Archeologia Kaszubszczyzny cz. 5

Date:  08.03.2010
Section: Archeologia
Czas stabilizacji. Czas pól popielnicowych


Około 1100-1000 p.n.e. nie tylko na obszarze Kaszub, ale na całym Pomorzu Wschodnim pojawiła się nowa ludność. Zapewne przybyła ona z Pomorza Zachodniego i niosła ze sobą zupełnie nowy zwyczaj składania zmarłych. To ciałopalenie, które swój początek miało w Kotlinie Karpackiej ok. 1500-1400 p.n.e. i stosunkowo szybko rozprzestrzeniło się na znaczne obszary Europy, od Katalonii po Półwysep Sambijski. Swoim zasięgiem objęło ziemie polskie aby w końcu w XII-XI stuleciu p.n.e. zająć Kaszuby. Warto przypomnieć, że to czas walk Greków z Trojanami o których tak sugestywnie opowiada Homer. Pojawienie się tego zwyczaju wypada wiązać z napływem nowej - od razu powiedzmy, że nieznanej - ludności, która na Kaszuby przychodzi z Pomorza Zachodniego . Cechą charakterystyczną są też nowo zakładane cmentarzyska, na których pojawiają się wyłącznie groby ciałopalne (spalone kości składane w naczyniach glinianych – niegdyś zwanych urnami a obecnie popielnicami). A że były to rozległe nekropolie, to nazwano je polami popielnicowymi czy polami popielnic. Mamy zatem czas pól popielnicowych. Archeolodzy już u schyłku XIX określili to zjawisko jako kulturę łużycką. W tytule widnieje jeszcze „czas stabilizacji”, bowiem jest to okres, który na długo wprowadza pewien ład i porządek niczym niezakłócony – czy to zmianami klimatycznymi, czy najazdami obcych i na ogół wrogich plemion. Do ok. 650/600 p.n.e. mamy czasy wyjątkowego spokoju i, co za tym idzie, rozwoju wszystkich dziedzin życia. Choć nie wszędzie, pamiętajmy, że to czas świetności grodu w Biskupinie.

Nowoprzybyli to przede wszystkim rolnicy i hodowcy. Jednak ziemia kaszubska dla rolników nie jest gościnna. Dlatego też podstawowym sposobem zdobywania pożywienia jest hodowla zwierząt. Na tych zalesionych ziemiach rozwija się chów śródleśny a nieco później też łąkowy. Zdecydowaną przewagę miało bydło a dalej trzoda chlewna, koza/owca, koń i pies. Pożywienie uzupełniano stosunkowo niewielką uprawą roli, na której pojawia się już mało wymagające żyto oraz rzepę i rośliny strączkowe (groch, soczewica i bób). Brak jest zupełnie pszenicy, której jałowe bielice kaszubskie zupełnie nie odpowiadają. Znaczącą rolę odgrywały jeszcze zbieractwo i łowiectwo. To pierwsze było koniecznością uzupełniania białka roślinnego w postaci grzybów, orzechów laskowych, malin, jeżyn i jagód ale też szczawiu, rdestu i wielu innych, które oczywiście nie zachowały się w postaci mikro- czy makroszczątków ale o których wiemy dzięki opisom etnograficznym dotyczącym XIX czy nawet XX stulecia. Łowiectwo i rybołówstwo znamy dzięki materiałom archeozoologicznym a więc kościom dzikich zwierząt jak tur, niedźwiedź, jeleń czy łoś i kości ryb znanych powszechnie i dziś na Kaszubach. Lecz wnioski ze sposobu odżywiania nie wyglądają zbyt optymistycznie. To było chroniczne niedożywienie, którego efekty są widoczne dzięki antropologicznym badaniom odkrytych spalonych kości ludzkich. Reumatyzm, awitaminoza, próchnica uzębienia były normą.


\"Przykłady

Przykłady szpil z brązu pochodzących z Kaszub (według J. Kostrzewskiego, Kultura łużycka na Pomorzu, Wrocław 1958)


Ludzie zamieszkiwali w osadach typu wiejskiego. Były one zakładane w pobliżu zbiorników wodnych w miejscach suchych. Składały się z kilku zagród złożonych z domu mieszkalnego, budynków gospodarczych, czasem rozmaitych warsztatów produkcyjnych i kilku jam zasobowych, w których przechowywano często zboże i jam odpadkowych. Na Kaszubach spotykamy tylko osady tzw. otwarte czyli nie posiadające elementów obronnych. W tym czasie na innych obszarach Polski powstają grody z najbardziej znanym w Biskupinie.

