Wiadomości - Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie - Wywiad z prof. Edmundem Wittbrodtem, kandydatem na prezesa ZKP
Losowe zdjęcie
Audycja w Radiu Koszalin
Pomerania
Wygląd strony

(2 skórki)
Kaszëbskô Jednota | www.kaszebsko.com
Stowarzyszenie Osób Narodowości Kaszubskiej

Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie : Wywiad z prof. Edmundem Wittbrodtem, kandydatem na prezesa ZKP
Wysłane przez: lepusz dnia 30.11.2004 22:10:52 (1907 odsłon)

Wywiad z prof. Edmundem Wittbrodtem, kandydatem na prezesa ZK-P, wyemitowany 14.11.2004 w magazynie „Na bôtach i w bòrach” w Radio Gdańsk. Rozmawia Leszek Szmidtke.

Leszek Szmidtke: Na òstatnym zjôzdze KP-Z òsta przëjãta strategijô rozwiju kaszëbscziégò jãzëka. Jaczi dzéjania mùszą bëc dali prowadzony żlë jidze ò rozwij kaszëbsczégò jãzëka?

Edmund Wittbrodt: Trzeba kontynuować te działania, które były prowadzone i które, myślę, są na dobrej drodze. Ja tutaj myślę o edukacji regionalnej, włączając w to język kaszubski. Te działania które były podejmowane w poprzedniej kadencji Parlamentu, działania poprzednich władz. Tutaj mam na myśli stawianie na edukacje regionalną i włączeniu do programów edukacyjnych w oświacie właśnie języka kaszubskiego. Tak jak żeśmy się starali, żeby język kaszubski mógł być również wybierany na maturze, no i myślę, że trzeba skorzystać z tych prawnych możliwości. W tej chwili, jeżeli będzie przyjęta ustawa, to ona da jeszcze szanse na lepsze finansowanie właśnie nauczania język kaszubskiego i myślę, że jest to niezwykle ważne.

Czë Wasta jest za tëm, żebë kaszëbsczi jãzëk bëł w szkòłach spòdlëcznëch òbrzészno, czë żebë to bëła dobrô wòlô?

To może być tylko dobra wola, chyba tu trudno będzie zmuszać. To jest trudniejsze zadanie, bo wtedy ci, którzy uczą języka kaszubskiego musza wybierać takie formy żeby one były zachęcające.

Przë té leznoscë wychôdô jesz jednô sprawa - sprawa baro wôżnô dlô nas- leno co Nôwëższô Jizba Kòntrolë przezérô sã jak wézdrzi nôùka i wëszło jima, że niechtërnë gminë na Kaszëbach le ùdôwają, że je ùczba, a tak pò prôwdzé to nié je nawetka nôùczanié regionalné.

Do mnie też docierają sygnały, że zgodnie z algorytmem przyznawania środków jednostkom samorządu terytorialnego, niektóre regiony te środki otrzymują, natomiast w praktyce udają, że prowadzą nauczanie języka kaszubskiego, tłumaczą się, że inne formy, mniej zobowiązujące, bardziej luźne, spotkań, uczenie piosenek, śpiewania piosenek kaszubskich, że to już jest nauczanie języka kaszubskiego. Więc myślę, że w tej materii trzeba rozmawiać, trzeba się porozumieć i trzeba określić czym ma być i jak ma wyglądać nauczanie języka kaszubskiego w praktyce.

Jaczi pòzdrzatk Zrzeszeniégò bë mùszôł bëc na tã sprawã?

Moim zdaniem podstawową formą powinna być forma takiego klasycznego nauczania, ale również, myślę że, formy mniej konkretne, bardziej luźne też są ważne. Młodzi ludzie np. formy śpiewane bardziej wolą i być może że trzeba od tego zacząć, zachęcając do nauki języka kaszubskiego czyli żeby to był potem dobrowolny wybór każdego kto ma szanse nauki języka regionalnego.

Jaczé Wasta widzy mòżlëwotë żlë jidze ò telewizëjã, gdze ti kaszëbiznë je le perzënkã, ë téż ò radio, gdze ti kaszëbizné je përzënkę wicy. Co zrobic, żebë ti kaszëbiznë bëło wicy, jaczi tuwò są ùdbë wedle Wastë?

