Forum
Losowe zdjęcie
Kamela w Insuli
Pomerania
Wygląd strony

(2 skórki)
Kaszëbskô Jednota | www.kaszebsko.com
Stowarzyszenie Osób Narodowości Kaszubskiej

Strona główna forum
   Sprawë
     LIST OTWARTY PANI SŁAWINY KOSMULSKIEJ

| Od najstarszych Poprzedni wątek | Następny wątek | Koniec
Nadawca Wątek
Michal
wysłane dnia: 15.5.2009 15:17
Nie mogę oderwać się od tej strony!
Zarejestrowany: 1.4.2004
z: Żulawskich Rubieży Kociewia
Wiadomości: 577
Re: LIST OTWARTY PANI SŁAWINY KOSMULSKIEJ
Po tym liście to i ja mam kilka konkretnych pytań.

Primo wie może ktoś, jakimi innymi grupami etnicznymi z Pomorza, poza Kaszubami zajmować się powinno Zrzeszenie? Tatarami? Łemkami? Bo mi się zawsze wydawało (ba nawet jeden groźny profesor mnie z tego parę lat temu egzaminował z wpisem do indeksu), że Kociewiacy, Borowiaccy, Krajniacy, to grupy etnograficzne. A i samych Kaszubów mocno irytowało swego czasu określenie „grupa etniczna”.

Secundo ktoś wie o jakichś działaniach ZKP w których próbowało ono pomniejszyć znaczenie Lecha Bądkowskiego? Bo chyba nie jest nim twierdzenie. że niektóre jego poglądy są dziś anachroniczne (a inne jak najbardziej aktualne). Konstytucja 3 Maja dziś też jest anachroniczna, lecz czy to zmniejsza jakoś jej znaczenie?

Tertio. Jako członka GKR interesuje mnie niezwykle przy wszelkiego rodzaju zarzutach, że „Zrzeszenie coś tam nie pomogło” – kto konkretnie? Do kogo się zwracano i kto nie pomógł? I dlaczego wtedy publicznie tego nie ogłoszono? Film powstał w 2005, wiec pewnie zabiegano o niego jeszcze w 2004. Poprzedni prezes zawinił? Czy już ten? Tu jestem niezmiernie ciekawy, bo sam byłem z trzy, czy nawet cztery razy świadkiem, jak w Biurze ZG zjawiał się ktoś z „prośbą o pomoc w ważnej sprawie”, że ma jakiś fajny pomysł i w ogóle, i co Zrzeszenie na to… A potem, gdy go proszono o konkrety i kierowano do odpowiedniego „funkcyjnego”, to zapadała „taka niezręczna cisza”.

Jak jedna piękna, acz ostra jak strzała Kociewianka, się zawzięła i pokazała konkretnie, co na co, ile i czego, to ze Zrzeszenia potrafiła wyciągnąć nawet konkretną gotówkę na stricte kociewskie (i całkowicie niezależne od naszych struktur) przedsięwzięcie pt. „Ruchanki kociewskie”.

Dlatego niezmiernie jestem ciekaw, kto tu zawinił i dlaczego.

Quarto tradycyjnie jak groch o ścianę. Co rozumiemy przez "ożywienie" działań poza Kaszubami? Mamy piękny przykład: Lech Bądkowski i jego rówieśnicy próbowali przez 25 lat coś u nas ruszyć. Swoje zrobiła komuna i służby, nie mniej, pamiętamy jeszcze opowieści Romana Landowskiego, jak tutaj w Tczewie owe starania odbierano. Tak mniej więcej, jak dziś senator Andrzej Grzyb odbiera deklaracje Artura Jabłońskiego o działaniach ZKP na Kociewiu. Wrogo i niechętnie.

Dopiero jak zebrała się na miejscu w 1981 roku grupa ludzi, która z różnych względów postanowiła związać się z ZKP, coś się ruszyło. Jak najbardziej jestem zwolennikiem większego zaangażowania Zrzeszenia jako całości poza Kaszubami. Ale liczby są nieubłagane. Jak w 2006 roku realizowano projekt na trzzydzieści (bodajże) „Kaszubsko-pomorskich spotkań z kulturą”, to myśmy byli w stanie przeprowadzić na całym Kociewiu tylko 4 (a de facto 3, bo jedną ożeniliśmy pod naszym szyldem dobrym ludziom spoza Zrzeszenia, którzy to organizacyjnie przeprowadzili). A chciano nam dać ich o wiele więcej, tylko kto je miał u nas robić?

