artykuly-Smoki, szachownice i święci. Część 3. Autor: Dariusz Piasek
Losowe zdjęcie
Borowy Młyn. Obchody zakończenia II wojny światowej
Pomerania
Wygląd strony

(2 skórki)
Kaszëbskô Jednota | www.kaszebsko.com
Stowarzyszenie Osób Narodowości Kaszubskiej

Smoki, szachownice i święci. Część 3. Autor: Dariusz Piasek
Author: Piasek (dariuszpiasek at wp dot pl)
Published: 04.03.2012
Rating 5.73
Votes: 15
Read: 4369 times
Article Size: 27.51 KB

Printer Friendly Page Tell a Friend

Smoki, szachownice i święci, czyli o symbolice wybranych elementów dekoracyjnych średniowiecznych kościołów na nowomarchijskim odcinku „szlaku krzyżowców”, część 3.

Artykuł dr. Dariusza Piaska podzieliliśmy na 4 części, w cz. 1 i 2 autor omawia elementy dekoracyjne portali dwóch świątyń, w cz. 1 – kościoła w Dobiegniewie, w cz. 2 – kościoła w Drawsku Pomorskim; część 3 została poświęcona symbolice szachownicy, a w części 4 dr Piasek prezentuje gotycki ołtarz w kościele w Łubowie, w tej części znajdą Państwo także podsumowanie całego tekstu.


Kościół pod wezwaniem Ducha Świętego w Moryniu.

Szachownice na średniowiecznych kościołach na pograniczu polsko-niemieckim
Jednym z najciekawszych zagadnień ikonograficznych pojawiających się w kontekście średniowiecznej architektury kościelnej Nowej Marchii i okolicznych regionów, zwłaszcza wschodniej Brandenburgii, jest kwestia występowania na niektórych z nich zagadkowych rytów szachownicy (fot. 45 i 46). Szczegółową inwentaryzację tego rodzaju przedstawień na dzisiejszym pograniczu polsko-niemieckim zawdzięczamy Zbigniewowi Millerowi (przyp. 1). Na jej podstawie można wymienić kilka cech wspólnych dla owych rytów. Występują one na zewnętrznych (przyp. 2) ścianach wczesnogotyckich granitowych kościołów datowanych ogólnie na XIII lub przełom XIII i XIV w., na pojedynczych granitowych kwadrach umieszczonych zazwyczaj w ościeżach portali (od strony południowej lub zachodniej) lub też w narożnikach budowli, zwłaszcza od strony południowo-wschodniej. Mają formę niepełnej, zwykle prostokątnej szachownicy, zbudowanej z kwadratowych lub, rzadziej, romboidalnych (np. Lubiechów Górny, Sadlno) czy nawet trójkątnych pól (Godków). Obok pojedynczych szachownic spotyka się także kościoły, na których umieszczono ich kilka, maksymalnie dziewięć (Herzberg). Mimo ogólnego podobieństwa poszczególne ryty są bardzo zróżnicowane, tak że nawet te, które są umieszczone na jednym kościele, w szczegółach nie są identyczne.


fot. 45: Moryń, wieża kościoła, kwadra z szachownicą.


