Forum
Losowe zdjęcie
18.07.04. Odpust MB Królowej Kaszub w Sianowie
Pomerania
Wygląd strony

(2 skórki)
Kaszëbskô Jednota | www.kaszebsko.com
Stowarzyszenie Osób Narodowości Kaszubskiej

Strona główna forum
   Sprawë
     Co to jest pomorskość?

| Od najnowszych Poprzedni wątek | Następny wątek | Koniec
Nadawca Wątek
wotoch
wysłane dnia: 5.12.2007 10:21
Nie mogę oderwać się od tej strony!
Zarejestrowany: 20.2.2004
z: Ciemno
Wiadomości: 645
Co to jest pomorskość?
Chyba od początku istnienia ZK-P albo i wcześniej w środowisku występuje pewne lobby podające za ideał myśl pomorską i utożsamiające się z pomorskością. Bardzo wyraźnie widać to w środowiskach inteligencko-politycznych które chcą być bardzo pomorskie broń Boże kaszubskie.
Co ukrywa sie pod pojęciem pomorskość, kultura pomorska, język pomorski?
Mimo że siedzę w tematyce regionalnej od kilku lat nie rozumiem idei pomorskiej. Inaczej rzecz ujmując czy kaszubskość oznacza dla inteligencji wiejskość? Może pomorskośc daje jakiś prestiż? Proszę o pomoc?
marek wantoch rekowski


----------------
„Chto nie chce mòwë òjców tczëc
tén mùszi słëgą cëzëch bëc”

Realista
wysłane dnia: 5.12.2007 21:05
Nie mogę oderwać się od tej strony!
Zarejestrowany: 26.9.2004
z:
Wiadomości: 243
Re: Co to jest pomorskość?
Cytat:
Chyba od początku istnienia ZK-P albo i wcześniej w środowisku występuje pewne lobby podające za ideał myśl pomorską i utożsamiające się z pomorskością. Bardzo wyraźnie widać to w środowiskach inteligencko-politycznych które chcą być bardzo pomorskie broń Boże kaszubskie.


Środowiska te pod tym pojęciem rozumieją folklor słowiańskich grup etnicznych dawnych Prus Zachodnich. Całość podlana jest sosem klerykalnym z nieodłącznym dodatkiem polskiego nacjonalizmu/patriotyzmu (tzw. krzewienie polskości wszędzie gdzie się da). Oczywiście nazwa dawnej prowincji Prusy Zachodnie doprowadza te środowiska do furii, więc jest zakazana. Zamiast tego pojawia się czasami dziwoląg tzw. "Pomorze Nadwiślanskie" - to zgrubsza ten sam obszar (nie mylić z Pomorzem Gdańskim!!!). Na tak rozumianą "pomorskość łapią się tylko grupy słowiańskie (nazywane tam polskimi) a już na przykład nie mniejszość niemiecka z tego obszaru, bo oni są "be".

Jak już wspomniałem terytorium działania tych "piewców pomorskości od siedmiu boleści" to głównie obszar dawnej prowincji Westpreussen (podobnie zresztą jak dla całego ZKP), do Pomorza Zachodniego zazwyczaj odwracają się plecami, a Pomorze Przednie to wogóle Terra Incognita.

Przykładowe tematy bardzo nielubiane przez te środowiska "pomorskie" to choćby tradycja pomorskiej państwowości czy działanie dla odrodzenia języka pomorskiego. To są tematy tabu, których poruszać tam nie wolno i już. Jeżeli ktoś by się znalazł w takim otoczeniu może by sprówał...

A czym dla mnie jest pomorskość? Dla mnie pomorskość to mój kraj, język pomorski, tradycja pomorskiej państwowości, narodowość, mimo wszystko tradycja pewnej wielokulturowości, morze, jeziora, miasta, krajobrazy itd.

A poza tym uważam że promowanie języka kaszubskiego zamiast pomorskiego to de facto wyrok śmierci na mowę naszych starków. Intencje może są dobre, ale oszałamiająco wielkich sukcesów nie należy się spodziewać (to już dłuższy temat).

