mieszkańców wybrzeża, a nawet w rybakach kaszubskich mieli sojuszników w obronie przed 'panami'. Korsarze wybierali materialnie biedną ludność 'jantarowego rzegu', za co nierzadko w checzy rybackiej po kryjomu leczyli się z ran nabytych w czasie walk pirackich. Piraci wiedzieli, że rybak kaszubski nigdy nie zdradzi 'panom'ich kryjówki, toteż wdzięczność obopólna przerodziła się z czasem w przyjaźń tych ludzi - walczących o swój byt w ciężkich warunkach morskich."
Autor niestety nie wyjaśnia, w jaki sposób tradycja kasubsko-korsarskiego braterstwa rozprzestrzeniła się na południowe Kaszuby, chociaż wyróżnia dzeka północnego i południowego. I jak z tak piękną legendą może konkurować udokumentowana, ale banalna hipoteza Bielawskiego - Mioduchowskiej, iż dzek jest wariantem popularnych niegdyś na większym od Kaszub obszarze, tańców wiwatowych.

Koseder wg Szefki uważany jest przez Kaszubów za taniec rodowy, który każdy Kaszuba musi znać jak pacierz, a dopóki będzie on tańczony, będzie można mówić, że istnieją Kaszubi. W owej rodowości nie przeszkadza Szefce spostrzeżenie, że nazwa ta znana jest również na Warmii, Mazurach, w Borach, na Kociewiu i u Słowińców (kimkolwiek mieliby być ci Słowińcy w połowie lat 60...). Nazwa tańca ma jakoby być pokrewna z rosyjskim słowem "kuszać" 'jeść', co podobno wiązało się z obyczajem "wolnych polowań". I nic tu po prostym stwierdzeniu B-M o niegdysiejszej popularności tańców szkockich (niem. Schottisch, fr. écossaise), które poszły w lud jako kosesy, kosedry czy też szocze.

Koses to osobna bajka o tym, jak z "plonowej pieśni" ("Stoi bylica na odłogu..."), z pewnością popularnej bo zanotowanej przez B-M w 20 wariantach) Szefka zrobił nowy, odrębny taniec.

I tak dalej, i tak dalej. Może ciekawym tematem byłoby zasygnalizowanie utrwalonych w powszechnej świadomości, fałszywych mitów? Poczynając od "nut kaszubskich", rzekomo odwiecznej broni Kaszubów przed germanizacją.


----------------
Stanisław Geppert

DoRoThEe
wysłane dnia: 4.1.2008 15:22
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany: 31.12.2007
z:
Wiadomości: 3
Re: Tańce kaszubskie
Muszę przyznać, że zaskoczył mnie P. tym stwierdzeniem, iż są to bajki. Prezentacje maturalną przedstawiam komisjii, która nie ma zielonego pojęcia czym się charakteryzuje folkolor kaszubski. Na prezentację mam bardzo mało czasu i w tym czasie muszę przede wszystkim zaciekawić komisję, a potem wykazać się więdzą wiekszą niż oni posiadają na dany temat. Nasze wypowiedzi mają przede wszystkim polegać na analizie i interpretacjii utworu literaciego, a nie na posłużeniu się gotywymi materiałami etnograficznymi.

Myslę, że przedstawienie różnych przejawów folkloru w 15 min było by zmarnowaniem tematu, gdyż to tak rozległy temat , że przedstawienie go w ogóle było by bezsensu.

Bardzo dziękuje za wszystkie dotychczasowe wskazówki...pozdrawiam
sgeppert
wysłane dnia: 3.1.2008 21:37
Dobrzińc Najich Kaszëb
Zarejestrowany: 17.6.2003
z: 索波特
Wiadomości: 1608
Re: Tańce kaszubskie
Rzecz w tym, że zeszyty Szefki są (tak sądzę, bo praktykiem nie jestem) dobrym materiałem na użytek inscenizacji folklorystycznych i niezłym źródłem muzycznym. Natomiast klasyfikacja tańców - te różne obrzędowe, popisowe, oraz historia i znaczenie (dzek - dziki taniec, koseder - pradawny obrzędowy, niemal symbol tożsamości) - to są bajki. Naprawdę polecam wstęp z opracowania Bielawskiego / Mioduchowskiej - tam jest analiza oparta na rzetelniejszym warsztacie.