fot. 46: Godków, południowa ściana kościoła, kwadra z szachownicą

Od dawna wielu badaczy próbowało wyjaśnić znaczenie tego motywu. Początkowo uznawano je za znaki strzech murarskich, jednak eksponowane usytuowanie i wielka różnorodność form, także w obrębie jednej budowli, zdecydowanie przeczą tej interpretacji. Ostatnio najbardziej popularne jest chyba przypisywanie szachownicom znaczenia apotropaicznego, czyli roli swoistego amuletu broniącego przed wszelkim złem (przyp. 3). Tłumaczenie to wydaje się jednak mało przekonywające, ponieważ trudno je poprzeć konkretnym argumentem historycznym. Jego źródłem jest prawdopodobnie skojarzenie szachownic występujących na portalach i na narożnikach kościołów z tymi, które pojawiają się niekiedy na średniowiecznych freskach o tematyce moralizatorskiej, przedstawiającymi diabły rozgrywające partie szachów o ludzką duszę (np. w Moryniu, przyp. 4) lub śmierć grającą z człowiekiem o jego życie (np. w Täby koło Sztokholmu, przyp. 5). Z szachownicą na portalu w Lubiechowie Górnym związane jest podanie ludowe, według którego diabeł rozegrał tutaj z Bogiem partię szachów o duszę pewnego grzesznika. Po przegranej diabła człowiek ten został uratowany od piekła, a szachownicę wmurowano w ścianę kościoła (przyp. 6). Podobne legendy są związane z rytami, które znajdują się na średniowiecznych kościołach w północnej Danii i są tam nazywane „diabelskimi szachownicami”. Według miejscowej tradycji na tych szachownicach ludzie rozgrywali z diabłem partię szachów, chcąc dzięki wygranej przedłużyć sobie życie (przyp. 7). Według innej wersji diabeł chciał przeszkodzić w budowie świątyni, lecz murarze zajęli go grą w szachy, dzięki czemu kościół został szczęśliwie ukończony (przyp. 8). Tego rodzaju opowieści mają jednak charakter etiologii ludowej, która w legendarny sposób próbuje tłumaczyć to, czego właściwy, pierwotny sens został przez wieki zapomniany. Związek między scenami przedstawiającymi „grę o życie” czy też „grę o duszę” na średniowiecznych freskach a szachownicami występującymi na zewnętrznych ścianach kościołów nie jest jednak wcale oczywisty. Nie ma żadnej gwarancji, że znaczenie, jakie tym szachownicom przypisywali protestanccy chłopi z Niemiec czy z Danii w okresie nowożytnym, rzeczywiście pokrywa się z tym, co sądzili o nich ich katoliccy przodkowie kilka wieków wcześniej. Wręcz przeciwnie, przytoczone powyżej podania ludowe nie mogą być dostatecznym wytłumaczeniem, dlaczego budowniczowie licznych romańskich kościołów w XIII w. zadawali sobie tyle trudu, żeby na ich ścianach umieszczać ryty szachownic. Wspomniane wyżej legendy powstawały raczej post factum i w żadnym razie nie wyjaśniają genezy tego zjawiska.
Próbując znaleźć właściwe wytłumaczenie fenomenu szachownic trzeba na wstępie podkreślić, że fakt występowania tego rodzaju rytów na zewnętrznych ścianach średniowiecznych kościołów nie jest bynajmniej specyfiką regionalną, ograniczoną do terenów dawnej Nowej Marchii, Pomorza Zachodniego i Brandenburgii. Powyżej wspomniano już, że niemal identyczne w formie i sposobie lokalizacji szachownice występują również na granitowych kościołach w północnej Danii (przyp. 9). Przegląd średniowiecznej, w tym zwłaszcza romańskiej, architektury europejskiej prowadzi do wniosku, że ornament w postaci szachownicy występuje na niej POWSZECHNIE, zwłaszcza na terenie Hiszpanii, Francji i Niemiec (przyp. 10). Podobnie jak w przypadku szachownic z dzisiejszego pogranicza polsko-niemieckiego ornament szachownicowy umieszczany jest przede wszystkim na portalach i na obramieniach okien, głównie na archiwoltach i kapitelach flankujących je kolumienek, oraz na fryzach obiegających ściany kościołów na różnej wysokości, w tym zwłaszcza ich prezbiteria i apsydy. W skromnych wiejskich kościołach romańskich rozrzuconych po całej Europie ornament szachownicowy jest często jedynym albo głównym elementem dekoracyjnym. Wobec powszechnie znanego średniowiecznego zamiłowania do symboliki wydaje się wprost nieprawdopodobne, żeby ów motyw miał w tym wypadku jedynie znaczenie estetyczne. Jaki jest zatem jego ukryty sens?