CzDark
wysłane dnia: 5.12.2007 21:11
Nie mogę oderwać się od tej strony!
Zarejestrowany: 24.5.2004
z: Biebrznicczi Młin
Wiadomości: 1133
Re: Co to jest pomorskość?
Pòmòrskòsc to je kaszëbskòsc, chòc niechtërni (np. prof. dr hab. Andrés "Lek" Cenôwa, chcą (abò chcelë pòd tim pòjãcã rozkòscérzac "pòlską mòwã..."). Wiele ju bëło ò tim gôdané na tim fòrum.
Michal
wysłane dnia: 5.12.2007 21:42
Nie mogę oderwać się od tej strony!
Zarejestrowany: 1.4.2004
z: Żulawskich Rubieży Kociewia
Wiadomości: 577
Re: Co to jest pomorskość?
Gdybym był złośliwy na taki post powinienem odpowiedzieć pytaniem: czymże jest też kaszubskość? No, ale, że idą Mikołajki to postaram się być merytoryczny.

Najpierw ad vocem: W Zrzeszeniu od początku istniało pewne lobby pomorskie. Lobby? To z mojego kociewskiego punktu widzenia mam pisać, że w Zrzeszeniu od początku istniało lobby kaszubskie? Środowiska inteligencko-polityczne Kaszubów nie chcą być broń Boże kaszubskie? Przepraszam to mowa o wojewodzie Karczewskim podkreślającym na każdym kroku, jaki z niego belny Kaszuba, a może o przewodniczącym sejmiku prof. Brunonie Synaku, który chyba jako jedyny z Zrzeszeniowej wierchuszki z upodobaniem pokazuje się w kaszubskim stroju? Czy też może o profesorach Borzyszkowskim lub Trederze, którzy w publicznych wystąpieniach, także na forach naukowych nie boją się używać języka kaszubskiego (co czynili także w tych czasach, gdy inni, dziś często prominentni szermierze kaszubszczyzny się go wstydzili)? Czy też zawinił premier Tusk, któremu po dwudziestu minutach opowiadania o swojej kaszubskości wymsknęło sie w sobotę, że jego nauczycielem był Lech Bądkowski i bliska jest mu głoszona przez Zrzeszenie idea pomorskiego regionalizmu?

Niestety nie potrafię odpowiedzieć na te pytania bo jednolitej wykładni co jest kaszubskie, a co nie, nie znam.

A teraz ad rem.

Najsampierw ów język pomorski. Takiego określenia użył Ramułt w swoim słowniku języka kaszubskiego. Z góry przepraszam za potężny skrót myślowy, ale upraszczając, to wygląda tak: Pod wpływem XIX wiecznych, dość pobieżnych badań naukowcy z tzw. świata uznawali, że onegdaj całe Pomorze od Brdy do Bałtyku było, kaszubskie. Językoznawcom z przełomu XIX i XX wieku wydawało się że Kaszubi to jedyna autochtoniczna, grupa dialektalna Pomorza Nadwiślańskiego. Dopiero Kazimierz Nitsch, jak pisał w swoich wspomnieniach, ze zdziwieniem odkrył Kociewiaków- wyrazistą grupę dialektalną, zajmującą spory obszar Pomorza. W tym to momencie określenie Ramułta z naukowego punktu widzenia się zdeaktualizowało.

Z tego co mogę zaobserwować tego określenia od czasu do czasu używają dziś niektóre osoby, które machnęły ręką na dorobek językoznawstwa jak i innych dziedzin nauki w ostatnim stuleciu i uważają Kaszubów za jedynych prawdziwych mieszkańców Pomorza. Z ideą pomorską nic to wspólnego nie ma. Z merytorycznymi argumentami zazwyczaj zresztą też.

Natomiast co do samej idei, to problem na osobny artykuł naukowy. Mocno upraszczając, działacze kaszubscy od XIX wieku zaczynając ciągle dochodzili do wniosku, że poza kwestią językową, z pozostałymi mieszkańcami Pomorza łączy ich praktycznie wszystko. Nie bez znaczenia była tutaj dobra znajomość całego Pomorza. Od Ceynowy zaczynając, każdy z nich zatrzymywał się w swoim życiu w Toruniu, Gdańsku, Kociewiu i Borach. Dwaj najwybitniejsi młodokaszubi, nie dość, że zaczynali swoje drogi od ogólnopomorskich instytucji (jak Seminarium Pelplińskie Karnowskiego, czy Towarzystwo Pomocy Naukowej w Chełmnie Majkowskiego), to w dorosłym życiu pełnili poważne funkcje społeczne na szczeblu ogólnopomorskim. Te doświadczania, pogłębione dodatkowo badaniami historycznymi utwierdzały w nich wizję jedności Pomorza.