Fazę zakładania oddziałów „od góry” już przerabialiśmy. Był ksiądz, lub szkólny, który tego doglądał - oddział jakoś działał. Księdza przenieśli, albo szkólny poszedł na emeryturę, to kolejny prezes po pół roku nie pamiętał, jest jakimś prezesem i pół godziny trzeba było mu telefonicznie tłumaczyć, czego to od niego chce jakiś Zarząd Główny (kolega Krzysztof ma tu bogate doświadczenia, o tym jak to można z Gdańska coś „ożywiać” w terenie).

Zrzeszenie jako całość może przeprowadzać szereg ogólnopomorskich projektów, które przyniosą wiele dobrego, które jednak w żadnym stopniu nie będą miały bezpośredniego wpływu na „ożywienie” nieistniejących struktur. Patrz – I Kongres Kociewski zainaugurowany i prowadzony dużymi siłami ZKP, który jednak w perspektywie 5 lat w żaden sposób nie pomógł słabnącym oddziałom w terenie (precyzyjniej bezpośrednio pomógł w krótkiej reanimacji jednego, przyczynił się do upadku dwóch…).

Nie dość tego, w Tczewie doszliśmy ostatnio do wniosku, że o wiele bardziej efektywniejsze jest współpracowanie z lokalnymi organizacjami w terenie niż działania na rzecz tworzenia nowych oddziałów. Niczemu nie służy namawianie ludzi, do tworzenia struktury, której sama nazwa wywołuje głęboką niechęć i wymierne komplikacje w działaniach. Lepiej budować przyjazny klimat dla całej organizacji, ale… trzeba mierzyć siły na zamiary. Nikt nie potraktuje nas poważnie, jak zaczniemy głosić, że MY ze ZKP jesteśmy jednymi prawdziwymi regionalistami, bo to naszą organizacje założył Lech Bądkowski, a wszyscy inni, idei jego nie znający, to amatorzy jacyś lokalni…
cosiq
wysłane dnia: 14.5.2009 14:25
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany: 5.5.2009
z: Chònice/Pòznań
Wiadomości: 14
Re: LIST OTWARTY PANI SŁAWINY KOSMULSKIEJ
CYTAT: "przedstawicielami mniejszości narodowych w Polsce, mających "z klucza" zapewnioną reprezentację parlamentarną"

wszystkim, którzy są tego zdania należałoby polecić lekturę Ordynacji wyborczej do Sejmu RP... W obecnej kadencji jest 1(!) poseł reprezentujący mniejszości - konkretnie niemiecką. Po posłach ukraińskich, białoruskich, rosyjskich, litewskich, czeskich, słowackich, ormiańskich, żydowskich ani śladu, cholerka...
budrys
wysłane dnia: 14.5.2009 12:14
Stały bywalec
Zarejestrowany: 12.2.2005
z:
Wiadomości: 45
Re: LIST OTWARTY PANI SŁAWINY KOSMULSKIEJ
Za "Polską Dziennikiem Bałtyckim"

Publicystka i producent filmowy Maria Mrozińska pisze o tym jak mają działać Kaszubi.

Dziwi mnie ogromnie, że list Sławiny Kosmulskiej, dotykający zasadniczych spraw Pomorza, został przez wiele osób odebrany jako doraźna akcja w obronie redaktor "Pomeranii", gdy tymczasem list wyraża przede wszystkim troskę o kształt ZKP i kierunek działań jego władz.

Wiele już zostało powiedziane i o Pomorzu, i o Kaszubach, a także o licznych (mam nadzieję, że autentycznych, a nie tylko służących kreowaniu pozytywnego wizerunku) poczynaniach władz ZKP na rzecz innych niż Kaszubi grup etnicznych. Swoją drogą już samo to rozróżnianie wskazuje na istotne podziały w łonie ZKP.


Z sentymentem wspominam okres, kiedy należałam do Zrzeszenia, choć korzenie mojej rodziny, jak zresztą wielu obecnych mieszkańców Pomorza, sięgają wschodnich Kresów II RP. ZKP działało wówczas na rzecz społeczności tej ziemi, było fenomenem na skalę ogólnopolską (więcej, na skalę tzw. krajów demokracji ludowej), było organizacją w dużej mierze niezależną od ówczesnych władz partyjnych i rządowych. Oczywiście, oparcie znalazło przede wszystkim wśród ludności kaszubskiej, ale przecież i ją trzeba było rozbudzić, zachęcić do działania.