Myślę, że powinny być takie ramy programowe i telewizyjne i radiowe, tego powinno być więcej, gdzie mówi się o kulturze, o tym języku i mówi się w tym języku. Z tego co wiem i rozmawiam z wieloma osobami, nie tylko z naszego regionu, że język kaszubski budzi ciekawość nawet tych spoza regionu. Trzeba pytać tych którzy funkcjonują w mediach i którzy uważają, że kaszubszczyzny jest wystarczająco dużo, ale trzeba też pytać środowiska, otoczenia. Co to środowisko uważa, czy o kulturze kaszubskiej jest wystarczająco dużo, czy nie. Bo tutaj trzeba wiedzieć, czy uświadomić jaka jest rola mediów publicznych i komu mają służyć.

Czë Wasta w Senace mdze za przëwróceniém zôpisu chtëren dopùszcziwôł ùżiwônié jãzëka pòmocniczégò w ùrzãdach, a téż zezwôléwô na ùmieszczôwônié dëbeltôwëch tôblëców we dwóch jãzëkach we wsach i gminach, gdze je chòc le Kaszëbów wiele?

Będziemy podejmowali w Senacie próbę przywrócenia pewnych zapisów. Jaka będzie skuteczność tych działań, to trudno powiedzieć, bo ja w tej chwili jestem członkiem bloku „Senat 2001”, który w Senacie ma tylko 14 członków. Wobec tego nasza siła jest niewielka, z tym, że z tego co wiem, tutaj patrzenie na te sprawy nie idzie według podziałów politycznych. Ja myślę, że w tej ustawie która została przyjęta w Sejmie, tam jest jeszcze parę rzeczy które trzeba doprecyzować. Nie mam żadnych wątpliwości, jeżeli chodzi o nazwy miejscowości, nazwy ulic, bo to jest też z punktu widzenia turystycznego niezwykle atrakcyjne dla osób z zewnątrz. To promuje kaszubszczyznę, to jest ważne i tu nie powinno być większych ograniczeń. Natomiast, jeżeli chodzi o urząd, to trzeba mieć tutaj świadomość, że wtedy urząd będzie oczywiście dwujęzyczny, bo żyjemy i mieszkamy w Polsce i dokumentacja itd. musi być prowadzona w języku polskim, natomiast jeżeli język kaszubski, regionalny będzie językiem pomocniczym, co to będzie oznaczało? To będzie oznaczało, że każdy kto pewnie będzie chciał porozumiewać się w języku kaszubskim, nie będzie pewnie miał żadnych z tym problemów, tylko trzeba, żeby gmina spełniła warunki, że urzędnik który jest po drugiej stronie rozmawia w tym języku i jest zdolny do prowadzenia takiej rozmowy. Potem jest pytanie, jak będzie prowadzona dokumentacja?

Zrzeszenié w swòji nôzwie mô „kaszëbskò-pòmòrsczé”.Za prof. Bruno Synaka tén dzél kaszëbsczi bëł dosc mòcno pòdsztrëchiwôny. Wedle Wasty nié za mòcno?

Tutaj jest potrzebna równowaga...

Gdze je ta równowôga? Co to òznaczëwô, bò kòżdi rozmiejé to jinaczi.

No to prawda, że każdy rozumie to inaczej, ale źle by było gdyby to było tak rozumiane, jak np. to co się stało, a to co jest dla mnie takim przykładem Uniwersytet Katolicki w ... w Belgii, gdzie ze względu na podział Belgów na tą część franko- i walońską, że doszło do podziału uniwersytetu i wobec tego nie było współdziałania, nie było współpracy, a z jednego podmiotu zrobiły się dwa. I teraz jest pytanie, czy powinniśmy doprowadzić do tego, żeby ZK-P się podzieliło. Np. oddzielnie Kaszubi, oddzielnie Kociewiacy, czy oddzielnie jeszcze inne oddziały. Ja myślę, że nie, że powinniśmy działać w sposób otwarty, budując jedność kaszubsko-pomorską. Bo jeszcze z drugiej strony powinniśmy mieć świadomość ilu nas jest, ile osób się przyznaje. Bo jeżeli żyjemy w rejonie, w województwie, w którym jest ok. 2,5 miliona mieszkańców i tych którzy uważają się za Kaszubo-Pomorzaków, Kociewiaków itd. jest na poziomie powiedzmy nawet 1 miliona, no to źle by było gdybyśmy my się jeszcze dzielili wewnątrz, bo to nie służyłoby jedności. Ja jestem za tym, żeby stawiać na jedność, stawiać na współpracę.