Tym co nie posiadają wspomnę tylko, że na Zrzeszeniowej legitymacji jest wiersz Majkowskiego „Ludu mój pomorski”.

Notabene potwierdził ową wizję w kilkadziesiąt lat później, mieszkający praktycznie całe zawodowe życie na Kociewiu ks. Bernard Sychta, którego praca doktorska o kulturze materialnej Borów Tucholskich powinna być obowiązkową lekturą dla wszystkich pytających co to jest kultura pomorska.

Nawet zrzeszińcy, tak podkreślający kaszubskość, w sferze politycznej i społecznej odwoływali się do idei Wielkiego Pomorza. Bynajmniej nie chodziło im tu o synonim Kaszub (polecam wypowiedź Feliksa Marszałkowskiego odnotowaną przez Józefa Kisielewskiego z 1938 roku) , ale o projekt, gdzie wszyscy pomorscy autochtoni będą u siebie gospodarzami, a który wzmocni Polskę.

Przechodząc zaś do Zrzeszenia… Nim zaczniemy wymyślać jakichś lobbystów spiski i układy, to proponowałbym przejrzeć dokumenty i listy obecności. Poza zrzeszińcami zakładali je przecież bracia Bolduanowie, Lech Bądkowski, czy Andrzej Bukowski. I historiozoficznie rzecz ujmując po okresie dyskusji to Lech Bądkowski stał się głównym ideologiem Zrzeszenia. Torunianin, który jak nikt operował pojęciem pomorskości, miał bez wątpienia największy wpływ na jej dzisiejsze rozumienie w kręgach zrzeszenia.

Czym jest pomorskość? To oparta na wspólnej historii, kulturze materialnej i duchowej, a nawet powinowactwie językowym regionalna tożsamość mieszkańców Pomorza Nadwiślańskiego (Dżentelmena uważającego je za "sztuczny twór" jako osoba posiadająca maturę z historii litościwe oszczędzę).

Była ona bardzo silna do czasów PRL-u. Swoje koncepcje i uwagi polityczne opierali na niej tak młodokaszubi jak i zrzeszińcy, zaś bezpośrednio czerpali z niej założyciele Zrzeszenia. PRL i jego polityka niszczenia istniejących więzi społecznych, zrobiła swoje, ale do dziś mieszkańcy znacznej części Borów, Kociewia i historycznej nadwiślańskiej Krajny uważają się nade wszystko za Pomorzan (Pomorzaków).

Na koniec zadam tylko pytanie, czym zatem jest ta kaszubskość, której śmiertelnym zagrożeniem są jakieś pomorskie wymysły?

Czujący sie Pomorzakiem i nie przysypiający na zajęciach z historii w podstawówce
Michał
Realista
wysłane dnia: 5.12.2007 22:14
Nie mogę oderwać się od tej strony!
Zarejestrowany: 26.9.2004
z:
Wiadomości: 243
Re: Co to jest pomorskość?
Cytat:
Czym jest pomorskość? To oparta na wspólnej historii, kulturze materialnej i duchowej, a nawet powinowactwie językowym regionalna tożsamość mieszkańców Pomorza Nadwiślańskiego (Dżentelmena uważającego je za "sztuczny twór" jako osoba posiadająca maturę z historii litościwe oszczędzę).


Pomorze Nadwiślanskie nie jest samo w sobie tworem sztucznym, bo istnieją tu pewne powiązania wynikające z historii, ale nazwa jest tworem sztucznym wymyślonym aby unikać nazwy Prusy. Zresztą stosunkowo słabo się przyjęła bo wg google Pomorze Nadwiślanskie - 1550 wyników, Pomorze Gdańskie - około 233 000 wyników.

Pomorze ciągnie się "od Gduńska do Roztoczi bróm" i dzieli się na P. Zachodnie i P. Gdańskie.