Dziś, kiedy regionalizm jest w modzie i jest wspierany przez Unię Europejską, ZKP ma tym większe szanse działania na rzecz społeczności Pomorza, bo teraz już nie chodzi tylko o podkreślanie i wspieranie odrębności kulturowej (czemu nikt nie przeszkadza), a o działanie na rzecz budowania społeczności ludzi, którzy będą się czuli odpowiedzialnymi gospodarzami i obywatelami swojej ziemi.
O to właśnie zabiegał "anachroniczny" ideolog, Lech Bądkowski, i tego żadną miarą nie można zmarnować stwierdzeniami o "historycznym" tylko walorze jego teorii. Przeciwnie, jego teorie są dziś bardziej aktualne niż kiedykolwiek, bo można je wcielać w życie.

Warto przy okazji zauważyć, że niemal wszyscy pochodzący z Pomorza, a piastujący dziś ważne funkcje państwowe, samorządowe, a także liczący się w środowiskach naukowych, wyszli niejako "spod ręki" Bądkowskiego, że wymienię tylko np. Donalda Tuska, Józefa Borzyszkowskiego (z pochodzenia Kaszubów), ale przecież i Aleksandra Halla i nawet Bogdana Borusewicza (wcale nie-Kaszubów). Bogdanowi Borusewiczowi w czasach jego rewolucyjnego działania Bądkowski ze swoją wyważoną długomyślnością też wydawał się nieco anachroniczny, dziś natomiast dostrzega wagę jego dokonań i wartość teorii, dla których nadszedł czas realizacji. Marszałek Senatu RP w sprawach samorządowych, obywatelskich przemawia niemal słowami Bądkowskiego.

Dlaczego więc obecni czołowi działacze ZKP starają się pomniejszyć znaczenie twórcy swojej organizacji? Czy to znana psychologii trudność zmierzenia się z wielkością poprzedników? Swoją drogą warto się zastanowić, dlaczego córka Lecha Bądkowskiego, Sławina Kosmulska, w swoim czasie bardzo zaangażowana w działalność Zrzeszenia i nadal angażująca się w żywotne sprawy Kaszubów i, właśnie szerzej, Pomorzan, znalazła się poza nim.

Chcę przy tym przytoczyć moje doświadczenie związane z realizacją filmu dokumentalnego o Lechu Bądkowskim, uwzględniającego w dużej mierze rolę Kaszubów i samego ZKP w krajobrazie politycznym Polski. Liczyłam na wsparcie Zrzeszenia i to wcale nie finansowe, ale tzw. logistyczne, np. pomoc w dotarciu do samorządów gmin zarządzanych przez zrzeszeńców. Nie umiem zrozumieć, dlaczego nie udało mi się go, mimo zabiegów, uzyskać. Oczywiście, znaleźli się na Pomorzu samorządowcy, którzy wsparli realizację filmu i chwała im za to

Niektórzy działacze ZKP przytaczają przykłady zaangażowania obecnych władz w działania na rzecz Kociewia, Żuław etc. i twierdzą, że nikła reprezentacja środowisk niekaszubskich w organizacji to wina marazmu tychże społeczności. Być może tak jest, ale właśnie do władz Zrzeszenia powinno należeć ich ożywienie.

Zawsze zresztą pozostaje kwestia atmosfery sprzyjającej zaangażowaniu "tych innych". Wspomniałam, że należałam do ZKP. Byłam zapraszana na liczne konferencje, spotkania, wydarzenia społeczne i kulturalne. Starałam się coś wnosić także moją "niekaszubską" obecnością, tyle że od paru lat już nie mam okazji, bo zaproszenia przestały docierać. Pojawił się więc problem pewnego zamykania się.
Oczywiście, w podkreślaniu odrębności Kaszubów nie ma niczego złego, tyle że ustawianie ich w jednym szeregu z przedstawicielami mniejszości narodowych w Polsce, mających "z klucza" zapewnioną reprezentację parlamentarną, budzi podejrzenie, że niektórym działaczom ZKP właśnie o ten klucz chodzi. A czy wymienieni wyżej politycy uzyskali społeczne poparcie z klucza? Czy nie lepiej budować swoją polityczną karierę działając na rzecz lokalnej społeczności według klucza wskazanego przez Bądkowskiego?

Mam nadzieję, że list Sławiny Kosmulskiej poruszy środowisko zrzeszeńców; i obecnych, i także, być może, byłych, a w konsekwencji służyć będzie myśleniu o naszej wspólnej przyszłości.