Taczich sprawów wkół chtërnëch je diskusëjô w samim Zrzeszeniu je wicy, chòc le to, że Zrzeszenié nié je za swiãté, bò za przédnika Synaka bëłë pielgrzimczi do Zemi Swiãti, do Rzimù. Wedle Wastë jak to je?
Kaszubi to osoby które są bardzo silne w wierze katolickiej. To, że odbywają się pielgrzymki do Ojca Świętego i to, że jesteśmy często w kościele i to, że chcemy żeby msze św. były odprawiane w języku kaszubskim, to nie jest źle, to jest dobrze. Natomiast są też inne aspekty życia społecznego, ważne na Kaszubach i te inne trzeba również w sposób istotny załatwiać,dla dobra i dla szeroko pojętego rozwoju naszego regionu. Wydaje się, że w Zrzeszeniu te inne aspekty chyba powinny być w większy sposób też podkreślane.

Mòżna rozmiec, że tén dzél gòspòdarczi, ekònomiczny, je përznã taczi òdsëniãty, pòminiãty w Zrzeszeniém i Wasta jakno przédnik bãdzé miôł starã, żebë tégò bëło wicy?

Pewnie tak, bo to jest ważne, bo to decyduje o tym jaki będzie region i na ile nawet ten nasz kaszubski region np. będzie mógł postawić np. na turystykę, otworzyć się nie tylko poza region, czy na Polskę, ale również otworzyć się na przybyszy z Polski. Bo członkostwo w Unii Europejskiej będzie miało istotny wpływ na to ile osób bedzie do nas przyjeżdżało. Ale tez nasze członkostwo w Unii Europejskiej wiąże się z szerszą współpracą i myślę, że nie tylko Polska, ale również Kaszubi i Pomorzanie w tym między narodowym układzie muszą sprawnie funkcjonować.

Czë tu jidze téż ò to, żebë Zrzeszenié barżi aktiwnié włączëło sã w to dzejanié gòspòdarczé, pòdjimiznë, żebë sã angażowac gòspòdarczô?

Ja myślę, że Zrzeszenie, jeżeli chodzi o oddziaływanie na to co się dzieje w gospodarce jak najbardziej powinno współuczestniczyć w podejmowaniu decyzji. Powinno wyrażać swoją opinię i powinno tutaj być aktywne. Natomiast, to czemu ja jestem zdecydowanie przeciwny, to upartyjnianiu ZK-P. Bo można też w ostatnim okresie zauważyć, że Zrzeszenie jakby przesuwa się w kierunku ścisłych związków z partią polityczną i ja myślę, że to jest błąd.

Wasta bãdze kandidował na Senatora w przińdnym rokù?

Nad tym się zastanawiam, być może tak. Nie chciałbym i nie mógłbym zrezygnować z pracy w uczelni.

Pëtom ò to kandidowanié bez to, że są taczi głosë chtërné je dosc tak mòcno czëc, że Wasta trakuje to përznę jinstrumentalné, że to żebë òstac przédnikã Zrzeszeniégò Wasta brëkùje do tégò żebë miec wikszé pòparcé we kandidowanim na Senatora.

Nigdy nie planowałem, że będę kandydował na Prezesa ZK-P, natomiast zwróciło się do mnie wiele osób, żebym nie mówił „nie” w tej chwili, żebym spróbował się podjąć tego zadania. Więc moje stanowisko, bo to jest kwestia ostatnich paru tygodni, gdzie z różnych stron słyszę, że jest taka potrzeba w tej chwili. Doszedł jeden element, że Oddział Gdański podjął uchwałę, czy przyjął stanowisko, czy wyraził swoją opinię zachęcającą do kandydowania. Wobec tego to nie bierze się z żadnych starań związanych z kandydowaniem do Senatu w przyszłości.

Żlë Wasta òstanié przédnika, téj jô rôzmieję, że naji drëgò rozmòwa bãdze ju pò kaszëbskù?

Wszëtkò rôzmieja pò kaszëbskù, jô mòga téż gôdôc pò kaszëbskù. Jô nié môm pewnô za wiôldżié wprawë. Mësla,że czéj jô bëł bëm przédnikã, to ta wprawa bë przëszła.

Strona do wydruku Poleć tę stronę (e-mail)
Wyróżnienia
Medal Stolema 2005   Open Directory Cool Site   Skra Ormuzdowa 2002