A na marginesie polecam Władysław Łęga: "Społeczeństwo i państwo gdańsko-pomorskie w XII i XIII wieku", Poznań 1956.
Autor napewno nie reprezentuje myśli pomorskiej, a wprost przeciwnie, ale mimo to warto znać
Realista
wysłane dnia: 5.12.2007 22:30
Nie mogę oderwać się od tej strony!
Zarejestrowany: 26.9.2004
z:
Wiadomości: 243
Re: Co to jest pomorskość?
Cytat:
Mocno upraszczając, działacze kaszubscy od XIX wieku zaczynając ciągle dochodzili do wniosku, że poza kwestią językową, z pozostałymi mieszkańcami Pomorza łączy ich praktycznie wszystko. Nie bez znaczenia była tutaj dobra znajomość całego Pomorza. Od Ceynowy zaczynając, każdy z nich zatrzymywał się w swoim życiu w Toruniu, Gdańsku, Kociewiu i Borach.


Całego Pomorza?? Przedniego również? Czy może po prostu Prus Zachodnich?

Cytat:

Te doświadczania, pogłębione dodatkowo badaniami historycznymi utwierdzały w nich wizję jedności Pomorza.


Jedność Pomorza? Czy dżentelmen który zdawał maturę z historii mógłby rozwinąć temat, bo to bardzo ciekawe?


Cytat:
Nawet zrzeszińcy, tak podkreślający kaszubskość, w sferze politycznej i społecznej odwoływali się do idei Wielkiego Pomorza. Bynajmniej nie chodziło im tu o synonim Kaszub (polecam wypowiedź Feliksa Marszałkowskiego odnotowaną przez Józefa Kisielewskiego z 1938 roku) , ale o projekt, gdzie wszyscy pomorscy autochtoni będą u siebie gospodarzami, a który wzmocni Polskę.


Zasadnicze pytanie to dlaczego Wielkie Pomorze zawsze musi wzmacniać Polskę? Może by Polska sama się tak wzmacniała?
Jedyne co Wielkie Pomorze od Polski by potrzebowało to zwyczajne dobrosąsiedzkie stosunki. I nic więcej.
Michal
wysłane dnia: 5.12.2007 22:49
Nie mogę oderwać się od tej strony!
Zarejestrowany: 1.4.2004
z: Żulawskich Rubieży Kociewia
Wiadomości: 577
Re: Co to jest pomorskość?
Moja też uważać, że ilość wyświetleń w guglach to największa dowód na prawda objawiona.

Cieszy mnie to radykalna zmiana stanowiska, iż nie samo Pomorze Nadwislańskie jest sztucznym tworem, a jeno sama nazwa. Równe sztuczna nazwą jest także II Rzeczpospolita, która miała zastąpić niepoprawnie polityczna nazwę Przywiślański Kraj i okolice....

Jak dla mnie Pomorze może dzielić się na Przednie i Tylne, Gdańskie, Sczecińskie i Wołgoskie, Wschodnie, Zachodnie i Środkowe, czy trzy województwa i kawałek czwartego. Notabene warto pamiętać, że owe przymiotniki Gdańskie czy też Nadwiślańskie to swego rodzaju odbicie terminologii niemieckiej, w której określeniem Pommern obejmowano dawne ziemie księstwa zachodniopomorskiego, zaś przedrozbiorowe województwo pomorskie nazywano Pomerellen.

Liczę że po lekturze Łęgi, sięgnie się do Labudy, Biskupa, Cieślaka, Sporsa, Jasińskiego, Odyńca, Gierszewskiego, Powierskiego, Hoszowskiego, Dygdały, Mielcarskiego, Śliwińskiego, Piskorskiego oraz Rozenkranza. O Nitschu, Stelmachowskiej, Zaborowskim, Popowskiej-Taborskiej oraz Rzetelskiej-Felaszko nie wspominając... Miłego czytania

Michał

Ps. Co do znajomości Pomorza Przedniego przez kaszubskich działaczy to na własne okulary widziałem w Greisfwaldzie uczelniany karcer, gdzie niejaki Majkowski za różne grzeszki siedział...
CzDark
wysłane dnia: 6.12.2007 6:59
Nie mogę oderwać się od tej strony!
Zarejestrowany: 24.5.2004
z: Biebrznicczi Młin
Wiadomości: 1133
Re: Co to jest pomorskość?
>>Dopiero Kazimierz Nitsch, jak pisał w swoich wspomnieniach, ze zdziwieniem odkrył Kociewiaków- wyrazistą grupę dialektalną, zajmującą spory obszar Pomorza. W tym to momencie określenie Ramułta z naukowego punktu widzenia się zdeaktualizowało.