Właściwy, jak sądzę, kierunek badań wskazał swego czasu archeolog Jens Vellev, który zasugerował, że występujące na duńskich kościołach szachownice mogą mieć związek z zawartym w Apokalipsie opisem Niebiańskiej Jerozolimy, czyli miasta zbawionych (przyp. 11). Według natchnionej wizji św. Jana „miało ono mur wielki a wysoki, miało dwanaście bram a na bramach dwunastu aniołów i wypisane imiona, które są imionami dwunastu pokoleń synów Izraela. Od wschodu trzy bramy i od północy trzy bramy, i od południa trzy bramy, i od zachodu trzy bramy. A mur Miasta ma dwanaście warstw fundamentu […]. A Miasto układa się w czworobok […]. A mur jego jest zbudowany z jaspisu, a Miasto to czyste złoto do szkła czystego podobne. A warstwy fundamentu pod murem Miasta zdobne są wszelakim drogim kamieniem. Warstwa pierwsza – jaspis, druga – szafir, trzecia – chalcedon, czwarta – szmaragd, piąta – sardoniks, szósta krwawnik, siódma – chryzolit, ósma – beryl, dziewiąta – topaz, dziesiąta – chryzopraz, jedenasta – hiacynt, dwunasta – ametyst. A dwanaście bram to dwanaście pereł: każda z bram była z jednej perły. I rynek Miasta to czyste złoto jak szkło przezroczyste. A świątyni w nim nie dojrzałem: bo jego świątynią jest Pan Bóg Wszechmogący oraz Baranek. […] I ukazał mi rzekę wody życia lśniącą jak kryształ, wypływającą z tronu Boga i Baranka. Pomiędzy rynkiem Miasta a rzeką, po obu brzegach, drzewo życia, rodzące dwanaście owoców, wydające swój owoc każdego miesiąca, a liście drzewa służą do leczenia narodów. […] Błogosławieni, którzy płuczą swe szaty, aby władza nad drzewem życia do nich należała i aby bramami wchodzili do Miasta. Na zewnątrz są psy, guślarze, rozpustnicy, zabójcy, bałwochwalcy i każdy, kto kłamstwo kocha i nim żyje” (Ap 21, 12–14, 16, 18–22; 22, 1–2, 14–15; pogrubienia – DP). J. Vellev dostrzegł również, że w rękopisach hiszpańskich z X w. znajdujemy plastyczną wizję tegoż Niebiańskiego Jeruzalem, które ma kształt czworokątnego miasta otoczonego wysokim murem z dwunastoma bramami (po trzy z każdej strony). Zgodnie z opisem biblijnym ten mur, a często także znajdujący się pośrodku miasta rynek, skonstruowany jest z różnobarwnych kwadratowych lub prostokątnych kamieni, ułożonych warstwami i układających się w szachownicę!
Nietrudno zauważyć, że opis apokaliptycznej Jerozolimy poprzez takie szczegóły, jak kwadratowy plan, bramy skierowane na cztery strony świata, fundamenty ułożone z warstw kolorowych drogocennych kamieni, a przede wszystkim obecność w niej Boga, wody i drzewa życia w sensie duchowym pasuje do charakterystyki właściwie KAŻDEGO średniowiecznego kościoła z jego nawą, bramą, kamiennym czy ceglanym murem oraz tabernakulum (Bóg), chrzcielnicą (woda życia) i krzyżem, ewentualnie z kolumnami oddzielającymi nawę główną od bocznych (drzewa życia). Tak też z pewnością postrzegali swoje świątynie ówcześni ludzie (przyp. 12). Wydaje się również bardzo prawdopodobne, że jednym ze sposobów podkreślenia tej identyfikacji było właśnie umieszczanie na ścianach kościołów szachownicowego ornamentu, który symbolizował dwanaście warstw fundamentów Niebiańskiej Jerozolimy (przyp. 13). Tego rodzaju motyw zdobniczy był bowiem bezpośrednim nawiązaniem do wspomnianych powyżej wzorców ikonograficznych zawartych we wczesnośredniowiecznych ilustrowanych księgach Apokalipsy (przyp. 14).