Zasadniczo można określić w jakich okolicznościach dawniej tańczono, może coś niecoś da się powiedzieć o charakterze tamtych tańców, ale szczegółów muzycznych czy choreograficznych brak. Dlatego właśnie uważam, że temat jest wydumany.

"Hanka sã żeni" to utwór literacki a nie materiał etnograficzny - więc trzeba do niego podchodzić ze spokojem.

Szefka wydał opracowanie o instrumentach używanych na Kaszubach. W zakresie opisu tych instrumentów opracowanie wydaje mi się wiarygodne, bo Szefka opisywał to, co sam widział. Do zakresu stosowania instrumentów też bym podchodził z zaufaniem. Do dywagacji historycznych już nie.

Folklor w literaturze i sztuce wydaje mi się bezpieczniejszy, bo można zrobić niezły przegląd różnych przejawów folkloru (języka, zwyczajów, muzyki, tańców, opisów kultury materialnej), równocześnie zachowując rozsądny poziom "pobieżności" potraktowania tematu.

Ewentualnie można by zrobić np. charakterystykę roku obrzędowego na Kaszubach - tu przyda się również Bielawski / Mioduchowska, tam też jest przyzwoita bibliografia.


----------------
Stanisław Geppert

DoRoThEe
wysłane dnia: 3.1.2008 20:49
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany: 31.12.2007
z:
Wiadomości: 3
Re: Tańce kaszubskie
Bardzo dziękuje za te informacje.

Pierwotny temat pracy brzmi: "Folklor kaszubski w literaturze i sztuce", ale ze względów objetościowych chciałam go zawęzić do samego tańca.

Skoro uważa P. że temat jest naciągany to jak go skonstruować tak, żeby przedstawić w nim symbole kroków i okloliczności tańczenia poszczególnych tańców.

Chciałam przede wszystkim wykorzystać dramat B. Sychty [Hanka sa zeni] oraz zeszyty Pawła Szefki Tańce Kaszubskie

Za wszelkie wskazówki będę wdzięczna...moze ma P. inny pomysł na ujęcie tego tematu...? A może poprostu zająć się zupełnie czymś innym...łatwiejszym....?
sgeppert
wysłane dnia: 1.1.2008 18:40
Dobrzińc Najich Kaszëb
Zarejestrowany: 17.6.2003
z: 索波特
Wiadomości: 1608
Re: Tańce kaszubskie
Szanowna Koleżanko,

Całkiem niezły inf o strojach kaszubskich jest w tym serwisie - o tu:
http://www.naszekaszuby.pl/modules/skany/viewcat.php?cid=12

O instrumentach i muzyce sporo infu jest w książce L. Bielawskiego i A. Mioduchowskiej pt. Polska pieśń i muzyka ludowa. Źródła i materiały. Tom 2. Kaszuby, wydanej przez Instytut Sztuki PAN w 1998 r. W książce tej jest również dobry opis tańców używanych na Kaszubach*.

Moim zdaniem temat pracy jest sztuczny i naciągany.
Po pierwsze - bo jakie tańce są "kaszubskie"?
Po drugie - w jakiej literaturze i sztuce są one przywołane i to w taki sposób, by można było mówić o "wpływie"?

Pozdrawiam w nowym roku i życzę udanej matury.


*dla porządku należy dodać, że Kaszuby oznaczają tam mniej więcej to, co językoznawcy nazwali w połowie XX w. "obszarem dialektów kaszubskich". Do Kaszub nie zalicza się więc obszarów nazywanych tak w XVIII w. - obszarów wokół Słupska i bardziej na zachód, czy też nazywanych Kaszubami w XIII w. - okolic Koszalina i Białogardu. I, oczywiście, do Kaszub nie zalicza się kultury niemieckiej.


----------------
Stanisław Geppert

DoRoThEe
wysłane dnia: 31.12.2007 14:38
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany: 31.12.2007
z:
Wiadomości: 3
Tańce kaszubskie
Piszę pracę maturalną na temat: " Znaczenie i symbolika Tańców Kaszubskich w literaturze i sztuce". Będę bardzo wdzięczna za wszelką pomoc!!! Chętnie widziane także inf o strojach kaszubskich, instrumentach i muzyce. Inf można także przesyłać na mój email: dorotka.kolacz@wp.pl
Z góry Dziekuję
| Od najstarszych Poprzedni wątek | Następny wątek | Top

 
Wyróżnienia
Medal Stolema 2005   Open Directory Cool Site   Skra Ormuzdowa 2002