Wiadomości - Aktualności - Górale idą na Hel
Losowe zdjęcie
Wojsko pruskie Grudziądz 1915
Pomerania
Wygląd strony

(2 skórki)
Kaszëbskô Jednota | www.kaszebsko.com
Stowarzyszenie Osób Narodowości Kaszubskiej

Aktualności : Górale idą na Hel
Wysłane przez: wotoch dnia 7.8.2007 18:34:23 (8715 odsłon)
Aktualności

Z zakopiańskich Krzeptówek wyruszyła najdłuższa w Polsce pielgrzymka. Przed wiernymi ponad 900 kilometrów marszu.
Najdłuższa pielgrzymka w Polsce rozpoczęła się w miniony weekend w Tatrach. W sobotę pielgrzymi weszli na Giewont, aby z tego symbolicznego miejsca rozpocząć wyprawę przez Częstochowę aż na Hel.

Będzie to rewizyta po ubiegłorocznej XXV Pielgrzymce Kaszubskiej, której uczestnicy zawędrowali na Giewont. W niedzielę na trasę pielgrzymki wyruszono z Sanktuarium Matki Boskiej Fatimskiej na Krzeptówkach. Przed pielgrzymami aż miesiąc pieszej wędrówki - codziennie do pokonania będzie kilkadziesiąt kilometrów.
Pielgrzymka spod Giewontu na Hel to najdłuższa w Polsce trasa, którą pokonają wierni. Najpierw w sobotę była symboliczna część wyprawy - pielgrzymi wyruszyli z zakopiańskich Kuźnic na Giewont. Przed wyprawą niektórzy nie kryli swoich obaw, ale wierzyli, że wszystko pójdzie dobrze.
- Rodzina mi odradzała - przyznaje pani Maria z Zakopanego. - Ale ja uwielbiam chodzić na pielgrzymki. Jestem na emeryturze i mam wreszcie trochę czasu. Oczywiście, że trochę boję się trudów całej wyprawy, ale z bożą pomocą na pewno dojdę do końca. Trochę mnie tylko bolą nogi, bo dzień wcześniej w ramach treningu zrobiłam sporą wycieczkę, ale dam radę.
W pielgrzymce, która wyruszyła z Zakopanego na Hel byli nie tylko górale, ale i... Kaszubi.
- Idziemy razem z góralami z powrotem na Kaszuby - mówi pani Zofia, uczestniczka ubiegłorocznej pielgrzymki. - Górale to mocna grupa i widać, że bez problemu dadzą sobie radę, choć oczywiście nasz "Ekspres Kaszubski" lepszy.
Uczestnicy sobotniej wyprawy na szczycie Giewontu odśpiewali "Anioł Pański" a potem uczestniczyli w mszy świętej na Przełęczy Herbacianej.
- Każdy pielgrzym dotknie tego rzeczywistego krzyża aby później łatwiej było mu nieść codzienny krzyż trudu - mówił ks. Józef Lassak, kierownik pielgrzymki spod Tatr na Hel.
Start na właściwą trasę nastąpił w niedzielę - z Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach. Pielgrzymi spotkali się na mszy świętej w parku przy sanktuarium przy ołtarzu papieskim.
- Idziemy na Hel przez Częstochowę - mówi ks. Józef Lassak. - Chcemy zawołanie Jana Pawła II "Sursum Corda" niosące nadzieję zanieść aż do królowej polskiego morza, do Swarzewa i dalej na Hel. Czy czegoś się boimy? Mimo że przed nami 900 kilometrów to nie boimy się niczego. Na pewno czeka nas wiele trudów i niespodzianek, ale liczymy na ludzką dobroć i życzliwość, której doświadczamy. Wiemy zresztą z jaką serdecznością przyjmą nas Kaszubi czekający na nas.
- Zaziębiłem się wczoraj na Giewoncie - śmieje się pan Łukasz. - Wypiłem wodę z górskiego potoku i trochę źle się czuję. Ale wierzę, że dojdę do siebie. Wziąłem apteczkę i przede wszystkim kilkadziesiąt par skarpet. No i oczywiście na specjalne okazje góralski strój galowy.
Przed rokiem górale obiecali rewizytę uczestnikom XXV Pielgrzymki Kaszubskiej, która dotarła aż w Tatry. Pielgrzymi codziennie będą pokonywać kilkadziesiąt kilometrów by 19 sierpnia dotrzeć na Hel.
Przemysław Bolechowski
źródło : http://z-ne.pl/s,doc,pol,nowiny,1531,0,25716,1,1531,gorale_ida_na_hel.html
więcej : http://www.kaszubi.pl/?p=news_comm&id=927


Strona do wydruku Poleć tę stronę (e-mail)
Wyróżnienia
Medal Stolema 2005   Open Directory Cool Site   Skra Ormuzdowa 2002