Innym źródłem symbolicznego znaczenia szachownicy mógł być fragment z Pierwszego listu św. Piotra Apostoła, w którym autor zwraca się do chrześcijan następującymi słowami: „wy również, niby żywe kamienie, jesteście budowani jako duchowa świątynia…” (1 P 2, 5). Dla ludzi średniowiecza było oczywiste, że wspomniane przez św. Piotra kamienie nie mogą mieć jakiejś przypadkowej formy, lecz zgodnie z ukształtowaną przez starożytność wykładnią symboliczną, a zarazem praktyką budowlaną, wyobrażano je sobie jako regularne bloki o kwadratowych bokach (przyp. 15). Świadectwem tego jest, między innymi, fragment popularnego dzieła encyklopedycznego Honoriusza z Autun (XI/XII w.) Elucidarium, w którym ten średniowieczny teolog rozwija przytoczoną powyżej myśl św. Piotra i wprost odnosi ją do rzeczywistości eschatologicznej: „inni z kolei jak kwadratowe kamienie (lapides quadrati) zostali umieszczeni przez najwyższego artystę w budowli niebiańskiej, będąc zaś wybrańcami, wygładzonymi czterema cnotami: prudentia, fortitudo, justitia i temperantia, którymi mury Jeruzalem zostaną naprawione…” (przyp. 16).
Elementem, który moim zdaniem, przesądza o interpretacji szachownic na murach średniowiecznych kościołów jako plastycznej wizji fundamentów Niebiańskiej Jerozolimy jest częste występowanie tego motywu w towarzystwie innego, a mianowicie kamiennych kul, które umieszczane są na obramieniach portali i okien. Skojarzenie z perłami, z których mają być zbudowane bramy miasta zbawionych, wydaje się tutaj oczywiste. Przykładem może być grupa kościołów w północnej Hiszpanii i południowej Francji, gdzie wspólne występowanie tych elementów wydaje się szczególnie popularne. Jednym z najważniejszych z nich jest dawne sanktuarium Świętego Graala, czyli klasztor San Juan de la Peña w pobliżu miasta Jaca (przyp. 17). Motyw szachownicy odnajdujemy tutaj przede wszystkim w wewnętrznej dekoracji trzech apsyd głównego kościoła klasztornego, pod postacią fryzu wieńczącego ściany. Co ciekawe, obok typowych szachownic złożonych z kwadratów pojawiają się w nim również szachownice ułożone z trójkątów, podobne do tej z kościoła w Godkowie (przyp. 18). Szachownice uformowane z ułożonych na przemian małych cylindrów (tzw. ajedrezado jaques) (przyp. 19) ozdabiają także łuki arkad krużganka klasztornego, a szachownice i perły tworzą arkady otaczające nagrobki rycerzy w tzw. panteonie szlachty (położonym obok kaplicy grobowej kilku królów i królowych Nawarry z X i XI w.). W owych arkadach, a niekiedy dodatkowo w wieńcu z pereł, znajdują się symbole chrystologiczne, takie jak krzyż, chryzmon, gryf, pantera (?), a obok nich także postać rycerza na koniu (?) (przyp. 20). Mamy tu zapewne do czynienia ze swoistym skrótem przekazu biblijnego, opisem Niebiańskiej Jerozolimy za pomocą szachownicy (fundament z kamieni), pereł (bramy) i symbolu obecności Jezusa (ewentualnie schematycznej figury zmarłego). Umieszczenie tych znaków w kontekście grobowca można odczytać jako wyraz nadziei, że pochowany w nim człowiek dołączy do społeczności zbawionych w Niebiańskiej Jerozolimie. Podobne znaczenie miało ukazywanie zmarłego stojącego w bramie lub umieszczanie nagrobka pod arkadowym baldachimem, popularne w późnym średniowieczu (przyp. 21).
Ornament w postaci fryzu szachownicowego i pereł wokół portali i okien występuje również na innych kościołach romańskich w tym rejonie, np. w Becerril del Carpio (prowincja Palencia) (przyp. 22), Matalbaniega (prow. Palencia) (przyp. 23), Pozancos (prow. Palencia) (przyp. 24), Ayala (prow. Álava) (przyp. 25), Torres del Rio (prow. Navarra) (przyp. 26), Santa Cruz de la Serós (prow. Huesca) (przyp. 27), Sigüés (prow. Saragossa), Escunhau (prow. Lérida) (przyp. 28), Bossòst (prow. Lérida) (przyp. 29), Ercé (departament Ariège) (przyp. 30) Saint-Jean-de-Verges (dep. Ariège) (przyp. 31). Wyjątkowa wręcz popularność tego rodzaju motywów dekoracyjnych na terenie północnej Hiszpanii i na pograniczu hiszpańsko-francuskim zdaje się świadczyć o tym, że tam właśnie należy szukać ich genezy. Z obiektów położonych bliżej granic dzisiejszej Polski pięknym przykładem łączenia dekoracji szachownicowej i perłowej jest chór wschodni katedry w Bambergu, gdzie ta pierwsza występuje w postaci fryzów, natomiast perły otaczają ościeża i archiwolty otworów okiennych (przyp. 32). Perły ozdobione dodatkowo promienistym żłobkowaniem (jak w niektórych kościołach śląskich, zob. niżej) pokrywają również dwa łuki archiwolty jednego z dwóch wschodnich portali katedry (tzw. Brama Łaski) (przyp. 33).