I, na koniec, mała dygresja. Służba Bezpieczeństwa PRL nadała inwigilowanemu przez dziesięciolecia Bądkowskiemu kryptonim "Inspirator", jakże adekwatny do jego wszechstronnych działań. Dziś pozostaje życzyć każdemu regionowi, a także Polsce, takich "anachronicznych inspiratorów".
Remus
wysłane dnia: 13.5.2009 16:32
Aktywny użytkownik
Zarejestrowany: 21.7.2003
z:
Wiadomości: 38
Re: LIST OTWARTY PANI SŁAWINY KOSMULSKIEJ
Szacowny p. m_narloch! Dzięki za uwagę, co jest dyskusją a co dyskusją być nie może. Może odrobinę więcej rezerwy powinienem mieć nie tylko do listu p. K.S?. Powoli nabieram.
Co do listy działaczy z Kociewia, Borów i Krajny - zachęcam do lektury sprawozdań, protokołów (w dyspozycji biura zgzkp w gdańsku przy straganiarskiej). Polecam też czytelnię czasopism w gdańskiej Bibliotece PAN. Znajdzie tam pan wiele informacji nt. podejmowanych inicjatyw przez ludzi identyfikujących się ze Zrzeszeniem Kaszubsko-Pomorskim (nie tylko na Kociewiu, Borach czy Krajnie). Tylko na tym portalu regularnie dwóch panów z Kociewia wypowiada się - kol. Michał i K. Korda - każdy z nich działa za 25. Razem daje 50!
Ale poważnie mówiąc, nie byłoby pewnie zbyt poważne z mojej strony wypisywanie w tym miejscu listy osób, które w mojej ocenie, są tytanami pracy społecznej. Będzie miał pan większą satysfakcję, jak sam pan dotrze do tych nazwisk i zapozna się pan z dorobkiem tych osób. Niestety, nie piszą one ani listów otwartych, ani też specjalnie nie publikują na naszychkaszubach i nie chwalą się tu swoją działalnością.


----------------
.........

Remus
wysłane dnia: 13.5.2009 16:13
Aktywny użytkownik
Zarejestrowany: 21.7.2003
z:
Wiadomości: 38
Re: LIST OTWARTY PANI SŁAWINY KOSMULSKIEJ
Dzięki Michał. Przepraszam. Pojechałem za mocno i widocznie więcej niż odorobinę potrzeba tu rezerwy. Nie podzielam jednak twojej opinii co do zasług S.K.. Prezesowanie "Pomoranii" i dyskusje z władzami ZKP, o których to wspomina red. S. Pestka, nie są zasługą! A ułatwienie zorganizowania "wielu zrzeszeniowych imprez, zazwzwyczaj związanych z Ojcem.." - wybacz! Pozostawiam to bez komentarza.


----------------
.........

cosiq
wysłane dnia: 12.5.2009 19:42
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany: 5.5.2009
z: Chònice/Pòznań
Wiadomości: 14
Re: LIST OTWARTY PANI SŁAWINY KOSMULSKIEJ
może moje odpowiedzi nie będą się różniły od poprzednika, ale odpowiem i ja, we własnym imieniu.

Ad.1 Nie do końca wiem, co Pan rozumie przez "odrzucam polskość"? Jeśli chodzi o narodowość, to zdecydowanie nie czuję się Polakiem. Jeśli natomiast zapyta mnie Pan, czy czuję się częścią Narodu, o którym mówi preambuła Konstytucji RP, to równie zdecydowanie odpowiem, że tak. Jestem obywatelem Rzeczpospolitej i jestem z tego (mimo licznych tego kraju wad - jakiż ich nie ma ) jak najbardziej zadowolony. Na mecz Polska-Niemcy chodzę z biało-czerwonym szalikiem, a nie jak zdaje się Panu wydawać, w czarno-czerwono-żółtym

Ad.2 Bardzo lubię wszystkich - jeden z moich dwóch najlepszych przyjaciół jest synem potomka zabużan i rodowitej Kociewiaczki. Generalnie to lubię i darzę szacunkiem wszystkich ludzi, niezależnie od tego, skąd pochodzą - może nie mam wygórowanych wymagań i wystarczy, że ktoś zachowuje się jak no... człowiek

Ad.3 Jak najbardziej - o ile pozostali mieszkańcy Pomorza będą tego również chcieli... Jeśli chodzi o aktywność w ZKP (a poza nim raczej ani widu ani słychu po organizacji, która mogłaby działać na rzecz "całego Pomorza"), to, jak już pisał Michał, prócz Kociewiaków i Kaszubów nie bardzo widać tam aktywność pozostałych mieszkańców Pomorza.