Ludność zajmowała się także gospodarką wytwórczą. Była to metalurgia brązu (klasyczny stop brązu zawierał ok. 90% miedzi i ok. 10% cyny). Podczas przetapiania brazu była potrzebna temperatura ok. 1000˚C. Same przedmioty wykonywano przez kucie lub częstsze odlewanie. Ważnym elementem tej gospodarki było garncarstwo, tak przecież i w czasach współczesnych popularne na Kaszubach. Jako surowce do wyrobu najrozmaitszych przedmiotów wykorzystywano drewno, kamień i krzemień, kości i poroża. Posiadamy też źródła archeologiczne świadczące o obecności tkactwa w postaci glinianych przęślików i ciężarków tkackich. Prowadzono szeroką wymianę dóbr. Z Półwyspu Jutlandzkiego i północnych Niemiec importowano wyroby z brązu.


\"Przykłady

Przykłady bransolet z brązu pochodzących z Kaszub (według J. Kostrzewskiego, Kultura łużycka na Pomorzu, Wrocław 1958)


W zakresie kultury symbolicznej zachodzą wspomniane na początku rewolucyjne wręcz zmiany. Dotychczasowy zwyczaj składania zwłok niespalonych zostaje zastąpiony przez ciałopalenie. Palenie zwłok odbywało się na terenie cmentarzyska w specjalnie do tego celu wydzielonych miejscach. Po ostygnięciu stosu dokładnie wybierano spalone kości i przetopione wyposażenie, które składano do glinianego naczynia (urny, popielnicy) lub do wykopanej w ziemi niewielkiej jamki. Na Kaszubach dodatkowo nad grobem sypano z kamieni lub ziemi nasyp kurhanu. I tym się charakteryzują cmentarzyska położone zazwyczaj w północnej części Kaszubszczyzny z największym znanym z Siemirowic w gminie Cewice.


\"Typy

Typy popielnic - urn z cmentarzysk kaszubskich (według J. Kostrzewskiego, Kultura łużycka na Pomorzu, Wrocław 1958)


Obszar Kaszubszczyzny początkowo był zasiedlony przez wyróżniające się dwa skupiska, na Wysoczyźnie Siemirowickiej położonej na południe od Lęborka i leżące na zachód od Jezior Raduńskich (między Stężycą i Sulęczynem) Warto wymienić wiele cmentarzysk kurhanowych, które jeszcze u schyłku XIX wieku były widoczne w okolicach Niesiołowic, Gapowa, Gostomia i Stężycy. Zachęcam do szukania, może jeszcze gdzieś zachowały się niewielkie kopce. W sumie więc znajdowały się blisko siebie. Ok. 900-800 obszar ten uległ znacznemu powiększeniu zajmując całe Kaszuby. Ok. 600-500 obserwuje się symptomy wyraźnego pogorszenia warunków klimatycznych. Jest to przede wszystkim widoczne w tzw. profilach pyłkowych.

Nie wdając się w zawiłe szczegóły klimat stał się bardziej chłodny i bardziej wilgotny. To oznaczało podniesienie poziomu wód gruntowych i w efekcie konieczność przeniesienia osad i cmentarzysk wyżej, co było widać w przypadku ziem kaszubskich wejściem na już zupełnie nieprzyjazne wysoczyzny sandrowe. Nieszczęścia, jak wiadomo, chodzą parami. Wypada więc wspomnieć o najeździe Scytów, którzy na przełomie VIII i VII w. p.n.e. przybywają do Europy gdzieś, hen z Azji Centralnej. W 513 r. uderza na nich król perski Dariusz I i powoduje, że zmieniają oni kierunek wędrówki na północ do Kotliny Karpackiej. Stąd na ziemie polskie było już niedaleko i szybko też rozpoczęły się łupieskie rajdy, które sięgały daleko w kierunku Pomorza. To być może też zaważyło na stopniowym upadku tego osadnictwa.
This article comes from Nasze Kaszuby
http://naszekaszuby.pl

The URL for this article is:
http://naszekaszuby.pl/modules/artykuly/article.php?articleid=213

Copyright (c) 2019 by Nasze Kaszuby