Perły otaczające archiwolty portali występują także na kościołach nowomarchijskich i zachodniopomorskich, chociaż zdecydowanie rzadziej niż szachownice. Można je zobaczyć np. w Plöwen (Meklemburgia), nowomarchijskim Dargomyślu (gm. Dębno) i Nowym Objezierzu (gm. Moryń) oraz pomorskim Gosławiu (gm. Trzebiatów) (przyp. 34). W przypadku Plöwen (przyp. 35) i Gosławia (przyp. 36) perły i szachownice znajdują się obok siebie na tym samym portalu. Kuliste guzy przypominające perły, ozdobione jednak zazwyczaj dodatkowym spiralnym lub promienistym ornamentem, umieszczono również na portalach kilku kościołów śląskich (Gierszowice, Iława, Małujowice, Raciborowice, Sobótka, Stary Zamek, Studniska Dolne) (przyp. 37).
Szachownice i perły na skromnych wiejskich kościołach z terenu Polski są zapewne, podobnie jak cała forma architektoniczna tych budowli, jedynie dalekim, peryferyjnym echem architektury zachodnioeuropejskiej, z której czerpano gotowe wzorce, dostosowując je do miejscowych możliwości i potrzeb. Mamy tu do czynienia z typowym dla kultury zjawiskiem REDUKCJI form pierwotnych, złożonych i bogatych, do bardziej prostych, zwłaszcza w sferze ornamentacji. Podobieństwo do licznych kościołów hiszpańskich, francuskich i niemieckich jest tak uderzające, że nie może być przypadkowe. Wystarczy choćby spojrzeć na portal wspomnianego wyżej kościoła w Gosławiu, gdzie na archiwolcie widoczne są małe guzy a obok nich dwie symetrycznie rozmieszczone kwadry z szachownicami. Trudno sobie wyobrazić, żeby autor tej dekoracji nie widział nigdy portali hiszpańskich czy francuskich, których archiwolty są ozdobione niemal identycznymi perłami i otoczone bardziej rozbudowanym ornamentem szachownicowym. Pojedyncze kwadry z szachownicami na kościołach polskich, niemieckich czy duńskich są więc bez wątpienia zredukowaną formą zachodnioeuropejskich fryzów i archiwolt z ornamentem szachownicowym, a ich znaczenie symboliczne należy wiązać z apokaliptyczną wizją Niebiańskiej Jerozolimy.
Jednym ze sposobów przenoszenia omówionych powyżej idei artystycznych były zapewne wędrówki krucjatowe wzdłuż nowomarchijsko-pruskiego szlaku krzyżowców. Przywódcy tych krucjat prowadzili bowiem ze sobą nie tylko giermków i rycerzy, ale także rzemieślników potrzebnych w pracach oblężniczych i budowlanych, z których część pozostawała następnie na stałe w Nowej Marchii, na Pomorzu czy w Prusach. Za krzyżowcami ciągnęli z kolei cywilni osadnicy, którzy na zdobytych terenach zakładali wsie i miasta. Wzorce te przenosiły się zatem poprzez wędrówki warsztatów budowlanych lub były przekazywane drogą kontaktów społecznych, gospodarczych i politycznych. Jedną z ważniejszych dróg recepcji motywu szachownicy i perły z Europy zachodniej na dzisiejsze pogranicze polsko-niemieckie był też zapewne niezwykle popularny w średniowieczu szlak pielgrzymi do Santiago de Compostela, czyli Droga Św. Jakuba (przyp. 38). Na możliwość niezwykle dalekich „przerzutów” pewnych pomysłów artystycznych z południowej Francji na teren Pomorza Zachodniego dzięki funkcjonowaniu owego szlaku – także w zredukowanej, uproszczonej formie! – wskazał ostatnio M. Ober (przyp. 39).
Niewykluczone, że z symboliką apokaliptyczną odnoszącą się do Niebiańskiej Jerozolimy mają również związek motywy szachownicowe występujące na obramieniach dwóch nisz, które znajdują się w prezbiterium kościoła parafialnego w Moryniu (pow. gryfiński). Jedna z nisz umieszczona jest na wschodniej ścianie prezbiterium, tuż za romańskim ołtarzem. Otacza ją pas składający się z ułożonych na przemian ciemnych i jasnych kwadratów. Przy narożnikach niszy z trzech strona namalowane są również ozdobne rozety (fot. 47).