Ad.4 Vide --> Ad.2

Pozdrówczi
Łukôszk
wotoch
wysłane dnia: 12.5.2009 19:15
Nie mogę oderwać się od tej strony!
Zarejestrowany: 20.2.2004
z: Ciemno
Wiadomości: 645
Re: LIST OTWARTY PANI SŁAWINY KOSMULSKIEJ
Wchodząc na manowce postaram się koledze odpowiedzieć

1. Jestem Kaszubem, odrzucam polskość. Czy Kaszubi uważają, że w Polsce żyją z musu, bo nie mieli innej opcji?

Kaszubi tu byli są i będą z własnej nieprzymuszonej woli. Razem z Polakami, Ukraińcami, Niemcami i innymi nacjami żyjemy sobie w zgodzie. Komuś z bardzo ograniczonym umysłem zaczyna to przeszkadzać! Ciekawe dlaczego?. Żyjąc w wolnym europejskim kraju na początku XXI w. każdy ma prawo w pokoju i miłości do samostanowienia o sobie. Nie ma dyktatury! Nie ma przymusu! Jest wolność polityczna społeczna i wyznaniowa! Problem tkwi w mało ucywilizowanym społeczeństwie którym zarządzają nieudolni pseudo politycy. Pytanie jest tak sformułowane jakoby my Kaszubi powinniśmy się tłumaczyć z tego że jesteśmy. Nawet jakbyś mieszkał w Azerbejdżanie to powinieneś szanować obyczaje tam panujące a szczególnie ludzi. Dlaczego czując się Kaszubem ciągle muszę czuć za plecami pałkę większego brata? Dlaczego nie mogę głośno mówić jestem Kaszubą?
Zresztą ja mam to gdzieś bo i tak się nim czuję nawet gdyby to miało być ścigane z paragrafu!!!!! Zresztą ja osobiście jestem Tu u SIEBIE w mojej „małej ojczyźnie” i zachęcam do przyjazdu na Kaszuby w celu poznania osadników z czarnym podniebieniem.

2. Jaki jest stosunek Kaszubów do innych grup etnicznych, mieszkańców z regionu pomorskiego (mam tu na myśli pomorskie, zachodniopomorskie i część kujawsko-pomorskiego)?

Wszystkich traktują na równi. Wśród nas nie ma wszechkaszubów czy innych germanofilów. We współczesnym świecie nie może być barier na tle rasowym etnicznym i religijnym kolego. Jeżeli jakaś nacja uważa się za lepszą to znaczy że jej przywódcy to idioci i niewykształcone półgłówki. Kocham Pomorze Kocham Polskę ale nie jestem w stanie powiedzieć że nienawidzę Niemców. Bo to by było głupie!!!!!

3. Czy jest realna szansa na to, żeby działać wspólnie na rzecz całego Pomorza?

A na rzecz czego MY Kaszubi pracujemy? CIA, KGB może republiki Abra Kadabra? No i od kiedy działamy sami zapominając o innych. Czy nie współrządzimy Pomorzem z innymi? Czy usuwamy obcych ze stanowisk jak to uczyniła wolna Polska międzywojenna z nami.NIE!!! Pracujemy razem spotykamy się rozmawiamy pijemy piwo. Czy to jest działanie przeciwko Pomorzu?????


4. Jaki jest stosunek do "nowych" Polaków (chodzi mi o przesiedleńców i wewnętrznych imigrantów oraz o ich potomstwo, które powoli zaczyna czuć związek z Pomorzem)?

Patrz punkt 2

Marek wantach Rekowski


----------------
„Chto nie chce mòwë òjców tczëc
tén mùszi słëgą cëzëch bëc”

fmeier
wysłane dnia: 12.5.2009 14:13
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany: 9.5.2009
z: Pomorze
Wiadomości: 7
Re: LIST OTWARTY PANI SŁAWINY KOSMULSKIEJ
Dyskusja zeszła trochę na manowce a chciałem uzyskać tylko odpowiedzi na kilka moich pytań. Najpierw odpowiem krótko na posty a później zadam te pytania wprost.

Panie Stanisławie. Nazwisk nie podam m.in., dlatego, że w tym przypadku byłoby słowo moje (kogoś nieznajomego z forum) przeciw słowu kogoś, z kim może się wcześniej Pan zna. Nie chcę zaogniać tutaj sytuacji wspomniałem tylko o takich incydentach.