Jo ??

A chto to napisôł ?? Nitsch ??

"Powiedziałem w przedmowie, że to, co dotychczas napisano o języku kaszubskim, jest niedostatecznem i przeważnie błędnem. Równie niedokładne, często w najwyższym stopniu mylne są wiadomości o liczbie Kaszubów i ich obszarze etnograficznym. Trzeba zaznaczyć przedewszystkiem, że jakiegoś kraju, prowincyi, zamkniętej w pewnych granicach, któraby się zwała Kaszubami, niema wcale. Nazywa się tak tylko ten szmat ziemi, który zamieszkują Kaszubi, zatem terytoryum ich etnograficzne, objęte granicami narodowościowemi, a nie politycznemi lub administracyjnemi. Co najwyżej dolicza się do Kaszub te jeszcze okolice, w których "wprawdzie już nie k a s z u b i ą , ale dawniej kaszubiono". Mówią tak nie tyle o stronie zachodniej czyli niemieckiej, ile raczej o granicy wschodniej, gdzie Kaszubi mieszają się zwolna z Kociewiakami i Borowiakami, którzy już "polaszą" t. j. mówią z polska lub zgoła po polsku."

ze:

http://www.kaszubia.com/pl/historia/jezyk/ramult_wstep_2.htm


----------------
Zdrzë: Peccunia non olet (Piniądz nie smierdzy)

budrys
wysłane dnia: 6.12.2007 11:53
Stały bywalec
Zarejestrowany: 12.2.2005
z:
Wiadomości: 45
Re: Co to jest pomorskość?
Nikt lepiej nie odpowie na pytanie o pomorskość niż prezes Instytutu Kaszubskiego.
W tej sprawie (i w każdej innej, z hymnem szalikowców włącznie) należy się zwracać pod adres:
prof. Józef Borzyszkowski
instytutkaszubski@wp.pl
Realista
wysłane dnia: 6.12.2007 21:55
Nie mogę oderwać się od tej strony!
Zarejestrowany: 26.9.2004
z:
Wiadomości: 243
Re: Co to jest pomorskość?
Cytat:
Najsampierw ów język pomorski. Takiego określenia użył Ramułt w swoim słowniku języka kaszubskiego. Z góry przepraszam za potężny skrót myślowy, ale upraszczając, to wygląda tak: Pod wpływem XIX wiecznych, dość pobieżnych badań naukowcy z tzw. świata uznawali, że onegdaj całe Pomorze od Brdy do Bałtyku było, kaszubskie. Językoznawcom z przełomu XIX i XX wieku wydawało się że Kaszubi to jedyna autochtoniczna, grupa dialektalna Pomorza Nadwiślańskiego. Dopiero Kazimierz Nitsch, jak pisał w swoich wspomnieniach, ze zdziwieniem odkrył Kociewiaków- wyrazistą grupę dialektalną, zajmującą spory obszar Pomorza. W tym to momencie określenie Ramułta z naukowego punktu widzenia się zdeaktualizowało.


1. Co to za dziwny "naukowy" punkt widzenia? To tak jakby nie można było polszczyzny nazywać językiem polskim bo przecież w Polsce mieszka wyrazista językowo i autochtoniczna grupa Białorusinów. W Niderlandach mieszka wyrazista grupa językowa Fryzyjczyków, to może też nie powinno się mówić o języku niderlandzkim?

2. Określenie to wcale się nie zdezaktualizowało, bo cały czas nawet polscy językoznawcy używają sformułowania "dialekty pomorskie" (i nie oznacza to bynajmniej tego samego co "dialekty Pomorza"). A przecież wiadomo, że dialekty wchodzą w skład jakiegoś języka. Ciekawe do jakiego języka należą/należały owe dialekty pomorskie... Czasami można odnieść wrażenie że do żadnego.

Moje motto: "nazywaj rzeczy po imieniu a zmienią się w okamgnieniu".
(1) 2 3 »
| Od najnowszych Poprzedni wątek | Następny wątek | Top

 
Wyróżnienia
Medal Stolema 2005   Open Directory Cool Site   Skra Ormuzdowa 2002