fot. 47: Moryń, kościół parafialny, nisza I w ścianie prezbiterium.

Druga nisza znajduje się w ścianie południowej i jest otoczona podwójnym pasem złożonym z ciemnych i jasnych kwadratów, tworzących szachownicę (fot. 48). Obie nisze nie są dzisiaj używane i nie mają zamknięcia. Na wschodniej ścianie prezbiterium, ale na lewo od ołtarza, znajduje się jeszcze jedna nisza, w której umieszczone jest współczesne tabernakulum, obecnie nie używane, ponieważ najnowsze ulokowane jest na samym ołtarzu. Prawdopodobnie ta trzecia nisza to właściwe średniowieczne tabernakulum, które zazwyczaj umieszczano w ścianie prezbiterium po lewej stronie ołtarza, czyli po tzw. stronie Ewangelii (według dawnej liturgii łacińskiej) (przyp. 40). Być może było ono również otoczone dekoracją szachownicową, która się nie zachowała na skutek późniejszych przekształceń i przemalowań. Nisze za ołtarzem i po prawej stronie ołtarza mogły pełnić funkcje pomocnicze, służąc do przechowywania sprzętów i ksiąg liturgicznych, olejów świętych itp. (przyp. 41) Z symboliką szachownicy jako fundamentu Niebiańskiej Jerozolimy mogła się również wiązać forma kraty zamykającej owe nisze (przyp. 42).


fot. 48: Moryń, kościół parafialny, nisza II w ścianie prezbiterium.

Motyw szachownicowy jest dosyć często obecny w układzie posadzek kościelnych, skonstruowanych z ułożonych naprzemiennie ciemniejszych i jaśniejszych płyt kamiennych. Skojarzenie z rynkiem Niebiańskiej Jerozolimy, przedstawianym na średniowiecznych rycinach w takiej właśnie szachownicowej formie, wydaje się tutaj całkowicie usprawiedliwione. Nawiązania do apokaliptycznej wizji miasta zbawionych są także odkrywane w kształcie średniowiecznych koron, świeczników, kadzielnic, kielichów, relikwiarzy, w arkadach, które pojawiają się na gotyckich nagrobkach lub w rozciągniętych nad nimi baldachimach (przyp. 43). Z tej perspektywy przypisywanie szachownicom i perłom umieszczanym na romańskich i wczesnogotyckich kościołach znaczenia symbolicznego, opisującego te budowle jako modele Niebiańskiej Jerozolimy, nie wydaje się jakoś szczególnie ekstrawaganckie. Wręcz przeciwnie: można zasadnie przypuszczać, że ludziom średniowiecza to odniesienie, tak przecież jednoznaczne graficznie, narzucało się jako coś wręcz oczywistego.