Panie Dariuszu. Nie piszę, żeby Pan przestał być oddany sprawie kaszubskiej, ale, że Kaszuby są związane z Polską i całkowite odrzucenie polskości nie ma sensu. Chyba, że znalazł Pan inna drogę.
Dyskusja na temat odnoszenie się do Polaków przez niektórych Kaszubów nie jest wcale bezprzedmiotowa tylko, dlatego, że nie słychać tego w szeroko pojętych mediach. Bo idąc dalej tym tropem to ujawnia się zasada "prawda czasu, prawda ekranu".
Co do sentymentów niemieckich różnimy się i to jest na pewno temat na osobną dyskusję, więc nie chcę jej teraz tutaj ciągnąć.
Nie dokonałem wyłączenia Kaszubów z pomorskości. Uważam tak jak Pan napisał w nawiasie, że Kaszubi nie powinni dążyć do wyłączności.

Przepraszam, że tak zdawkowo odpowiedziałem i dopiero teraz, ale wczoraj nie miałem okazji usiąść przed monitor.
Jeśli to jest możliwe to chciałbym uzyskać odpowiedzi na kilka pytań. Chodzi mi o dominujące tendencje i w ZKP i w społeczności kaszubskiej.
1. Jestem Kaszubem, odrzucam polskość. Czy Kaszubi uważają, że w Polsce żyją z musu, bo nie mieli innej opcji?
2. Jaki jest stosunek Kaszubów do innych grup etnicznych, mieszkańców z regionu pomorskiego (mam tu na myśli pomorskie, zachodniopomorskie i część kujawsko-pomorskiego)?
3. Czy jest realna szansa na to, żeby działać wspólnie na rzecz całego Pomorza?
4. Jaki jest stosunek do "nowych" Polaków (chodzi mi o przesiedleńców i wewnętrznych imigrantów oraz o ich potomstwo, które powoli zaczyna czuć związek z Pomorzem)?

PS. Stopień ogólności moich odpowiedzi wynika z tego, że mówimy o ludziach i społeczeństwie. Stając się bardziej szczegółowym musiałbym brnąć w definicje pojęć co by tylko rozmyło ogólny obraz.


----------------
Pomorze jest jedno, niepodzielne, ciągnie się od Strzałowa po Elbląg, od Bałtyku po Drwęcę , Wisłę, Noteć, Wartę, Odrę i Zaodrze- oraz stanowi całość etniczną, historyczną, gospodarczą i administracyjną.

Michal
wysłane dnia: 11.5.2009 22:07
Nie mogę oderwać się od tej strony!
Zarejestrowany: 1.4.2004
z: Żulawskich Rubieży Kociewia
Wiadomości: 577
Re: LIST OTWARTY PANI SŁAWINY KOSMULSKIEJ
Pan Michał właśnie zauważył, że czytanie ze zrozumieniem faktycznie w Polsce przeżywa kryzys.

1. O moich poglądach było parę postów wyżej. Bardzo precyzyjnie.

2. A i w słowach pana senatora sugeruje poszukać sedna. On przecież wyraźnie mówi, że sformalizowanie języka kaszubskiego wykopało przepaść nie do przeskoczenia. Dlaczego skoro to niby gwara sztucznie wyniesiona na piedestał?

Notabene w tej opinii się fundamentalnie nie zgadzam i już mi się dostało za zdanie, że nic nas z Kaszubami, poza językiem dziś nie dzieli. Nie uważam, by kwestia języka kaszubskiego miała jakiś wpływ na wewnątrzpomorskie kontakty, skoro 100% Kaszubów i 100% Kociewiaków porozumiewa się po polsku.

M.
bora
wysłane dnia: 11.5.2009 21:33
Aktywny użytkownik
Zarejestrowany: 6.9.2006
z:
Wiadomości: 33
Re: LIST OTWARTY PANI SŁAWINY KOSMULSKIEJ
W kwestii języka kaszubskiego, o którym dość lekceważąco wypowiada się Andrzej Grzyb, czy pan Michał popiera jego stanowisko czy się też w tej sprawie od niego odcina?
(1) 2 3 4 ... 7 »
| Od najstarszych Poprzedni wątek | Następny wątek | Top

 
Wyróżnienia
Medal Stolema 2005   Open Directory Cool Site   Skra Ormuzdowa 2002