Przypisy do cz. 3
Przyp. 1. Z. Miller, Zagadka motywu szachownicy w średniowiecznych kościołach granitowych, „Nadwarciański Rocznik Historyczno-Archiwalny”, nr 13, 2006, s. 55–91.
Przyp. 2. Wyjątkiem jest tutaj szachownica znajdująca się na wewnętrznej ścianie katedry w Gorzowie Wielkopolskim, w nawie północnej, tuż nad posadzką, można jednak przypuszczać, że została ona tutaj umieszczona wtórnie (?).
Przyp. 3. Z. Miller, op. cit., s. 62-65.
Przyp. 4. Ibidem, s. 65.
Przyp. 5. Zob. http://www.orgelanders.se/Orgelbilder/Taby/Doden.jpg
Przyp. 6. Z. Miller, op. cit., s. 62, przypis 19.
Przyp. 7. Do spopularyzowania tej interpretacji przyczynił się prawdopodobnie film szwedzkiego reżysera Ingmara Bergmana pt. „Siódma pieczęć” z 1957 r.. Osią akcji jest w nim partia szachów rozgrywana ze śmiercią przez głównego bohatera, którym jest rycerz powracający z wyprawy krzyżowej.
Przyp. 8. Zob. http://thyrashm.blogspot.com/2010/01/kettrup-gttrup-nors.html
Przyp. 9. Np. w następujących miejscowościach: Bejstrup, Gøttrup, Grinderslev, Hillerslev, Kettrup, Nors, Skallerup, Svenstrup, Veggerby, zob. poprzedni przypis.
Przyp. 10. Dla poparcia tej tezy należałoby tutaj przytoczyć wiele tytułów monografii i albumów ukazujących kościoły romańskie w Europie, do tego samego wniosku można jednak dojść, przeglądając bogate zasoby ikonograficzne zawarte w internecie. Szczegółowe prześledzenie genezy i dróg rozprzestrzeniania się tego motywu zdobniczego przekracza ramy niniejszego opracowania i wymaga dodatkowych badań. W dalszej części artykułu wskazuję jedynie na garść przykładów związanych z jednoczesnym występowaniem ornamentu szachownicowego i związanego z nim, jak się wydaje, ideowo motywu dekoracyjnego w postaci kulistych guzów otaczających obramienia portali i okien.
Przyp. 11. Niestety, artykuł J. Velleva z 1988 r. znam tylko z fragmentu zamieszczonego w internecie, zob. przyp. 87.
Przyp. 12. J. Hani, Symbolika świątyni chrześcijańskiej, przeł. A. Q. Lavique, Kraków 1998, s. 23 i n.; S. Kobielus, Niebiańska Jerozolima…, s. 116 i n
Przyp. 13. Ibidem, s. 131–133.
Przyp. 14. Ibidem, s. 136 i n.
Przyp. 15. J. Hani, op. cit., s. 63–69.
Przyp. 16. Cyt. za: J. Dębicki, Zachodni portal katedry świętego Łazarza w Autun. Studium z historii sztuki i historii idei, Kraków 2002, s. 88; por. M. Kowalewska, Bóg-Kosmos-Człowiek w twórczości Hildegardy z Bingen, Lublin 2007, s. 299–307 (Miasto niebiańskie).
Przyp. 17. J. Bennett, Święty Graal odnaleziony. Prawdziwa historia Świętego Kielicha z Walencji, Dębogóra 2007, s. 165 i n.
Przyp. 18. Zob. http://www.romanicoaragones.com/0-Jacetania/31-SanJuanPena06.htm
Przyp. 19. Rodzaj ornamentu popularny w architekturze romańskiej w okolicy miasta Jaca.
Przyp. 20. Zob. http://www.romanicoaragones.com/0-Jacetania/29-SanJuanPena04.htm
Przyp. 21. S. Kobielus, Niebiańska Jerozolima…, s. 165 i n.
Przyp. 22. Zob. http://www.flickr.com/photos/rabiespierre/2496612519/
Przyp. 23. Zob. http://www.flickr.com/photos/canduela/3515416506/
Przyp. 24. Zob. http://www.flickr.com/photos/rabiespierre/2498930309/
Przyp. 25. Zob. http://www.flickr.com/photos/aiala/3291194412/
Przyp. 26. Zob. http://www.flickr.com/photos/rlasaosa/3873654549/in/set-72157622194396660/
Przyp. 27. Zob. http://www.flickr.com/photos/canduela/3661132998/
Przyp. 28. Zob. http://www.flickr.com/photos/ainhoap/369150485/
Przyp. 29. Zob. http://www.flickr.com/photos/ainhoap/369150475/
Przyp. 30. Zob. http://www.flickr.com/photos/jaufre-rudel/2824765040/
Przyp. 31. Zob. http://www.flickr.com/photos/jaufre-rudel/2823926177/
Przyp. 32. H. Busch, Germania romanica: die hohe Kunst der romanischen Epoche im mittleren Europa, Wien –München 1967, fot. 103.
Przyp. 33. Zob. http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/a/a0/BambergDom-Gnadenpforte.JPG
Przyp. 34. M. Sałański, O symbolice portalu w świątyni chrześcijańskiej, artykuł dostępny tylko w Internecie, zob. http://www.templariusze.org/artykuly.php?id=20
Przyp. 35. Zob. http://www.architektura.pomorze.pl/index.php?art_id=31
Przyp. 36. Zob. http://www.architektura.pomorze.pl/index.php?art_id=150; http://www.westernpomerania.com.pl/?art_id=418
Przyp. 37. T. Kozaczewski, H. Kozaczewska-Golasz, Portale trzynastowiecznej architektury na Śląsku, Wrocław 2009, s. 88–89.
Przyp. 38. A. M. Wyrwa, Święty Jakub Apostoł. Malakologiczne i historyczne ślady peregrynacji z ziem polskich do Santiago de Compostela, Lednica – Poznań 2009 (tu dalsza literatura).
Przyp. 39. M. Ober, Pamiątka z Tuluzy – o średniowiecznej architekturze kościoła w Malechowie, [w:] Historia i kultura ziemi sławieńskiej, t. 4: Gmina Malechowo, Sławno 2005, s. 167 i n.
Przyp. 40. A. J. Nowowiejski, Wykład liturgii Kościoła Katolickiego, Warszawa 1893, t. 1, s. 434–441; P. Sczaniecki, Msza po staremu się odprawia, Kraków 1967, s. 28–29; L. Bouyer, Architektura i liturgia, Kraków 2009, s. 76-77.
Przyp. 41. Dodajmy, że kościół w Moryniu znany jest również ze znajdującego się w nim malowidła, przedstawiającego diabły grające w szachy o duszę grzesznika, jak również z szachownicy wyrytej na kamiennej kwadrze umieszczonej w południowo-zachodnim narożniku podstawy wieży, zob. Z. Miller, op. cit., s. 80–81.
Przyp. 42. P. Sczaniecki, op. cit., s. 28–29: Gdzieniegdzie – np. w Toruniu – zachowała się przy wnęce krata, która była zarazem zamknięciem i ozdobą.
Przyp. 43. S. Kobielus, Niebiańska Jerozolima…, s. 165 i n.





1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
Komentarze wyrażają poglądy ich autorów. Administrator serwisu nie odpowiada za treści w nich zawarte.
Wyróżnienia
Medal Stolema 2005   Open Directory Cool Site   Skra Ormuzdowa 2002